Przegląd Wschodniej Flanki, 28.07.2026-04.08.2026

Przegląd najważniejszych informacji z zakresu bezpieczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej.

Zachęcamy do lektury przeglądu minionego tygodnia w państwach Europy Środkowo-Wschodniej:

Rumunia zaostrza zasady obrony przestrzeni powietrznej

Pod koniec lipca 2026 r. Rumunia wyraźnie zaostrzyła sposób reagowania na naruszenia własnej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie bezzałogowe statki powietrzne. Po wcześniejszym okresie ograniczania się głównie do monitorowania, identyfikacji i eskortowania obiektów związanych z rosyjskimi atakami na Ukrainę, rumuńskie siły zbrojne rozpoczęły bardziej zdecydowane działania obejmujące ich fizyczne zwalczanie. W dniach 24–26 lipca rumuńskie lotnictwo przeprowadziło działania przeciwko trzem dronom, które znalazły się w rumuńskiej przestrzeni powietrznej w związku z rosyjskimi uderzeniami na Ukrainę. Jeden z incydentów miał miejsce w rejonie okręgu Buzău, gdzie bezzałogowiec został zniszczony nad obszarem niezamieszkanym. Kolejne przypadki dotyczyły następnych naruszeń, w tym obiektu zestrzelonego nad wodami terytorialnymi Morza Czarnego w pobliżu Suliny. Jeden ze strąconych bezzałogowców został zidentyfikowany jako rosyjski dron typu Shahed/Geran. 

Zmiana sposobu reagowania Rumunii wynikała z narastającej liczby incydentów związanych z rosyjskimi dronami w pobliżu jej granic. Po okresie ostrożnego monitorowania i unikania eskalacji Bukareszt przeszedł do bardziej aktywnej obrony przestrzeni powietrznej, wspierając działania wojskowe krokami dyplomatycznymi wobec Rosji. Decyzja ta pokazuje, że naruszenia przestrzeni powietrznej są traktowane nie tylko jako konsekwencja wojny na Ukrainie, ale jako bezpośrednie wyzwanie dla bezpieczeństwa Rumunii i całej wschodniej flanki NATO.

Rozmieszczanie amerykańskich samolotów KC-135 w bazie Bezmer w Bułgarii

W Bułgarii rozpoczęło się rozmieszczanie amerykańskich samolotów tankujących KC-135 Stratotanker. Pierwsze maszyny wraz z personelem dotarły już do bazy Bezmer w południowo-wschodniej części kraju. Decyzja o ich czasowym stacjonowaniu zapadła w lipcu, kiedy parlament w Sofii zatwierdził wniosek rządu. Zgoda obejmuje do ośmiu samolotów, około 250 żołnierzy z osobistą bronią oraz niezbędny sprzęt lotniskowy. Misja potrwa od końca lipca do początku października 2026 roku.

Rozmieszczenie KC-135 w Bezmer jest przykładem, jak elementy czysto logistyczne stają się dziś istotnym czynnikiem w napięciach międzynarodowych. Tankowce powietrzne nie prowadzą działań ofensywnych, ale umożliwiają przedłużenie zasięgu operacyjnego innych maszyn. W warunkach konfliktu na Bliskim Wschodzie ich obecność na terytorium sojusznika NATO realnie zwiększa elastyczność amerykańskiego lotnictwa, nawet jeśli starty i tankowanie odbywają się poza przestrzenią powietrzną Bułgarii. Decyzja Sofii opiera się na umowie z 2006 roku i formalnie nie wykracza poza jej ramy. Jednocześnie pokazuje ograniczenia, z jakimi mierzą się państwa sojusznicze: z jednej strony zobowiązania sojusznicze i presja na udostępnianie infrastruktury, z drugiej – ryzyko eskalacji napięć dyplomatycznych (protest Iranu) oraz lokalnych (sprzeciw mieszkańców).

Medyczne ćwiczenie NATO w Estonii- Vigorous Warrior 2026 

W czerwcu 2026 r. Estonia była gospodarzem ćwiczenia NATO Vigorous Warrior 2026 – największego wielonarodowego przedsięwzięcia Sojuszu poświęconego zabezpieczeniu medycznemu działań wojennych. Przez blisko dwa tygodnie około 2 tys. uczestników z 38 państw NATO i partnerskich ćwiczyło funkcjonowanie pełnego łańcucha opieki nad rannymi – od udzielania pierwszej pomocy na polu walki, przez segregację (triage), stabilizację stanu poszkodowanych i ewakuację medyczną, po leczenie w szpitalach polowych oraz koordynację dalszej opieki między państwami. Znaczną część scenariuszy realizowano we współpracy z cywilnym systemem ochrony zdrowia, sprawdzając zdolność do wspólnego działania w warunkach konfliktu o wysokiej intensywności. Program ćwiczeń uwzględniał doświadczenia wyniesione z wojny w Ukrainie. Testowano funkcjonowanie służb medycznych w środowisku zagrożonym atakami rakietowymi i dronowymi, zakłóceniami łączności oraz cyberatakami. Sprawdzano również nowe rozwiązania technologiczne, m.in. wykorzystanie bezzałogowych platform do ewakuacji rannych, cyfrowych systemów monitorowania przepływu pacjentów oraz metod zwiększających odporność i ograniczających wykrywalność szpitali polowych.

Ćwiczenie potwierdziło, że wojskowa służba zdrowia stanowi jeden z kluczowych elementów zdolności obronnych państwa. Sprawne prowadzenie segregacji rannych, ich ewakuacji oraz zapewnienie ciągłości leczenia bezpośrednio wpływa na utrzymanie zdolności bojowej wojsk. Vigorous Warrior 2026 pokazał również, że skuteczny system zabezpieczenia medycznego wymaga pełnej integracji struktur wojskowych i cywilnych oraz wykorzystania nowoczesnych technologii, które zwiększają odporność całego systemu na działania przeciwnika.

Były szwedzki konsultant IT współpracujący ze Szwedzkimi Siłami Zbrojnymi skazany za próbę szpiegostwa

29 lipca 2026 r. sąd w Sztokholmie uznał 34-letniego mężczyznę, byłego konsultanta IT Sił Zbrojnych Szwecji (2018–2022), za winnego próby szpiegostwa na rzecz Rosji.

Podczas pracy dla armii miał dostęp do informacji niejawnych. Jesienią 2025 r. pojechał do Moskwy, gdzie próbował przekazać te dane FSB i GRU w zamian za ochronę i ewentualne rosyjskie obywatelstwo. Sąd stwierdził u niego poważne zaburzenia psychiczne i orzekł przymusowe leczenie psychiatryczne w zakładzie zamkniętym. Część akt sprawy pozostaje utajniona.

Były szwedzki konsultant IT świadczący usługi na rzecz Szwedzkich Sił Zbrojnych został skazany za próbę szpiegostwa. Sprawa pokazuje rosnące zainteresowanie rosyjskich służb osobami posiadającymi dostęp do informacji technicznych, infrastruktury wojskowej oraz systemów teleinformatycznych. O sprawie informowaliśmy wcześniej w „Przeglądzie Wschodniej Flanki” (8.01-13.01.2026 r.), wskazując ją jako przykład zagrożeń dla szwedzkiego systemu bezpieczeństwa oraz prób penetracji środowiska związanego z obronnością przez rosyjskie służby wywiadowcze. Przypadek ten potwierdza, że ochrona informacji w sektorze wojskowym wymaga nie tylko kontroli własnych struktur, ale także skutecznego nadzoru nad całym łańcuchem dostaw i podmiotami prywatnymi posiadającymi dostęp do wrażliwych danych. Sprawa dotyczy Ramına Antonio Tellebonda (ur. 1992 r.), obywatela Szwecji z regionu Mellansverige, byłego cywilnego kontrahenta współpracującego ze szwedzkimi siłami zbrojnymi oraz specjalisty IT prowadzącego firmę konsultingową Ratobs AB. Posiadając dostęp do informacji związanych z bezpieczeństwem państwa, miał w listopadzie 2025 r. udać się do Moskwy, gdzie zaoferował rosyjskim służbom przekazanie informacji niejawnych w zamian za uzyskanie azylu politycznego oraz rosyjskiego obywatelstwa. W toku postępowania postawiono mu również dodatkowe zarzuty dotyczące prześladowania pracownika szwedzkiej Służby Radioelektronicznej (Försvarets radioanstalt – FRA) oraz działań mających zmierzać do popełnienia zabójstwa. Przypadek Tellebonda wpisuje się w szerszy trend aktywności rosyjskich służb wobec szwedzkiego sektora bezpieczeństwa. Wcześniej dużym echem odbiła się sprawa braci Peymana i Payama Kia. Starszy z nich, Peyman Kia, był pracownikiem szwedzkiego wojskowego wywiadu MUST (Militära underrättelse- och säkerhetstjänsten) i został skazany za przekazywanie informacji rosyjskiemu wywiadowi wojskowemu GRU. Sprawa ta pokazała, że zagrożenie może pochodzić zarówno od osób zatrudnionych bezpośrednio w strukturach państwa, jak i od specjalistów cywilnych funkcjonujących w otoczeniu sektora obronnego. Rosyjskie służby poszukują nie tylko osób z dostępem do tajnych struktur państwowych, ale także specjalistów technicznych, administratorów systemów, wykonawców usług IT i pracowników firm współpracujących z wojskiem. W warunkach rosnącej militaryzacji regionu Morza Bałtyckiego oraz wzrostu znaczenia technologii cyfrowych sektor prywatny staje się jednym z kluczowych obszarów wymagających ochrony kontrwywiadowczej.

Duński generał objął stanowisko dowódcy NATO-Ukraine JATEC (Joint Analysis, Training and Education Centre)

Duński generał Flemming Mathiasen objął stanowisko dowódcy NATO-Ukraine Joint Analysis, Training and Education Centre (JATEC) w Bydgoszczy. Zastąpił na tym stanowisku polskiego generała, kontynuując rozwój pierwszej w historii wspólnej instytucji NATO i Ukrainy, której zadaniem jest przekładanie doświadczeń z wojny rosyjsko-ukraińskiej na praktyczne rozwiązania dla państw Sojuszu. JATEC osiągnęło w 2026 r. pełną gotowość operacyjną i pełni rolę centrum analiz, szkolenia oraz wymiany doświadczeń pomiędzy NATO a Siłami Zbrojnymi Ukrainy. Ośrodek gromadzi i analizuje wnioski z działań bojowych, opracowuje rekomendacje dotyczące zmian w doktrynach, szkoleniu i wyposażeniu wojsk oraz wspiera przygotowanie żołnierzy do prowadzenia działań w warunkach współczesnego konfliktu o wysokiej intensywności. 

Pod dowództwem gen. Mathiasena jednym z głównych priorytetów będzie dalsze rozwijanie współpracy z Ukrainą w obszarach takich jak wykorzystanie bezzałogowych systemów, obrona przeciwlotnicza, walka radioelektroniczna, cyberobrona oraz logistyka. Istotnym zadaniem pozostanie również szybkie przekazywanie doświadczeń z frontu państwom NATO, aby mogły one dostosowywać programy szkoleniowe, procedury oraz rozwój zdolności wojskowych do zmieniającego się charakteru współczesnej wojny. Objęcie dowództwa przez duńskiego generała podkreśla międzynarodowy charakter JATEC i rosnącą rolę Polski jako jednego z kluczowych ośrodków współpracy NATO z Ukrainą. Centrum w Bydgoszczy staje się ważnym elementem procesu adaptacji Sojuszu do zagrożeń wynikających z wojny prowadzonej przez Rosję oraz platformą wdrażania doświadczeń ukraińskich do planowania obronnego i szkolenia sił zbrojnych państw NATO.

Presja migracyjna na Estonię

Estonia mierzy się z gwałtownym wzrostem presji migracyjnej, którą władze określają jako element hybrydowych działań Białorusi wspieranych przez Rosję.  W ciągu jednego tygodnia estońskie służby zatrzymały 63 nielegalnych migrantów, podczas gdy w całym poprzednim roku odnotowano 39 takich przypadków, a od początku 2026 r. liczba zatrzymanych wzrosła już do 102 osób. Estońskie władze oceniają, że presja migracyjna będzie utrzymywać się co najmniej do końca lata, dopóki sprzyjające warunki pogodowe umożliwiają przemieszczanie się migrantów. 

Większość migrantów dociera do Estonii przez granicę łotewsko-białoruską, która – zdaniem Tallina – pozostaje najsłabszym ogniwem ochrony zewnętrznej granicy UE w regionie. Estońskie służby podkreślają, że migranci są celowo kierowani przez białoruskie służby w stronę granicy, a wśród zatrzymanych zabezpieczano m.in. drabiny, duże nożyce do cięcia ogrodzeń oraz przecinarki, co ma świadczyć o zorganizowanym charakterze operacji. Dodatkowo zwrócono uwagę na przypadki budowy tuneli pod infrastrukturą graniczną na kierunku litewskim, które – według władz – wymagają przygotowania wykraczającego poza możliwości pojedynczych migrantów.  Być może obserwujemy zmianę ciężaru hybrydowej presji migracyjnej i przesuwania jej  z odcinka polsko-białoruskiego na państwa bałtyckie. Może mieć to związek z zaostrzeniem kontroli na granicach Polski z Litwą i Niemcami, co skłania organizatorów przemytu do poszukiwania nowych tras. Większość zatrzymanych w Estonii odnajdywana jest już nie na granicy, lecz w rejonie Tallina – w hotelach, porcie oraz na trasach prowadzących do terminali promowych, co wskazuje, że Estonia staje się przede wszystkim państwem tranzytowym dla migrantów zmierzających dalej do Europy Północnej.  Estońskie władze podkreślają, że narastająca presja migracyjna obciąża nie tylko policję i straż graniczną, lecz także sądy, tłumaczy oraz samorządy odpowiedzialne za opiekę nad osobami deklarującymi niepełnoletność. W ocenie rządu zjawisko to ma charakter operacji hybrydowej, której celem jest wywieranie presji na państwa bałtyckie oraz destabilizacja ich systemów bezpieczeństwa i administracji.

Kontynuacja zmian kadrowych w Ministerstwie Obrony Ukrainy​

29 lipca br. Gabinet Ministrów Ukrainy zdecydował o powołaniu dwóch nowych wiceministrów obrony – Liubow Galan (r. 1996) i Sierhija Bojewa (r. 1983). Pierwsza z wymienionych będzie odpowiedzialna za kwestie kadrowe, w tym proces mobilizacyjny i rekrutację, szkolenie i rozwój personelu, opiekę zdrowotną i sprawy społeczne, a także ramy prawne służby wojskowej. Na swoim stanowisku ma wykorzystać bogate doświadczenie z pracy na rzecz sił zbrojnych w organizacjach pozarządowych  – świadczącej pomoc sprzętową dla żołnierzy Frontline.Care (od 2022 r.) i dbającej o przestrzeganie praw służących w armii Princip (od 2023 r.). Z kolei S. Bojew objął stanowisko wiceministra obrony ds. integracji europejskiej, z którego odszedł kilkanaście dni wcześniej. Ogółem w MO na stanowiskach zastępcy ministra pracuje od 2024 r., przy czym od 2023 r. był wiceministrem w resorcie ds. przemysłu strategicznego. W latach wcześniejszych pracował w międzynarodowych korporacjach finansowych, zarówno w Kijowie, jak i zagranicą.  

Zmiany w MO to rezultat rekonstrukcji rządu i odwołania Mychajło Fedorowa. O ile powołanie L. Galan to głównie sygnał wizerunkowy obliczony na poprawę nadszarpniętego wizerunku MO poprzez powołanie osoby spoza resortu, z jednoznacznie pozytywną przeszłością wolontariusza SZ i w dodatku bardzo młodej, to powrót S. Bojewa to ma znaczenie wewnątrz polityczne. Jest prawdopodobne, że został on odwołany z MO po jakiegoś rodzaju sporze z poprzednim ministrem (na 3 dni przed dymisją M. Fedorowa) i otrzymał poparcie Biura Prezydenta Ukrainy (S. Bojew jest członkiem tzw. Stawki Naczelnego Dowódcy (wojenny organ kierowania obroną Ukrainy)). ​

Wielka Brytania dostarczy systemy walki radioelektronicznej dla ukraińskich bezzałogowych statków powietrznych

Premier Zjednoczonego Królestwa Andy Burnham ogłosił, że Londyn przekaże stronie ukraińskiej technologię utrudniającą wykrycie bezzałogowych statków powietrznych. Zgodnie z zapowiedziami ma to być rozwiązanie z zakresu walki elektronicznej, które będzie montowane na ukraińskich dronach dalekiego zasięgu dokonujących ataków na cele w głębi terytorium FR. Oficjalne ogłoszenie powyższego wsparcia miało miejsce w trakcie wizyty Wołodymyra Zełenskiego w Wielkiej Brytanii, która poprzedziła jego spotkanie w Biały Domu z Donaldem Trumpem. Nie określono jakiego rodzaju rozwiązanie dostarczy Londyn, ale według telewizji BBC będzie to system Stone Cloak, który ma być również elementem nowych brytyjskich pocisków manewrujących Breakstope. Stone Cloak to urządzenie wielkości tabletu, które zamontowane na dronie ma zakłócać pracę radarów i utrudniać wykrycie oraz zniszczenie drona przez środki OP/OPL.

Sprawa Stone Cloak pokazuje, że wsparcie brytyjskie dla Ukrainy jest niezależne od zmiany na scenie politycznej w Londynie. Dla Zjednoczonego Królestwa nadal kluczowe pozostaje bowiem zachowanie odwiecznej zasady równowagi na kontynencie, która została istotne zaburzona po inwazji na Rosji na Ukrainę. Z tego powodu co najmniej do czasu zakończenia rządów Partii Pracy należy spodziewać się utrzymania stałego wsparcia dla Kijowa. Pewną niewiadomą byłby rozwój sytuacji po ewentualnym przejęciu władzy przez partię Reform UK Nigela Farrage’a, jednak nawet w tym przypadku mało prawdopodobne jest nagłe wstrzymanie wsparcia dla Ukrainy. 

Przebieg wizyty Wołodymyra Zełenskiego w Stanach Zjednoczonych 

W dn. 28-29 lipca br. W. Zełenski złożył wizytę w USA przy okazji ceremonii pogrzebowej senatora Lindsey Grahama. W jej trakcie odbył również spotkanie w Białym Domu z Donaldem Trumpem, w Kongresie z senatorami oraz z przedstawicielami amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego. Rozmowy miały miejsce tuż po istotnym sukcesie propagandowym władz Ukrainy jakim była podróż związanej z ruchem MAGA blogerki i komentatorki Laury Loomer, w trakcie której wywiadu udzielił jej prezydent Ukrainy. Zgodnie z komunikatami stron rozmawiano o kontynuacji pomocy wojskowej USA dla Ukrainy, możliwości produkcji pocisków dla systemu Patriot na Ukrainie, a także działaniach dyplomatycznych związanych z zakończeniem wojny na Ukrainie. 

Pomimo braku namacalnych rezultatów wizyty W. Zełenskiego w Stanach Zjednoczonych jej przebieg, zwłaszcza spotkanie w dobrej atmosferze w Gabinecie Owalnym, mogą mieć pozytywny wpływ na relacje ukraińsko-amerykańskie. Media w Stanach Zjednoczonych donoszą, że D. Trump zmieniał nastawienie do W. Zełenskiego i uważa go skutecznego i twardego polityka. Wpływ na zmianę stanowiska D. Trumpa miała zwłaszcza kampania uderzeń dalekiego zasięgu, która w istotny sposób wpłynęła na wyniki przemysłu naftowego Rosji, w tym ogólny spadek produkcji i dostępności produktów paliwowych. Niemniej jednak osobiste cechy amerykańskiego prezydenta, w tym zmienność nastrojów i poglądów, nie pozwalają przewidywać czy ta ewolucja ma charakter długotrwały. 

Dodatkowe 25 tys. etatów wojskowych i i stworzenie pododdziałów wojsk budowlanych w rosyjskiej armii

27 lipca Władimir Putin podpisał dekret nr 578 zwiększający sumaryczny stan Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej (SZ FR) o kolejne 25 tys. etatów, z wejściem w życie 1 sierpnia. Łączny stan SZ FR obecnie wynosi 2426130 stanowisk, w tym 1535000 etatów wojskowych. Dekret jednocześnie tworzy w strukturze Ministerstwa Obrony (MO) nowe pododdziały budowlane. Andriej Biełousow oświadczył, że „dowódcy okręgów wojskowych powinni otrzymać dodatkowe narzędzie do budowy obiektów szczególnego przeznaczenia”

Rosyjska gospodarka wojenna wchodzi w fazę, w której nowo tworzone nie tylko bataliony liniowe, ile jednostki inżynieryjno-budowlane podporządkowane okręgom wojskowym. To sygnał, że  w 2026 i 2027 roku Kreml zamierza samodzielnie budować infrastrukturę wojskową w zachodnim, leningradzkim i moskiewskim okręgach wojskowych  – koszary, poligony, magazyny amunicji, drogi dojazdowe – bez czekania na cywilne zwapnienie mocy produkcyjnych cywilnych kontraktorów. Można to odbierać w dwójnasób. Do wewnątrz Kreml utrzymuje narrację „nie ma mobilizacji” i legalizuje przenoszenie części poborowych do batalionów budowlanych. Na zewnątrz pokazuje, że rosyjska armia zwiększa swój potencjał do budowania trwałego stacjonowania przy granicach NATO. Wojska budowlane są klasycznym rosyjskim narzędziem do rozwijania infrastruktury szkoleniowej i magazynowej przed dużym cyklem ćwiczeń, począwszy od Centrum-2026 oraz Zachód-2027.

Ławrow i Gruszko o „Europie, która gotuje wojnę”

29 i 31 lipca Siergiej Ławrow oraz wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych (MSZ) Aleksandr Gruszko w oświadczeniach dla mediów rosyjskich stwierdzili, że „Europa gotuje wojnę” i że wspólne francusko-niemieckie ćwiczenia nuklearne „nie są ćwiczeniami rutynowymi, lecz przygotowaniem infrastruktury do wojny konwencjonalnej i nuklearnej w wymiarze taktycznym z Federacją Rosyjską”.

MSZ FR domyka narrację, która zaczęła się od oświadczenia Służby Wywiadu Zagranicznego (SWR) o „niemieckiej bombie nuklearnej” w połowie lipca. Konstrukcja jest klasyczna. Najpierw wywiad – SWR – publikuje „dowody”, potem MSZ przekłada je na język polityczny – „Europa gotuje wojnę” – a następnie Rada Bezpieczeństwa uzasadnia doktrynalnie własne zwiększenie gotowości. Wspólne ćwiczenia Berlina i Paryża są dla Moskwy dogodnym punktem zaczepienia, bo pozwalają rosyjskiej narracji łączyć „francuski parasol” z niemieckim rewanżyzmem w jeden obiekt propagandowy. Ryzyko po stronie Sojuszu Północnoatlantyckiego (NATO) polega na tym, że każde kolejne europejskie ćwiczenie z bronią strategiczną może być wykorzystane jako wyzwalacz publicznej rosyjskiej sygnalizacji nuklearnej – łącznie z odpaleniem testowym rakiet z arsenału  Strategicznych Sił Rakietowych (SSR) – także poza cyklem ćwiczeń Centrum-2026, ale zapewne synchronicznie z jego przebiegiem.

Spotkanie rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa i doktryna „aktywnej obrony” wobec sankcji

30 lipca stali członkowie Rady Bezpieczeństwa pod przewodnictwem Władimira Putina omówili sytuację gospodarczą, a Dmitrij Miedwiediew publicznie wezwał do „aktywnej obrony” przed „długoterminową agresją sankcyjną” Zachodu. Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Siergiej Szojgu przedstawił referat o „ekonomicznym komponencie bezpieczeństwa państwa”.

Wprowadzenie do oficjalnego języka Rady Bezpieczeństwa formuły „aktywna obrona” wobec sankcji jest nowością. Do tej pory Kreml komunikował sankcje w kategoriach teokratycznych i „adaptacyjnych” – dostosowywanie się, przekierowanie handlu. „Aktywna obrona” oznacza natomiast prawną i operacyjną gotowość do działań ofensywnych w wymiarze gospodarczym i działań specjalnych, rekwizycje aktywów, wywłaszczenia, sabotaż infrastrukturalny, presja na państwa transferowe, atak informacyjny na europejskie sektory eksportowe. Referat Szojgu jako sekretarza – a nie premiera Miszustina – pokazuje, że sfera ekonomiczna zostaje formalnie przekierowania pod bezpośredni nadzór ośrodków siłowy Należy zakładać że w drugiej połowie 2026 roku nastąpi eskalacai rosyjskich działań asymetrycznych w rurociągach, portach i sieciach telekomunikacyjnych państw członkowskich NATO, co będzie uzasadnie wewnętrznie doktryną „aktywnej obrony” w obszarze gospodarczym.

Rosja/Białoruś – Wasiljew, „parasol nuklearny” OUBZ i SSO RB w Kazachstanie

31 lipca i 3 sierpnia stały przedstawiciel Federacji Rosyjskiej przy Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ) Aleksandr Wasiljew oświadczył, że „Rosja pomoże Białorusi w wypadku prowokacji na granicy”, a doktryna OUBZ „dopuszcza użycie broni jądrowej dla obrony sojuszników”. W tym samym okresie białoruski kontyngent SSO wyjechał do Kazachstanu na ćwiczenia OUBZ „Wierzchołek Braterstwa-2026″ na poligonie Koktal w dniach 3-9 sierpnia..

Wasiljew jest w tym tygodniu głównym rzecznikiem sygnalizacji nuklearnej Kremla wobec przestrzeni postradzieckiej, a jego dwie wypowiedzi układają się w spójną doktrynę. Pierwsza to  rosyjska pomoc Białorusi w wypadku „prowokacji granicznej” – buduje uzasadnienie dla ewentualnego wprowadzenia rosyjskich sił w scenariuszu incydentu na osi polsko-litewsko-białoruskiej. Druga to dopuszczalność użycia broni nuklearnej w obronie sojuszników – rozciąga rosyjski parasol na wszystkie państwa Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, w tym na Kazachstan, do którego akurat wchodzi białoruski kontyngent SSO. Należy to odczytywać jako komunikat polityczny, który oznacza, że jesienią 2026 roku rosyjska sygnalizacja nuklearna nie ograniczy się do kierunku europejskiego, lecz zostanie rozciągnięta na cały OUBZ. Ćwiczenie „Wierzchołek Braterstwa” pełni tu funkcję nośnika – pod jego osłoną Moskwa może testować politycznie doktrynalne twierdzenia Wasiljewa bez ponoszenia kosztów odpowiedzi Zachodu.

 

37. Brygada Sił Specjalnych Operacji w Homlu jako nowa jednostka na kierunku południowy SZ RB 
2 i 3 sierpnia dowódca Sił Operacji Specjalnych (SSO) SZ RB płk Aleksander Ilukiewicz publicznie potwierdził, że w okolicach Homla dobiega końca formowanie 37. Samodzielnej Brygady Desantowo-Szturmowej SSO, mającej zamknąć odcinek południowy Państwa Związkowego w ramach Regionalnego Zgrupowania Wojsk (RZW). Ilukiewicz objął dowództwo SSO 9 stycznia 2026 roku, zastępując na tym stanowisku gen. mjr. Wadima Denisenkę, który został zwolniony do rezerwy.

37.⁠ ⁠Brygada wypełnia strukturalną lukę, która pojawiła się po przeniesieniu punktu ciężkości 103. Brygady Witebskiej na kierunek północno-zachodni w cyklu 2024 roku. Nowa jednostka ma według opisów zawierać oddziały powietrznodesantowe, rozpoznawcze i szturmowe oraz nowo utworzoną jednostkę dronową. Homelska lokalizacja brygady SSO jest sygnałem w kierunku Ukrainy i Kijowa jako projekcji siły, oraz w kierunku Regionalnego Zgrupowania Wojsk Państwa Związkowego jako komponentu wspólnego rzutu na Wołyń w potencjalnym scenariuszu ćwiczeń Centrum-2026. Formowanie brygady SSO w rejonie graniczącym z Ukrainą jest w białoruskim planowaniu na 2026 rok decyzją, której nie można czytać poza kluczem Państwa Związkowego – Mińsk nie zbudowałby brygady desantowo-szturmowej w Homlu bez wcześniejszej koordynacji z Moskwą, to znaczy, że kierunek południowy przestaje być „pasywny” w białoruskim modelu obronnym, a staje się aktywny w komponencie projekcji sił w ramach RZW.

Aktualności Instytutu Wschodniej Flanki (IWF):

  • Warto zapoznać się z nowym komentarzem pt. “Na wschodzie bez zmian” eksperta Instytutu Wschodniej Flanki płk (rez.) Łukasza Paczesnego dotyczącym pocisku, który wtargnął do Polski w nocy z 29 na 30 lipca 2026 r. Autor stawia pytania nie tylko o to, czy Siły Zbrojne RP zareagowały we właściwy sposób, lecz także – co równie istotne – czy społeczeństwo zostało odpowiednio przygotowane i ostrzeżone o nadchodzącym zagrożeniu. Przy tej okazji powraca do wniosków płynących z analizy przebiegu wydarzeń z września 2025 r. kiedy doszło do skoordynowanego naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez grupę bezzałogowych statków powietrznych.
  • Zachęcamy również do zapoznania  się z analizą Grzegorza Matyasika, eksperta Instytutu Wschodniej Flanki, pt. „Czy obiekty infrastruktury krytycznej są chronione przed dronami? Możliwości skutecznej ochrony obiektów IK i obowiązkowej ochrony po nowelizacji ustawy o zarządzaniu kryzysowym”.  Autor analizuje, czy obecne rozwiązania prawne i organizacyjne pozwalają skutecznie chronić strategiczne obiekty przed zagrożeniami ze strony bezzałogowych systemów powietrznych. Tekst omawia nowe możliwości budowy zdolności C-UAS (Counter-UAS) przez operatorów infrastruktury krytycznej oraz wskazuje na istniejące ograniczenia związane z czasem reakcji, procedurami użycia środków antydronowych i lukami w ochronie części obiektów ważnych dla bezpieczeństwa państwa.  Analiza jest szczególnie aktualna w kontekście doświadczeń wojny w Ukrainie, gdzie drony stały się jednym z głównych narzędzi rozpoznania, sabotażu i ataków na infrastrukturę.
  •  Ekspert Instytutu Wschodniej Flanki ppłk (rez.) Maciej Korowaj w wywiadzie dla Polsat News ocenił, że Polska powinna odbudować system rezerw oraz wprowadzić powszechne przygotowanie obronne społeczeństwa. Jego zdaniem nie musi ono oznaczać obowiązkowej służby wojskowej, lecz powinno obejmować również rozwój obrony cywilnej, szkolenie ratowników i specjalistów oraz przygotowanie mieszkańców – także cudzoziemców na stałe przebywających w Polsce – do działania w sytuacjach kryzysowych. Ekspert podkreślił również, że największym wyzwaniem są działania hybrydowe prowadzone przez Rosję „pod progiem wojny”, na które Polska wciąż nie jest w pełni przygotowana. Więcej informacji pod linkiem .