Snajperzy na Ukrainie: ewolucja znaczenia i rewolucja w działaniu

Wojna na Ukrainie istotnie zmieniła znaczenie wykorzystania snajperów i strzelców wyborowych, a także zrewolucjonizowała sposób ich działania.

Autor: Rafał Kamiński

 

Wojna na Ukrainie istotnie zmieniła znaczenie wykorzystania snajperów i strzelców wyborowych, a także zrewolucjonizowała sposób ich działania. Zmiany te nie nastąpiły jednak od razu, wraz z rozpoczęciem konfliktu, a były efektem innych procesów mających kluczowe znaczenie na ukraińsko-rosyjskim polu bitwy, w tym zwłaszcza upowszechnienia użycia dronów. Mimo tego rola żołnierzy o tych specjalnościach, zwłaszcza snajperów, nie tylko nie zmalała, ale sektorowo wręcz rośnie. 

W Siłach Lądowych SZU (jednostki zmotoryzowane i zmechanizowane) strzelcy wyborowi są etatowymi elementami każdej drużyny piechoty, pełniąc funkcję wsparcia ogniowego pododdziału w walce na dłuższym dystansie. Podlegają przy tym bezpośrednio dowódcy drużyny. Zespoły snajperskie (1-3) występują w SL SZU niekiedy już od szczebla kompanii i na tym poziomie są tworzone najczęściej
z wyróżniających się umiejętnościami strzelców wyborowych. Zespół kompanijny jest najczęściej podporządkowywany dowódcy plutonu, który pełni służbę na ważniejszym lub trudniejszym odcinku. Na szczeblu batalionu tworzone są z reguły drużyny lub plutony snajperskie. Formalnie podlegają one dowódcom batalionów, w rzeczywistości najczęściej dowódcom sekcji rozpoznania lub operacyjnej. Na tym poziomie ewoluują również zadania – istotniejsze znaczenie ma podejmowanie funkcji zwiadowczych, a eliminacja celów najczęściej dotyczy tych o wysokiej wartości lub wrogich snajperów. Stąd też służący w nich żołnierze przechodzą specjalistyczne szkolenie, dysponują również najczęściej lepszym niż na niższym szczeblu sprzętem. Plutony snajperskie (rzadko nawet kompanie) występują też na szczeblu brygad. Są wówczas podporządkowane bezpośrednio dowódcom, operacyjnie ich działalnością dowodzą najczęściej szefowie sekcji rozpoznania. Rolą takich pododdziałów jest wykonywanie misji specjalnych (głównie zwiadowczych), a także współdziałanie z batalionami, do których zostali przydzieleni. Opis powyższych struktur ma charakter poglądowy i może się istotnie różnić pomiędzy różnymi pododdziałami, które w SZU mają niezwykle niejednorodny charakter. Dodatkowo należy mieć na uwadze, że różnice występują również w jednostkach Wojsk Powietrznodesantowych (większa rola snajperów niż strzelców wyborowych, częściej wykorzystywani do zadań specjalnych, rozpoznania i głębokiej infiltracji przeciwnika) i Obronie Terytorialnej (głównie strzelcy wyborowi, bardzo rzadko własne zespoły snajperskie). Zupełnie oddzielną kwestią są Siły Operacji Specjalnych oraz jednostki specjalne SBU czy HUR, w których rola i zadania zespołów snajperskich ściśle odpowiadają typowym dla tego rodzaju pododdziałów.        

 

Jak zmieniło się znaczenie snajperów na polu bitwy

Frontalny atak Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r., którego jednym z celów było błyskawiczne zajęcie głównych ukraińskich miast, w tym Kijowa i Charkowa jednoznacznie unaocznił wagę snajperów i strzelców wyborowych we wsparciu operacji obronnej. Zajmując pozycje w terenie zurbanizowanym lub na jego obrzeżach żołnierze powyższych specjalności byli w stanie zadawać istotne straty siłom rosyjskim. W pochodzących z tego okresu wspomnieniach ukraińscy żołnierze podkreślają kluczową wagę snajperów i strzelców m.in. w walkach w rejonie Irpienia i Hostemela. Wskazują również na ich zasługi w zakłócaniu rozciągniętych linii logistycznych SZ FR. Po wycofaniu się Rosjan spod Kijowa i Charkowa oraz skoncentrowaniu sił na południu i wschodzie Ukrainy doszło do czasowego spadku znaczenia żołnierzy tych specjalności na polu walki. Dysponujący wówczas ogromnymi zasobami artylerii i amunicji Rosjanie prowadzili na masową skalę niekierowane ostrzały z dużych odległości, co uniemożliwiało skryte podejście, ukrycie i działanie zespołów snajperskich. Sytuacja częściowo uległa zmianie jednak już w 2023 r., gdy w związku z ograniczeniem użycia artylerii doszło do zmniejszenia odległości pomiędzy walczącymi stronami. Umożliwiło to ponowne wykorzystywanie snajperów na większą skalę. Stan ten trwał aż do upowszechnienia na froncie dronów, zwłaszcza typu FPV, które wymusiły jak dotychczas najistotniejsze zmiany w pracy snajperów, stanowiące podstawę ich dzisiejszych działań.

Największa z nich dotyczy ewolucji zadań wyznaczanych zespołom snajperskim.
W obliczu powszechnego użycia bezzałogowych statków powietrznych różnych typów, a także zwiększenia dostępności na froncie urządzeń termowizyjnych istotnie ograniczono wykorzystanie snajperów w charakterze „hunter killer” wobec wszystkich celów żywych. Obecnie strzał oddaje się wyłącznie do celów wysokowartościowych: oficerów i dowódców, obsług karabinów maszynowych i pocisków przeciwpancernych oraz wrogich zespołów snajperskich. Duże ryzyko wykrycia snajpera po oddaniu strzału praktycznie wyklucza likwidowanie przez zespoły żołnierzy przeciwnika niewykonujących kluczowych zadań. Wyjątek stanowią sytuacje kiedy snajperzy/strzelcy stanowią osłonę dla pododdziałów broniących pozycji (np. w terenie zurbanizowanym) lub wycofujących się, a także gdy ochraniają kluczowe linie komunikacyjne, których utrzymanie uniemożliwia okrążenie broniących się jednostek.

Analitycy zajmujący się obserwacją wojny na Ukrainie oceniają, że po obu stronach konfliktu, snajperzy zlikwidowali około 15 tys. żołnierzy. W porównaniu z ogólną liczbą poległych sięgającą według niektórych wyliczeń nawet 650 tys. żołnierzy stanowi to około 2% zabitych. Niemniej jednak nie do pominięcia jest psychologiczny aspekt działalności snajperów/strzelców wyborowych. Strona ukraińska w publikacjach poświęconych ich służbie często podkreśla, że likwidacja przez zespół snajperski nawet pojedynczych żołnierzy potrafi bardzo negatywnie oddziaływać na morale w całym pododdziale. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, w których operacja taka jest realizowana w pewnej odległości od linii bezpośrednich starć lub w rejonie relatywnie spokojnym. Podobne spostrzeżenia można znaleźć również w rosyjskiej infosferze, w której wskazuje się na przypadki wybuchu paniki w ukraińskich pododdziałach po likwidacji przez snajperów pionu dowódczego jednostki SZU.

Rosyjskie źródła wskazują na rosnąca rolę snajperów w likwidowaniu (względnie uszkadzaniu) wysokowartościowego sprzętu wykorzystywanego przez przeciwnika. Zgodnie z informacjami dostępnymi w rosyjskojęzycznych środkach masowego przekazu snajperzy SZ FR mają potwierdzone sukcesy w zakresie trwałego unieruchamiania śmigłowców, radarów czy wyrzutni pocisków rakietowych. Jednocześnie  jako jeden z priorytetów w zakresie zwalczania, ale również szkolenia snajperskiego w Rosji, wskazano likwidowanie bezzałogowych statków powietrznych. Dotyczy to zwłaszcza BSP znajdujących się na ziemi i oczekujących na zadania lub znajdujących się w zawisie, względnie poruszających się z relatywnie niewielką prędkością. Dzięki wykorzystaniu specyficznych elementów pracy snajperów/strzelców wyborowych, tzn. skrytej możliwości rażenia celów z dużej odległości, w tym nawet na zapleczu przeciwnika, może stać się to kolejnym istotnym elementem zwalczania BSP. Treningi tego rodzaju mają objąć całe SZ FR, ze szczególnym uwzględnieniem strzelców wyborowych i snajperów. Rosyjska propaganda już donosi o skutecznych zestrzeleniach przez snajperów m.in. wielowirnikowców typu Baga Jaga (Wampir).

Pomimo nasycenia frontu dronami zarówno SZU, jak i SZ FR wykorzystują zespoły snajperskie również w charakterze rozpoznania. Snajperzy-zwiadowcy najczęściej jako pierwsi zajmują pozycje w rejonie planowanych działań ofensywnych, czasem przez dłuższy czas prowadząc rozpoznanie zadanego rejonu. W określonych wypadkach mogą być również wykorzystywani do naprowadzania i korygowania ognia artylerii, a także oceny skutków przeprowadzonych uderzeń.

 

Nowe modus operandi

We wszystkich powyżej opisywanych przypadkach zespoły snajperskie mogą działać wyłącznie pod warunkiem zachowania maksymalnej skrytości. Z uwagi na obecność dronów przemieszczenie na pozycje odbywa się najczęściej nocą lub w złych warunkach atmosferycznych, co wymaga od członków zespołu doskonałych umiejętności nawigowania w terenie przygodnym. Przemieszczenie ma miejsce nawet na kilka dni przed daną operacją, tak aby zapewnić czas na znalezienie optymalnej pozycji i jej zabezpieczenie, jak również na jej zmianę w sytuacji wykrycia niespodziewanego zagrożenia lub wystąpienia innych trudności.

Jedną z najistotniejszych zmian jaka zaszła od 2022 r. w zakresie zespołów snajperskich jest wzrost ich liczebności. Obecnie na froncie stosunkowo rzadko występują klasyczne pary snajperskie (snajper – obserwator), a coraz częściej zespoły 3 lub 4 osobowe. W zwiększonej konfiguracji dodatkowy żołnierz odpowiada za osłonę zespołu, dysponując najczęściej karabinem maszynowym oraz/lub za maskowanie i zabezpieczanie pozycji zajmowanych przez grupę, w tym również z wykorzystaniem środków wybuchowych. W SZU czwarty członek to najczęściej medyk. Taki skład zespołu wynika z doświadczeń ukraińskich, które wskazują, że ewakuacja medyczna snajpera lub obserwatora jest często niemożliwa lub ekstremalnie trudna, a jedyną szansą na przeżycie rannego jest zaopatrzenie takiego żołnierza na miejscu.

Po obu stronach konfliktu zdarzają się przypadki wykorzystania kilku zespołów snajperskich naraz. Zapewnia to większą siłę ognia i umożliwia takie zaplanowanie operacji, która podwyższa szanse na osiągniecie jej celu. Jednocześnie zespoły takie są w stanie szybko rozproszyć się po zakończeniu misji tak aby zminimalizować ryzyko i wielkość strat własnych.

 

Technologia w służbie snajpera

Obie strony konfliktu przeszły prawdziwą rewolucję w zakresie wykorzystywanego uzbrojenia i sprzętu towarzyszącego. W 2022 r. podstawowym wyposażeniem ukraińskich strzelców wyborowych były karabiny SWD, a nawet AK-74M z celownikami optycznymi PSO-1. Nieliczne karabiny produkcji zachodniej posiadały jedynie pododdziały specjalne Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (Alfa) i wywiadu wojskowego HUR. W ramach pomocy sprzętowej Zachodu już w kilka tygodni od wybuchu wojny na Ukrainę zaczęły trafiać tysiące egzemplarzy zachodniej broni precyzyjnej, w tym całe spektrum karabinów snajperskich Heckler & Koch czy też amerykańskie SR-25. Sytuacja ta nie uległa zmianie w kolejnych miesiącach czego skutkiem jest dziś reprezentacja w SZU co najmniej kilkudziesięciu typów karabinów wyborowych różnych typów i producentów. Wśród nich, poza wyżej wspomnianymi, najczęściej występują również: ukraińskie karabiny Zbroyar Z-10, Snipex T-Rex, Fort-301 czy też amerykańskie Barret M82 i Savage 110. Analogiczna sytuacja występuje w zakresie sprzętu optycznego, przy czym najbardziej cenione są produkty firm Schmidt & Bender oraz Leupold. Po stronie rosyjskiej, poza całym spektrum uzbrojenia posowieckiego, coraz większe znaczenie odgrywają karabiny DXL-3/4/5, Raptor Tactical czy też Kord 12,7 mm. Także w zakresie optoelektroniki szczególna rola przypada wyrobom krajowym, w tym wyprodukowanym przez spółki Dipol i Navigator. Standardem dla obu stron jest wykorzystywanie zaawansowanego sprzętu elektronicznego: kamer, komputerów balistycznych, tabletów taktycznych, a także sprzętu maskującego, w tym zabezpieczającego przed wykryciem źródeł ciepła. Nowością jest natomiast wprowadzenie dronów na wyposażenie zespołów snajperskich. Służą one zarówno do namierzania i rozpoznawania celów, jak i zabezpieczania własnych pozycji.

 

Wnioski

Zmiany jakie zaszły w taktyce wykorzystania snajperów i strzelców wyborowych od początku agresji Rosji na Ukrainę powinny znaleźć odzwierciedlenie w zaktualizowanych programach szkolenia SZ państw NATO, w tym WP. Dotyczy to
w sposób szczególny strzelców wyborowych, których przygotowanie powinno bardziej upodobnić się do tego jakie przewidziane jest dla snajperów, zwłaszcza w zakresie maskowania i zabezpieczania własnych pozycji. Jednocześnie już dziś należy zaimplementować do tych procesów zagadnienia związane z funkcjonowaniem żołnierzy na polu walki nasyconym bezzałogowymi statkami powietrznymi, a także sprzętem termo- i noktowizyjnym. Na szczególną uwagę zasługuje kwestia rozbudowywania zespołów snajperskich o dodatkowych żołnierzy o specjalnościach: saperskiej, medycznej czy operatora drona.

Doświadczenia ukraińskie wskazują, że należy rozważyć tworzenie pododdziałów złożonych z zespołów snajperskich już na szczeblu batalionów zmechanizowanych/zmotoryzowanych. To z kolei wymagałoby zwiększenia zdolności szkoleniowych WP w zakresie przygotowywania snajperów i strzelców wyborowych, w taki sposób by dedykowane do tego celu centra powstały we wszystkich brygadach (skoncentrowane na szkoleniu strzelców wyborowych) i dywizjach (przeznaczone dla snajperów). Poza szkoleniem typowo strzeleckim/snajperskim powinno ono obejmować również te elementy nowoczesnego pola walki, które zostały zidentyfikowane na Ukrainie, np. związane z wykorzystaniem i zwalczaniem BSP przez strzelców wyborowych/snajperów. W tym kontekście niezbędne byłoby także zapewnienie odpowiedniej infrastruktury na terenie poszczególnych garnizonów, jak i adekwatnych zapasów amunicji strzeleckiej. W centrach podporządkowanych wojskom operacyjnym szkoleni mogliby być również żołnierze terytorialnej służby wojskowej o specjalności strzelca wyborowego, a ci spośród nich, którzy posiadaliby wybitne predyspozycji mogliby być kwalifikowani na szkolenia snajperskie.

Kwestią dodatkową, ale nie mniej ważną jest przeprowadzenie na poziomie centralnym szczegółowej analizy i testów dotyczących wykorzystywanego przez snajperów/strzelców wyborowych sprzętu z uwzględnieniem tych typów broni, amunicji i sprzętu specjalistycznego (optyka, termowizja, kamery, komputery balistyczne, drony, elementy maskujące i zabezpieczające przed wykryciem promieniowania cieplnego), które w najlepszym stopniu odpowiadają wymaganiom pola walki. W następnym kroku zdobytą wiedzę należy szeroko rozpowszechnić w SZ RP i wojskach sojuszniczych, jak również zapewnić odpowiedni poziom zakupów sprzętu, który odpowiada zarówno planom rozbudowy SZ, jak i potrzebom szkolenia rezerwy.

Grafika: AI