Zachęcamy do lektury przeglądu minionego tygodnia w państwach Europy Środkowo-Wschodniej:
Odbiór pierwszej tureckiej korwety dla rumuńskiej marynarki wojennej i konsultacje prezydentów
20 czerwca w Stoczni Marynarki Wojennej w Stambule Rumunia oficjalnie przyjęła na wyposażenie korwetę „Contraamiral August Roman”. Jest to pierwszy nowy okręt bojowy, jaki wprowadzono na stan rumuńskiej marynarki, a także pierwszy w historii okręt wyeksportowany przez turecki przemysł zbrojeniowy do państwa członkowskiego NATO. Ceremonia, z udziałem prezydentów Nicușora Dana i Recepa Tayyipa Erdoğana, połączona była z wcieleniem do floty tureckiej bliźniaczej jednostki “Koçhisar”. Okręt został pozyskany przez rumuński resort obrony pod koniec 2025 r. za ok. 223 mln EUR w pakiecie ze szkoleniem załogi oraz wsparciem logistycznym i technicznym. Po ceremonii prezydent Rumunii podkreślił, że wizyta była zarazem szerszą konsultacją polityczno-strategiczną: określił Turcję jako „kluczowego partnera” Rumunii i całej UE, wskazując rolę Ankary w czarnomorskiej architekturze bezpieczeństwa, oraz zapowiedział dalszą współpracę na rzecz swobody żeglugi i zwalczania dronów morskich w ramach inicjatywy MCM Black Sea. Strony uzgodniły pogłębienie współpracy bezpieczeństwa przed szczytem NATO w Ankarze, ze szczególnym uwzględnieniem Ukrainy, Morza Czarnego i ochrony infrastruktury krytycznej.
Transakcja potwierdza rosnącą rolę Turcji jako kluczowego aktora w czarnomorskiej architekturze bezpieczeństwa i konsekwentne otwarcie Rumunii na współpracę z tym państwem. Jednocześnie, z perspektywy rumuńskiej widać ciągłe rozciągnięcie rosnących ambicji regionalnych z niewystarczającymi zasobami, umożliwiającymi realizację działań. Nowa jednostka trafia do Rumunii w stosunkowo lekkiej konfiguracji bliższej okrętom patrolowym i ma pozostawać otwarta na wzmocnienie wyposażenia w przyszłości. Wybór tureckiego dostawcy wiązał się nie tylko z uzasadnieniem politycznym, ale również możliwością pozyskania nowej jednostki w bardziej korzystnej cenie.
Zełenski proponuje Sofii porozumienie w formule umowy dronowej
Premier Bułgarii Rumen Radew i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przeprowadzili rozmowy na marginesie dwudniowego posiedzenia Rady Europejskiej w Brukseli (18 czerwca). Według strony bułgarskiej rozmowa skupiła się na strategicznej roli Bułgarii w regionalnym bezpieczeństwie energetycznym, a także na możliwościach współpracy przemysłowej, ze szczególnym uwzględnieniem transferu technologii i potencjalnej wspólnej produkcji dronów. Zełenski poinformował, że zaproponował Bułgarii rozpoczęcie prac nad odrębnym porozumieniem w formule umowy dronowej, a obie strony zleciły zespołom eksperckim dopracowanie ustaleń i przygotowanie pakietu dokumentów dwustronnych. Formuła “Drone Deal” – według wcześniejszych wypowiedzi Zełenskiego, m.in. w Ramstein, obejmująca już 27 państw – opiera się na udostępnianiu przez Ukrainę technologii bezzałogowych i pogłębianiu partnerstw obronnych z sojusznikami z NATO i przyjaznymi państwami spoza Sojuszu.
Kijów stara się ocieplić relacje z Sofią. Rząd Radewa, który objął urząd 8 maja, potwierdził, że Bułgaria nie będzie już dostarczać Ukrainie sprzętu wojskowego, a sam premier sprzeciwia się części proponowanych nowych sankcji wobec Rosji. Bułgaria wstrzymuje państwowe transfery uzbrojenia, lecz jednocześnie rozważa komercyjno-przemysłową kooperację dronową, w której wsparcie ukraińskich zdolności bywa przeformułowane z „pomocy wojskowej” na „projekt przemysłowy i energetyczny”. Dotychczasowa linia Radewa jest związana z oczekiwaniami elektoratu, lecz uruchomienie produkcji dronów na terytorium bułgarskim realnie wzmocniłoby regionalną bazę przemysłową oraz jej potencjał eksportowy.
Zmiany w systemie wynagradzania i kontraktowania żołnierzy SZU
Głównodowodzący SZU gen. Ołeksandr Syrski poinformował o wprowadzeniu nowego, jednolitego systemu kontraktowania w Siłach Zbrojnych Ukrainy. Zgodnie z nim maksymalny kontrakt w jednostkach szturmowych będzie wynosił 14 miesięcy i będzie on przeznaczony dla cywili wstępujących do tego rodzaju wojsk. Czynni żołnierze, którzy podpiszą kontakt na służbę w jednostkach szturmowych otrzymają umowę na 10 miesięcy, a emerytowani na 6 miesięcy. W jednostkach bojowych (operatorzy systemów bezzałogowych, artyleria, walka elektroniczna, inne specjalizacje bojowe) maksymalny kontrakt wyniesie 24 miesiące, tak samo jak w jednostkach tyłowych. Gen. O. Syrski zapewnił, że w każdym wypadku po zakończeniu kontraktu żołnierzowi będzie przysługiwał 6 miesięczny okres, w którym uniknie on mobilizacji. Dodatkowo za każdy miesiąc spędzony w jednostkach bojowych lub szturmowych czas ten zostanie wydłużony o 3 miesiące. Oba okresy sumują się.
Wcześniej władze Ukrainy ogłosiły nową siatkę poborów w armii. Zgodnie z nią podstawowa pensja żołnierza w stopniu szeregowego służącego na tyłach wzrośnie z 20 do 30 tys. UAH (tj. z ok. 1650 PLN do 2480 PLN). Jednocześnie wprowadzono bardzo wysokie dodatki za służbę bojową, które mogą pozwolić szeregowemu na osiągnięcie pensji ponad 10 krotnie wyższej. Wśród dodatków znalazły się:
10 tys. UAH (ok. 830 PLN) za dzień służby na pozycji bojowej;
20 tys. UAH (ok. 1650 PLN) za dzień służby, w trakcie którego wykonywano szczególnie niebezpieczne zadania (np. zwiad, ewakuacja medyczna, itp.);
- 40 tys. UAH (ok. 3300 PLN) za dzień służby, w trakcie którego doszło do zakończonej sukcesem operacji szturmowej;
- 15 tys. UAH (ok. 1240 PLN) za zniszczenie określonego celu (sprzęt wojskowy, pozycja umocniona, budowla);
- 100 tys. UAH (ok. 8300 PLN) za wzięcie jeńca – kwota ta może być wypłacona indywidualnie bądź być podzielona na zespół żołnierzy, którzy wzięli udział w takiej operacji.
Powyższe kwoty nie sumują się w ujęciu dziennym, każdego dnia na koncie żołnierza zapisywana jest najwyższa zdobyta tego dnia premia. Zgodnie z wyliczeniami MO Ukrainy średnia pensja żołnierza przebywającego na pozycjach bojowych wyniesie po zmianach ok. 300 tys. UAH (ok. 25 tys. PLN), a najwyższa miesięczna kwota zawierająca udział w systemie premiowym może sięgnąć nawet ok. 460 tys. UAH (ok. 38 tys. PLN). Bez zmian utrzymano odszkodowanie dla rodziny żołnierza poległego w wojnie z Rosją. Kwota ta wynosi 15 mln UAH (1,25 mln PLN).
Jednym z istotniejszych, aczkolwiek często pomijanych, wątków w kontekście przygotowania państwa do wojny jest konieczność posiadania przez kraj finansowych możliwości prowadzenia walki. Na Ukrainie środki te pochodzą głównie z makrofinansowej pomocy UE. W tym kontekście doświadczenia zarówno Kijowa, jak i Moskwy jednoznacznie wskazują, że bez bardzo wysokich zachęt finansowych przyciągnięcie ochotników do walki będzie utrudnione, a w dłuższym okresie praktycznie niemożliwe.
Wysoka skuteczność ukraińskich dronów przechwytujących w zwalczaniu BSP Shahed-136/Gerań-2
Przedstawiciele prywatnej firmy zbrojeniowej SkyFall, producenta m.in. dronów przechwytujących P1-SUN, poinformowali, że w ciągu ostatnich 6 miesięcy za pomocą BSP tego typu zestrzelono około 3,5 tys. rosyjskich dronów z rodziny Shahed/Gerań, a od początku ich stosowania na polu walki ponad 10 tys. BSP różnych typów. P1-SUN może osiągać prędkość 310 km/h, przenosić do 800 g ładunku wybuchowego oraz operować na wysokości do 9000 m w odległości 33 km od miejsca startu. Najnowsze operacyjne wersje drona wyposażone są w kamery Computer Vision, które są wspomagane sztuczną inteligencją. Dzięki temu operator urządzenia może szybciej i skuteczniej wykryć wrogi cel i dokonać próby jego zniszczenia. Jednocześnie reprezentanci SkyFall wskazali, że trwają intensywne testy na polu walki P1-SUN niemal w całości sterowanego przez AI. W takim wariancie operator decyduje jedynie o momencie rozpoczęcia misji, a start maszyny, lokalizacja celu i jego likwidacja nastąpi w oparciu o algorytm. Jeden żołnierz będzie mógł kontrolować misje około 10 dronów przechwytujących jednocześnie. Skuteczność powyższej technologii potwierdził minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow. Co prawda nie wskazał on nazwy przedsiębiorstwa, ani typu urządzenia, ale przekazał, że członek klastra Brave1 Dataroom (pozwala on firmom zbrojeniowym projektować własne rozwiązania z użyciem AI na podstawie ustrukturyzowanych danych zebranych na realnym polu bitwy) skonstruował dron przechwytujący, który w 95% jest sterowany przez AI. Według szefa resortu do skutecznego użycia sprzętu miało dojść w obwodzie charkowskim. Z kolei szefostwo firmy Wild Hornets przekazało, że tylko w maju br. wyprodukowane przez ich spółkę drony przechwytujące STING zniszczyły 3 tys. BSP z rodziny Shahed/Gerań (wobec 8150 BSP tego typu użytych w maju br. przeciwko Ukrainie przez SZ FR).
Technologie antydronowe są jedną z podstaw rozwoju ukraińskiego prywatnego sektora zbrojeniowego. Z dużym prawdopodobieństwem rozwiązania te były już eksportowane z Ukrainy, a także mogły być użyte na Bliskim Wschodzie przy zwalczaniu dronów wystrzelonych przez Iran przeciwko monarchiom z Zatoki Perskiej. Tego rodzaju sprzęt wojskowy jest również w prawdopodobnym zainteresowaniu Wojska Polskiego oraz MON RP i mógł być przedmiotem uzgodnień pomiędzy Warszawą a Kijowem w negocjacjach nt. przekazania SZ Ukrainy samolotów MiG-29.
Oceny Ministerstwa Obrony Ukrainy na temat modyfikacji rosyjskich pocisków rakietowych Kalibr
Ukraiński resort obrony poinformował, że zakończono najnowszą edycję badań poświęconych analizie szczątków manewrujących pocisków rakietowych przeznaczonych do zwalczania celów lądowych 3M14 Kalibr wykorzystywanych w atakach SZ FR na Ukrainę. Zgodnie z ich wynikami Rosjanie po raz pierwszy zaczęli stosować w pociskach głowice kasetowe w miejsce wcześniej stosowanych głowic odłamkowych. Ma to poprawić skuteczność ataków zwłaszcza wobec celów rozproszonych, zwłaszcza statków powietrznych na lotniskach. Głowica jest bardzo zbliżona w swojej konstrukcji do tej wykorzystywanej w pociskach Ch-101. Kolejną ujawnioną cechą jest powrót do stosowania zachodnich komponentów elektronicznych w miejsce rosyjskich zamienników, jakie montowano od 2023 r. Dotyczy to m.in. elementów systemu naprowadzającego i komputera pokładowego. Świadczy to o niższej jakości tych podzespołów, co wpłynęło prawdopodobnie na skuteczność systemów uzbrojenia. Ponadto ukraińscy naukowcy wskazali, że w pociskach 3M14 Kalibr stosowany jest skonstruowany na Ukrainie około 2000 r. system nawigacyjny CH-99. Ma być on produkowany na terytorium Federacji Rosyjskiej, ale opierać się niemal w całości na rozwiązaniach ukraińskich. Badacze zauważyli również rosnącą standaryzację pocisków rakietowych i coraz większe podobieństwa między nimi. Dotyczy to zwłaszcza ogona, systemu nawigacji satelitarnej i komputera pokładowego, które mają być niemal identyczne z tymi przeznaczonymi dla systemów Iskander i Bastion. Ponadto MO Ukrainy podało, że udało się zidentyfikować wszystkich producentów elektroniki używanej w 3M14 Kalibr, a także głównych menadżerów i projektantów zaangażowanych w ich produkcję. Dane te mają posłużyć do dalszego zacieśniania reżimu sankcji nałożonych na FR.
Strona ukraińska posiada obecnie prawdopodobnie najlepszą na świecie wiedzę na temat głównych rosyjskich systemów uzbrojenia. Dane zbierane m.in. ze szczątków sprzętu na polu walki lub systemów uzbrojenia używanego do ataków dalekiego zasięgu pozwalają dosyć precyzyjnie określić stan rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego, skuteczność zachodnich sankcji, a w pewnych wypadkach oszacować nawet zdolności produkcyjne i zapasy kompleksu wojskowo-przemysłowego i SZ FR. Informacje o rozwiązaniach stosowanych w poszczególnych systemach uzbrojeniach mają bezcenną wartość dla zachodnich koncernów zbrojeniowych, w tym dla producentów radarów, systemów zakłócania i walki elektronicznej oraz obrony powietrznej. Z tego powodu wiedza zebrana przez Ukraińców może być doskonałą walutą wymienną w kontaktach pomiędzy przedsiębiorstwami zbrojeniowymi obu państw oraz służbami wywiadowczymi Ukrainy i państw NATO.
Dobrowolne przeszkolenie wojskowe w Rumunii
Rumuński rząd przyjął ustawę wprowadzającą rozszerzony program ochotniczego szkolenia wojskowego jako element szerszej modernizacji obronności i odbudowy sił rezerwowych. Nowe rozwiązanie zastępuje dotychczasowy tygodniowy model szkolenia kursem czteromiesięcznym i daje uczestnikom możliwość przejścia do pełnoetatowej służby wojskowej. Program jest otwarty dla kobiet i mężczyzn w wieku 18–35 lat, którzy wcześniej nie służyli w wojsku. Zaprojektowano go tak, by był atrakcyjny finansowo: ochotnicy mają otrzymywać 400–600 euro miesięcznie wraz z bezpłatnym zakwaterowaniem, wyżywieniem, opieką medyczną i sprzętem. Celem jest odmłodzenie starzejącego się korpusu rezerwistów i uzupełnienie braków kadrowych, zwłaszcza oficerów i specjalistów. Rumunia zniosła obowiązkową służbę wojskową w 2007 r. i nie planuje jej przywracać, więc rekrutacja pozostaje zarazem koniecznością strategiczną, jak i wyzwaniem. Ustawa wymaga jeszcze zatwierdzenia przez parlament i wpisuje się w szerszy pakiet reform obronnych.
Inicjatywa ta to przyznanie, że sam wzrost wydatków i zakup nowoczesnego sprzętu nie wystarczą, jeśli zabraknie ludzi zdolnych go obsłużyć. Rumunia nie wraca do pełnego poboru jak kraje bałtyckie czy Finlandia, ale i nie pozostaje przy modelu czysto zawodowym, lecz wybiera „trzecią drogę” — dobrowolny, dobrze opłacany kurs budujący rezerwę. Atrakcyjne stawki (400–600 euro to realna kwota w rumuńskich realiach, zwłaszcza na uboższej prowincji) sugerują, że państwo liczy na rekrutację ekonomiczną, a nie na patriotyczny zryw. Warto obserwować dwa ryzyka: czy parlament szybko uchwali ustawę oraz czy faktyczny napływ ochotników dorówna oczekiwaniom, bo dotychczasowe zainteresowanie służbą było ograniczone. W ujęciu regionalnym Rumunia wpisuje się w trend, w którym państwa frontowe traktują liczną, wyszkoloną rezerwę jako element odstraszania równie ważny jak sprzęt.
Ocena działań hybrydowych wokół lotnisk w Danii z 2025 r.
Duńskie Dowództwo Obrony (Forsvarskommandoen) opracowało ocenę działań wojska wobec wlotu dronów w duńską przestrzeni powietrzną między 22 września a 6 października 2025 roku. Opublikowany 19 czerwca 2026 roku dokument stwierdza — na podstawie meldunków żołnierzy oraz danych technicznych — że w kilku przypadkach istotnie doszło do incydentów z udziałem dronów. Raport nie rozstrzyga jednak, skąd drony nadleciały ani kto nimi sterował, a samo wojsko przyznaje, że nie posiadało właściwych zdolności do przeciwdziałania tego typu incydentom.
Kryzys, który miał miejsce w Danii na przełomie września i października, wstrząsnął opinią publiczną. Niewykluczone, że wpływ na jego odbiór miały również wydarzenia z września 2025 r. w Polsce, kiedy odnotowano pojawienie się kilkunastu niezidentyfikowanych dronów, z których część została zestrzelona przez sojusznicze myśliwce. Duński raport uwypukla jednak trudności związane z systemowym rozpoznawaniem tego rodzaju incydentów oraz wskazuje na brak możliwości jednoznacznej identyfikacji sprawców. Pojawiają się również wątpliwości, czy część zgłoszeń dotyczących obserwacji dronów nie była wynikiem błędnej interpretacji zaobserwowanych zjawisk, działania wyobraźni lub efektu narastającej paniki społecznej.
Sprawa karna na Litwie przeciwko oficerowi FSB
Litewska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko oficerowi rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), oskarżonemu o organizowanie działalności wywiadowczej na terytorium Litwy. Będzie on sądzony zaocznie. Według śledczych w latach 2014–2020 organizował i koordynował działalność siatki wywiadowczej zajmującej się pozyskiwaniem informacji o obiektach strategicznych, instytucjach państwowych, systemie ochrony granicy, wydarzeniach społecznych oraz osobach uczestniczących w różnych przedsięwzięciach publicznych. W przypadku skazania grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności.
Sprawa jest związana z dwoma obywatelami Litwy, którzy zostali wcześniej skazani za współpracę z rosyjskim wywiadem i mieli zostać zwerbowani przez oskarżonego. Jednym z nich był Aleksėjus Greičius, skazany na cztery lata pozbawienia wolności. Jego zadaniem było organizowanie na Litwie wydarzeń kulturalnych i społecznych finansowanych w całości lub częściowo przez oficera FSB, a następnie zbieranie informacji o uczestnikach, fotografowanie i filmowanie wydarzeń oraz przekazywanie zgromadzonych materiałów rosyjskiemu oficerowi. Greicius był osobą publiczną i pełnił funkcję dyrektora zarządzającego Bałtyckiego Stowarzyszenia Młodzieży „Juvenis”. Drugim skazanym był Mindaugas Tunikaitis, który otrzymał karę 1,5 roku pozbawienia wolności. Zajmował się zbieraniem informacji o instytucjach państwowych i innych obiektach będących przedmiotem zainteresowania rosyjskiego wywiadu. Fotografował infrastrukturę, gromadził dane dotyczące urzędników oraz uczestników wydarzeń publicznych, pozyskiwał publikacje i rozpowszechniał wskazane materiały. Mieszkał w pobliżu granicy z obwodem królewieckim i regularnie podróżował do Rosji, gdzie spotykał się z oficerem FSB.
Rosja – FSB: Intensyfikacja działań kontrwywiadowczych – seria zatrzymań za zdradę stanu
15 czerwca FSB poinformowała o zatrzymaniu i areszcie mieszkańca obwodu orenburskiego (ur. 2008 roku), który zbierał dane o obiektach infrastruktury krytycznej regionu na zlecenie HUR MO Ukrainy w celu planowania uderzeń dronami. Zatrzymanemu postawiono zarzut z art. 275 (zdrada stanu). Potwierdzono, że kontakt z ukraińskim rezydentem nastąpił z inicjatywy podejrzanego. W tym samym tygodniu FSB dla Petersburga i obwodu leningradzkiego zatrzymała obywatela Federacji Rosyjskiej (FR) wspomagającego ukraińskie służby specjalne przez finansowanie afiliowanej z MO Ukrainy organizacji.
Seria zatrzymań przez FSB obejmuje coraz młodszych obywateli – sprawca z obwodu orenburskiego urodził się w 2008 roku – co sygnalizuje, że ukraiński HUR z powodzeniem penetruje rosyjskie prowincje przez kanały cyfrowe i rekrutuje osoby bez dostępu do tajemnic, wyłącznie do rozpoznania infrastrukturalnego. Dla rosyjskiej kontrwywiadu (FSB, III Departament/Słuzba) stanowi to wyzwanie systemowe: otwarta źródłowość i masowe użycie obywateli jako „zbieraczy danych OSINT” jest trudna do blokowania środkami klasycznej kontrwywiadowczej.
Rosja – piąta korekta stanu etatowego SZ – 2,39 mln żołnierzy
12 czerwca 2026 roku. Putin podpisał nowy dekret zwiększający etatową liczebność Sił Zbrojnych RF do 2 399 130 stanowisk, w tym 1 510 000 żołnierzy zawodowych. To piąta taka korekta od początku pełnoskalowej inwazji – poprzedni dekret z 4 marca 2026 r. ustalał etat na 2 391 770 osób. Od stanu przed wojną (1 902 758 w roku 2017) etatowy potencjał wojska wzrósł o ponad 496 000 stanowisk. Dekret obliguje rząd do zapewnienia dodatkowych środków budżetowych dla Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej.
Systematyczne co kilkumiesięczne zwiększenie etatu sygnalizuje nie tylko uzupełnianie strat, ale strukturalną rozbudowę sił nawet poza kontekst frontu ukraińskiego. Dla analityków kluczowy jest nie sam etat, lecz tempo wypełniania go – jeśli FR utrzyma kontrakty rekrutacyjne powyżej poziomu strat, Kreml zyska zasoby do budowy rezerwowych sił uderzeniowych zdolnych do działania na innych kierunkach niż ukraiński.
Białoruś – korekta Planu Rozbudowy SZ na 2026–2030 – Łukaszenka wskazuje priorytety
18 czerwca Łukaszenka wysłuchał raportu o korektach Planu budowy i rozwoju Sił Zbrojnych (SZ) Białorusi na lata 2026-2030, zatwierdzając zaproponowane zmiany. W naradzie uczestniczyli: sekretarz stanu Rady Bezpieczeństwa Wołfowicz, minister obrony Chrenin, szef GRU Kuprijaniuk, dowódca sił operacji specjalnych Iljiukiewicz i dowódca Sił Powietrznych i Wojsk OPL Łukjanowicz. Łukaszenka wskazał trzy priorytety: podniesienie efektywności obrony powietrznej, przeciwdziałanie BPLA i szkolenie oficerów.
Fakt, że korekta planu odbywa się w połowie roku i angażuje pełen skład cywilno-wojskowy aparatu bezpieczeństwa, sugeruje reakcję na nowe zagrożenia, w tym incydent z autobusem ukraińskim pod Briańskiem. Wyeksponowanie OPL i walki z dronami jako priorytetów potwierdza, że Mińsk dostrzega realną lukę zdolnościową – białoruskie systemy OPL (S-300 PS) są przestarzałe i nie radzą sobie z masowymi atakami FPV, Nowoczesnych systemów napadu powietrznego, co w ocenie białoruskich i rosyjskich analityków stanowi systemową słabość całego zachodniego skrzydła Państwa Związkowego.
Aktualności Instytutu Wschodniej Flanki (IWF):
Zachęcamy do zapoznania się z analizą eksperta IWF Rafała Kamińskiego pt. „Snajperzy na Ukrainie: ewolucja znaczenia i rewolucja w działaniu”. Autor pokazuje, jak wojna w Ukrainie oraz dynamiczny rozwój technologii bezzałogowych doprowadziły do głębokiej transformacji roli snajperów – od klasycznych działań ogniowych po specjalistyczne zadania rozpoznawcze i precyzyjne zwalczanie celów o kluczowym znaczeniu. Analiza wnosi istotny wkład w dyskusję nad rozwojem szkolenia, organizacji i wyposażenia sił zbrojnych NATO w warunkach współczesnego pola walki.
Czy Rosja może stać się celem środków aktywnych, które sama od lat wykorzystuje przeciwko innym państwom? W analizie „Doxing jako przykład środka aktywnego wobec Federacji Rosyjskiej” dr Sebastian Bojemski, ekspert IWF, pokazuje, jak ujawnianie wewnętrznych rosyjskich dokumentów staje się narzędziem presji informacyjnej, odsłaniającym słabości Kremla i rosnącą rolę cyberoperacji we współczesnej rywalizacji międzynarodowej. Zapraszamy do zapoznania się z treścią pełnej analizy.
Na łamach „Rzeczpospolitej” ukazał się artykuł Marka Kozubala pt. „Dwie ustawy się nie widzą. Kto w razie wojny trafi na front, a kto do obrony cywilnej?”, poświęcony wyzwaniom związanym z organizacją i wykorzystaniem zasobów osobowych państwa na potrzeby obronności oraz ochrony ludności. Autor odwołuje się do raportu Instytutu Wschodniej Flanki i Instytutu Sobieskiego pt. „Powszechna Służba Państwowa. Program budowy rezerw osobowych na rzecz bezpieczeństwa PR”, który zakłada stworzenie wspólnej bazy danych umożliwiającej efektywne wykorzystanie kompetencji obywateli na potrzeby Sił Zbrojnych RP, Obrony Cywilnej oraz innych instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.