Przegląd Wschodniej Flanki, 29.09.2026-06.10.2026

Przegląd najważniejszych informacji z zakresu bezpieczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej.

Zachęcamy do lektury przeglądu minionego tygodnia w państwach Europy Środkowo-Wschodniej:

Łotwa nabywa nowe armatohaubice i wyrzutnie rakietowe od CSG

30 września 2026 r. łotewski MON podpisał kontrakt na dostawę samobieżnych haubic Morana oraz wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych o łącznej wartości liczonej w setkach milionów euro. Generalnym wykonawcą projektu jest Tatra Defence Systems, spółka wchodząca w skład grupy CSG. Kontrakt wieńczy proces rozpoczęty w maju 2024 r., gdy ogłoszono plany nabycia nowych haubic kołowych kal. 155 mm. W czerwcu 2025 r. Łotwa podpisała list intencyjny ze Szwecją dotyczący potencjalnego zakupu armatohaubicy Archer, jednak ostatecznie 15 września 2026 r. łotewski rząd zdecydował o wyborze Morany, uznając ofertę szwedzką za zbyt kosztowną i rozciągniętą w czasie. Jak podaje resort obrony, czeska oferta zapewniała porównywalne zdolności operacyjne przy lepszej cenie i terminach dostaw oraz bezpośrednio wbudowanym w kontrakt udziale lokalnego przemysłu. Morana to haubica kal. 155 mm, na podwoziu Tatra Force 8×8, opracowana przez spółkę Excalibur Army (CSG) we współpracy ze słowackim przemysłem zbrojeniowym jako następczyni rodziny haubic „Dana”. Projekt obejmuje też wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe na tej samej platformie Tatry. 

Rząd w Rydze stosunkowo szybko podjął decyzję o nabyciu nowych armatohaubic, z uwagi na naglącą potrzebę ze strony sił zbrojnych. Istotną rolę odegrała również atrakcyjna oferta lokalizacji produkcji. Część sprzętu zostanie wyprodukowana w Czechach i na Słowacji, natomiast docelowa produkcja i montaż końcowy mają się odbywać na Łotwie, gdzie łotewscy partnerzy przejmą też istotną rolę w utrzymaniu i wsparciu cyklu życia sprzętu. Projekt zostanie sfinansowany ze środków z unijnego kredytu SAFE.

Norwegia otwiera możliwość eksportu uzbrojenia do Mołdawii

29 września 2026 r. rząd Norwegii zdecydował, że norweskie firmy mogą ubiegać się o licencje na eksport do Mołdawii materiałów obronnych kategorii A i B oraz związanych z nimi usług, szkoleń, pośrednictwa i transferu technologii. Wcześniej Mołdawia nie była uprawniona do otrzymywania norweskiego sprzętu wojskowego. Decyzja nie oznacza automatycznej zgody na dostawy. Każdy wniosek rozpatrzy indywidualnie dyrektoriat kontroli eksportu Deksa, według tych samych procedur co eksport na Ukrainę, a odbiorcą końcowym mogą być wyłącznie władze Mołdawii. Oslo uzasadnia decyzję nadzwyczajną sytuacją bezpieczeństwa, skutkami rosyjskiej wojny przeciw Ukrainie oraz rosyjskimi działaniami hybrydowymi wymierzonymi w demokratyczne władze i europejski kurs Mołdawii. Rząd zaznacza przy tym, że bezpośredniego zagrożenia konfliktem zbrojnym nie ma. Od 2022 r. Norwegia przekazała Mołdawii ok. 2,5 mld NOK pomocy cywilnej w ramach programu Nansen. Ewentualne wsparcie wojskowe będzie finansowane ze zwykłego budżetu obronnego.

Decyzja Oslo przenosi na Mołdawię model kontrolowanego wsparcia wojskowego wypracowany dla Ukrainy, ale uzasadnia go nie zagrożeniem wojną, lecz potrzebą wzmocnienia odporności państwa na rosyjską presję hybrydową. Ma przy tym ostrożny charakter: Norwegia nie zapowiedziała konkretnego pakietu uzbrojenia, a jedynie otworzyła firmom ścieżkę licencyjną, więc szybkich i dużych dostaw nie należy się spodziewać. Istotne jest jednak, że Oslo wprost uznaje stabilność Mołdawii za element bezpieczeństwa nie tylko Kiszyniowa, ale także Norwegii i całej Europy. To kolejny sygnał, że państwa Europy Północnej traktują wschodnią flankę, w tym jej południowe sąsiedztwo przy Rumunii, jako jeden powiązany system bezpieczeństwa.

Litwa testuje ukraiński system akustycznego wykrywania dronów 

2 października litewskie MON poinformowało o wdrażaniu pilotażowej wersji ukraińskiego systemu SkyFortress, który z pomocą sztucznej inteligencji wykrywa i klasyfikuje nisko lecące drony oraz pociski manewrujące na podstawie emitowanego dźwięku lub sygnałów radiowych. Umowa podpisana latem obejmuje także przetwarzanie danych, biblioteki sygnatur i szkolenie personelu, a testy mają ocenić skuteczność systemu w litewskich warunkach. Wdrożenie następuje po wrześniowym zestrzeleniu nad Litwą drona, który wleciał z Białorusi.

Wdrożenie SkyFortress jest odpowiedzią na zagrożenie, które już się materializuje: drony wlatujące z Białorusi i zestrzelenie jednego z nich nad Litwą we wrześniu pokazały lukę w wykrywaniu obiektów na małych wysokościach, gdzie radary są mniej skuteczne. Tanie, pasywne czujniki akustyczne pozwalają gęsto pokryć teren niewielkim kosztem i zasilić danymi dalsze ogniwa obrony, od identyfikacji po neutralizację. Litwa stawia przy tym na szybką adaptację rozwiązań sprawdzonych na Ukrainie zamiast wieloletnich programów rozwojowych. Jeśli testy wypadną pomyślnie, ten model może stać się wzorem dla innych państw wschodniej flanki zmagających się z podobnymi incydentami.

Na Łotwie zatrzymano osoby podejrzane o współpracę z Rosyjskim Wywiadem Wojskowym

1 października Służba Bezpieczeństwa Państwa (VDD) ujawniła, że wspólnie z kontrwywiadem wojskowym (MIDD) zatrzymała 28 czerwca parę podejrzaną o zbieranie informacji o łotewskim sektorze obronnym na zlecenie rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU. Według VDD przekazywali GRU dane o systemie obronnym Łotwy, działaniach sił sojuszniczych NATO, wsparciu Łotwy dla Ukrainy oraz bazie lotniczej sił zbrojnych, systemach radarowych i ruchach wojskowego transportu lotniczego. Jedna z zatrzymanych osób miała z pokładu małego prywatnego samolotu rozpoznawać i fotografować bazę w Ādaži. Oboje podejmowali też działania mające wspierać potencjalne rosyjskie grupy dywersyjno‑rozpoznawcze na terytorium Łotwy. Oboje są aresztowani, a śledztwo trwa.

Sprawa łotewska wyróżnia się tym, że wykracza poza typowe zbieranie informacji. Według VDD zatrzymani mieli także przygotowywać zaplecze dla rosyjskich grup dywersyjno-rozpoznawczych, co wskazuje na planowanie przez GRU działań na wypadek konfliktu, a nie wyłącznie na bieżący wywiad. Wybór celów, czyli baza w Ādaži, w której stacjonują siły NATO (także polskie), radary, transport lotniczy i wsparcie dla Ukrainy, pokrywa się z tym, co obserwujemy w podobnych sprawach w całym regionie. Uwagę zwraca też rozpoznanie z prywatnego samolotu, które pokazuje, że Rosja wykorzystuje tanie, cywilne środki do obserwacji infrastruktury wojskowej. Jednocześnie fakt, że zatrzymanie nastąpiło już na etapie przygotowań, świadczy o skuteczności łotewskich służb i ich współpracy z kontrwywiadem wojskowym.

Anulowany przetarg na opancerzone pojazdy kołowe w Czechach 

Czeskie ministerstwo obrony unieważniło przetarg na 185 opancerzonych pojazdów kołowych 4×4 o wartości 24,7 mld koron. Pojazdy miały trafić do saperów, służby medycznej, sił specjalnych i żandarmerii wojskowej, m.in. jako ambulanse oraz wozy saperskie, pirotechniczne i rozpoznawcze. Ogłoszenie pojawiło się w rejestrze zamówień 29 września, a media poinformowały o nim 1 października. Resort powołał się na szczególne okoliczności, w tym ekonomiczne. Według ČTK wewnętrzny przegląd wykazał braki dotyczące aspektów ekonomicznych, minimalnych parametrów technicznych i części zapisów umownych, w tym brak analizy finansowej. Po ich usunięciu ma zostać ogłoszony nowy przetarg. Zakup przygotowywano od 2018 r., ale odłożono go z braku pieniędzy. W czerwcu 2025 r. rząd Petra Fiali wpisał go na listę strategicznych projektów armii, a pierwsze pojazdy miały pierwotnie trafić do wojska pod koniec 2026 r. Faworytem był australijski Bushmaster. Państwowy VOP CZ zawarł z Thalesem porozumienie, zgodnie z którym w razie wygranej pojazdy byłyby produkowane w zakładzie w Šenovie. Opozycja, w tym była minister obrony Jana Černochová, skrytykowała decyzję i uznała jej uzasadnienie za zbyt ogólnikowe.

Unieważnienie przetargu to dla czeskiej armii realny problem, bo oznacza znaczące opóźnienie w wyposażeniu saperów, służby medycznej i żandarmerii w nowe pojazdy, na które czekają od lat. Oficjalne uzasadnienie wskazuje na błędy w przygotowaniu przetargu, ale decyzja wpisuje się w szerszy obraz polityki rządu Andreja Babiša: wydatki obronne utrzymywane są na poziomie ok. 2% PKB, a część projektów przesuwa się na kolejne lata. Traci też VOP CZ, dla którego krajowe zamówienie byłoby ważną referencją, choć porozumienie z Thalesem obejmuje również produkcję dla innych armii europejskich. Kluczowe będzie teraz, jak szybko ministerstwo ogłosi nowy przetarg i czy projekt ponownie nie trafi na listę odkładanych zakupów.

Rosja – lotnictwo Rosgwardii ćwiczy pod Petersburgiem zwalczanie sprzętu opancerzonego

5 października kanał Północno-Zachodniego Okręgu Rosgwardii poinformował, że załogi śmigłowców Mi-8 eskadry lotniczej formacji ćwiczyły pod Petersburgiem, startując z lotnisk polowych, wyszukiwanie i niszczenie lekko opancerzonego sprzętu i umocnień inżynieryjnych umownego przeciwnika odtworzonych przy pomocy celów pełnowymiarowych; po wykryciu cele rażono niekierowanymi pociskami rakietowymi i karabinami maszynowymi z wysokości do 100 metrów przy prędkości około 200 km/h, loty wykonywano w dzień i w nocy, a środki kontroli obiektywnej potwierdziły trafienie wszystkich celów. Młodzi piloci zapoznawali się z doświadczeniem użycia lotnictwa zdobytym przez funkcjonariuszy Rosgwardii podczas operacji w Ukrainie.

Rosgwardia jest formacją wojsk wewnętrznych, której lotnictwo tradycyjnie służyło do transportu, osłony konwojów i działań przeciwko grupom zbrojnym, a nie do niszczenia sprzętu opancerzonego. Ćwiczenie w regionach północno-zachodnich Federacji Rosyjskiej (FR), obejmującym obwody graniczące z Finlandią, Estonią i Łotwą, pokazuje przenoszenie zadań stricte pola walki do formacji wewnętrznej i wykorzystanie jej doświadczenia frontowego do szkolenia nowych pilotów w profilu uderzeniowym. Potwierdza to kierunek, w którym Rosgwardia, dysponująca już ciężkim uzbrojeniem i jednostkami dronowymi, staje się drugim komponentem lądowo-powietrznym obok Sił Zbrojnych FR, zdolnym do samodzielnych działań przeciwko regularnym pododdziałom przeciwnika, w tym w roli sił osłony tyłów i obrony terytorialnej na kierunku bałtyckim. Komunikat opisuje szkolenie jednej eskadry i nie świadczy o przegrupowaniu sił Rozgwardi na kierunku bałtyckim.

Rosja – FSB w obwodzie pskowskim zatrzymał mieszkańca Siebieża za usiłowanie dywersji i zdradę państwa

2 października służba prasowa Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) w obwodzie pskowskim poinformowała o zatrzymaniu 22-letniego mieszkańca Siebieża, wobec którego wszczęto postępowanie karne o usiłowanie dywersji popełnionej przez grupę osób w uprzednim porozumieniu z części 3 art. 30 i punktu „a” części 2 art. 281 Kodeksu karnego oraz o zdradę państwa z art. 275. Według służby prasowej FSB zatrzymany z własnej inicjatywy nawiązał kontakt z przedstawicielem ukraińskich służb specjalnych, otrzymywał od niego zadania, próbował zniszczyć obiekt infrastruktury transportowej i przekazał informacje o żołnierzach Sił Zbrojnych Federacji Rosysjkiej poległych w Ukrainie, a sąd zastosował wobec niego areszt tymczasowy. Komunikat nie podaje dat zdarzeń, nazwiska zatrzymanego ani rodzaju obiektu.

Siebież leży przy styku granic Rosji, Łotwy i Białorusi, na linii kolejowej łączącej Moskwę przez Wielkie Łuki z Rzeżycą i Rygą, a w rejonie znajduje się także stacja graniczna i infrastruktura przejścia drogowego, co czyni obiekty transportowe w tym rejonie naturalnym celem zarówno dla sabotażu, jak i dla komunikatów służb o jego udaremnieniu. Sprawa wpisuje się w ciąg postępowań prowadzonych przez terytorialne struktury FSB w obwodach przygranicznych, w których połączenie zarzutu dywersji i zdrady państwa stosuje się wobec młodych osób pozyskanych przez komunikatory, a przekazanie danych o poległych żołnierzach w prawie rosysjkim traktowane jest jako samodzielne znamię zdrady. Z punktu widzenia Łotwy i Polski istotne jest to, że służba wskazuje na zagrożenie dla infrastruktury kolejowej w korytarzu tranzytowym prowadzącym do granicy NATO. Komunikaty FSB są jedynym źródłem informacji o sprawie i nie pozwalają na niezależną weryfikację ustaleń.

Białoruś – zabezpieczenie logistyczne w warunkach zagrożenia dronowego na ćwiczeniu „Eszelon-2026”

2 października Ministerstwo Obrony Białorusi poinformowało, że na specjalnym ćwiczeniu sił i środków zabezpieczenia materiałowo-technicznego Sił Kolektywnych ODKB „Eszelon-2026” na poligonie czebarkulskim w Rosji ćwiczono ewakuację i naprawę uszkodzonego sprzętu w warunkach zagrożenia ze strony bezzałogowców przeciwnika, dostarczanie środków materiałowych na linię styczności z użyciem naziemnych kompleksów robotycznych i dronów, rozmieszczanie stanowisk naprawczych w zagłębionych obiektach fortyfikacyjnych oraz osłonę rejonu przy pomocy posterunków obserwacji powietrznej i mobilnych grup ogniowych. Na stanowiskach wyposażano bojowy wóz piechoty BMP-2 w dodatkową osłonę przeciwdronową, remontowano armatę D-30, naprawiano motocykle, quady i naziemne kompleksy robotyczne oraz wytwarzano części zamienne na drukarkach 3D. Sekretariat ODKB potwierdził tego samego dnia, że pododdziały logistyczne na ćwiczeniu aktywnie stosują naziemne kompleksy robotyczne, a wcześniej, 30 września, ćwiczyły rozwinięcie w warunkach polowych z uwzględnieniem doświadczeń rosyjskiej operacji w Ukrainie

Komunikat opisuje nie tyle ćwiczenie sojusznicze, ile zestaw procedur, które białoruska logistyka przejmuje bezpośrednio z rosyjskiego doświadczenia frontowego, od dospawywania osłon przeciwdronowych i rozproszenia stanowisk naprawczych w ukryciach po dostawy ostatniego odcinka motocyklami, quadami i platformami bezzałogowymi. Jest to najpełniejszy od miesięcy opis tego, jak białoruskie wojska zabezpieczenia materiałowo-technicznego wyobrażają sobie pole walki nasycone bezzałogowcami, i wskazuje, że adaptacja do tego środowiska obejmuje także służby tyłowe, a nie tylko pododdziały bojowe i obronę przeciwlotniczą. Format ODKB pełni tu funkcję kanału transferu doświadczeń z rosyjskich zgrupowań do armii białoruskiej i pozostałych uczestników. Jest to ćwiczenie planowe poza terytorium Białorusi i nie ma związku ze zmianą ilości wojsk w regionie.

Białoruś – zatrzymania osób z bezzałogowcami w strefie przygranicznej z Litwą

1 października białoruscy pogranicznicy z Lidy zatrzymali w pobliżu granicy białorusko-litewskiej obywatela Białorusi, u którego znaleziono bezzałogowy statek powietrzny własnej konstrukcji, pilota zdalnego sterowania i siedem akumulatorów, a tego samego dnia pogranicznicy ze Smorgoni, działając na podstawie informacji operacyjnej, zatrzymali w kompleksie leśnym w rejonie ostrowieckim innego obywatela Białorusi z dronem i częściami do niego, przy czym w miejscu jego zamieszkania znaleziono sondy meteorologiczne i radiostacje. Wobec obu zatrzymanych wszczęto postępowania administracyjne za naruszenie reżimu granicznego i nielegalne działania wobec cywilnych bezzałogowców, zagrożone grzywną do 100 wielokrotności stawki bazowej z konfiskatą sprzętu; komitet przypomniał, że dekret prezydenta z 25 września 2023 roku nr 297 zakazuje osobom fizycznym wwozu, posiadania, eksploatacji i wytwarzania cywilnych bezzałogowców, a powtórne naruszenie w ciągu roku pociąga odpowiedzialność karną z art. 300-1 Kodeksu karnego.

Dwa zatrzymania tego samego dnia na odcinku litewskim, w tym jedno w rejonie ostrowieckim, gdzie znajduje się białoruska elektrownia jądrowa, pokazują, że białoruska służba graniczna traktuje amatorskie bezzałogowce i sondy meteorologiczne w strefie przygranicznej jako element kontroli reżimu granicznego, a nie wyłącznie problem porządkowy. Zestaw znaleziony w Ostrowcu, obejmujący sondy i radiostacje, odpowiada wyposażeniu wykorzystywanemu do przerzutu kontrabandy na Litwę balonami, co w ostatnich latach stało się przedmiotem sporów litewsko-białoruskich i zamknięć przejść granicznych. Zwraca uwagę, że obie sprawy prowadzone są w trybie administracyjnym, a nie karnym, i że komunikaty nie przypisują zatrzymanym działania na rzecz obcych służb, a komitet używa ich przede wszystkim do przypomnienia o całkowitym zakazie cywilnych dronów dla osób fizycznych obowiązującym od 2023 roku. Sprawy te są wskaźnikiem intensywności kontroli pasa przygranicznego, a nie dowodem na wrogą aktywność rozpoznawczą.

 Aktualności Instytutu Wschodniej Flanki (IWF):

  • Grzegorz Matyasik, ekspert Instytutu Wschodniej Flanki, był gościem programu „Punkt widzenia Jankowskiego”. Tematem rozmowy były m.in. działania Rosji, zagrożenia dla wschodniej flanki NATO oraz przygotowanie Polski na wypadek eskalacji konfliktu. Poruszono również kwestię możliwych scenariuszy rosyjskich działań wobec państw bałtyckich oraz potrzeby powszechnego przeszkolenia wojskowego w Polsce. Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy. Występ Grzegorza Matyasika rozpoczyna się od 53. minuty programu.