Zachęcamy do lektury przeglądu minionego tygodnia w państwach Europy Środkowo-Wschodniej:
Rumunia zabiega o nowy kredyt w USA
Rumunia ubiega się o nową pożyczkę w ramach amerykańskiego programu Foreign Military Sales (FMS) na sfinansowanie zakupów wojskowych w amerykańskim przemyśle obronnym o wartości ok. 3 mld USD. Według rządu pożyczka uzupełniałaby unijny instrument SAFE, który udostępnił Rumunii blisko 17 mld EUR. SAFE dopuszcza do 35% komponentów pochodzących spoza UE w ramach danej zdolności, lecz przepis ten nie obejmuje zakupów realizowanych bezpośrednio z rządem USA w trybie FMS, umożliwiających realizację zapisów w Planie Wyposażenia Armii Rumuńskiej 2026–2035. Plan złożenia wniosku kredytowego miał zostać już zaakceptowany przez rumuńskie władze.
Działania Bukaresztu pokazują chęć wykorzystania dostępnych środków kredytowych, tak aby równoważyć projekty zakupowe w europejskim i amerykańskim przemyśle. Aktualnie brak deklaracji rządu rumuńskiego w sprawie konkretnych planów zakupowych, niemniej można domniemywać, że nowy kredyt posłużyłby przede wszystkim refinansowaniu już kontraktowanych systemów jak samoloty wielozadaniowe F-35, czołgi Abrams czy systemy obrony powietrznej Patriot, ewentualnie pozyskaniu np. nowych systemów antydronowych (zawierających drony przechwytujące Merops).
Stojanow ogłasza wstrzymanie dostaw broni dla Ukrainy
Minister obrony Dimitar Stojanow oświadczył 9 czerwca na konferencji prasowej, że Bułgaria nie przekaże Ukrainie więcej broni, argumentując, że wojna nie zostanie rozstrzygnięta na polu walki. Wskazał, że od objęcia urzędu nie otrzymał od Kijowa nowych wniosków o konkretną pomoc wojskową oraz rozróżnił pomoc państwową od transakcji komercyjnych – decyzje o sprzedaży uzbrojenia przez bułgarski przemysł obronny pozostają, jego zdaniem, w gestii samych firm, nie resortu. Stojanow przyznał później przed komisją parlamentarną, że Bułgaria nie poinformowała wcześniej partnerów z UE i NATO o decyzji o wstrzymaniu pomocy wojskowej, podkreślając, że był to suwerenny krok narodowy. Wypowiedzi ministra wpisują się w linię premiera Rumena Radewa, który konsekwentnie opowiada się za rozwiązaniem dyplomatycznym konfliktu. Równolegle, 13 czerwca rząd zatwierdził narodowy plan stopniowego zwiększania wydatków obronnych do 5% PKB do 2035 r.
Decyzja akcentuje próbę pogodzenia interesów bułgarskiego przemysłu obronnego i presji politycznej ze strony wyborców. Rząd Radewa łączy retorykę “pokojowego rozstrzygnięcia” z korzyściami dla własnego sektora zbrojeniowego. Pozwala to nowemu gabinetowi odpowiedzieć na oczekiwania wyborców, nie zamykając ważnego kanału przepływu amunicji do Ukrainy. Z perspektywy flanki, dodatkowo istotny jest sygnał polityczny: pomimo odejścia od formalnego wsparcia wojskowego dla Kijowa, Sofia deklaruje kierunek i horyzont czasowy osiągnięcia wysokiego poziomu wydatków obronnych.
Słowacja rozważa alternatywy dla KTO 8×8 Patrii
Proces pozyskania nowych kołowych transporterów opancerzonych 8×8 dla armii słowackiej utknął w martwym punkcie. Kontrakt o wartości ok. 0,5 mld EUR z fińską spółką Patria podpisał w 2022 r. ówczesny minister obrony Jaroslav Naď, a wersje bojowe pojazdów Patria montowane są na Słowacji. W ramach umowy dostarczone ma zostać 76 szt. pojazdów dla dwóch z pięciu batalionów zmechanizowanych armii słowackiej. Minister obrony Robert Kaliňák zapowiedział, że resort rozgląda się za potencjalnymi alternatywami w zakresie wyposażenia pozostałych pododdziałów.
Wśród potencjalnych alternatyw dla wozu Patrii wymienia się między innymi polskie wozy Rosomak (produkowane przez PGZ na licencji fińskiego producenta) lub czeskie Pandur (produkowane przez CSG). Propozycja tego drugiego rozwiązania budzi na Słowacji kontrowersje. Z jednej strony, ze strony opozycji padają zarzuty o bliskie powiązania obecnego szefa resortu obrony z koncernem Czechslovak Group (CSG), który jest producentem wozu Pandur. Z drugiej strony, już od kilku lat postępuje regionalna integracja przemysłów obronnych Czech i Słowacji, co stało się szczególnie widoczne w kontekście rosnącego popytu wywołanego przez konflikt na Ukrainie.
Ukraińskie oceny rosyjskich mocy produkcyjnych w zakresie środków napadu powietrznego
Wywiad wojskowy HUR oraz doradca ministra obrony Ukrainy, Sierhij Bezrestnow ps. Flash opublikowali w ostatnich dniach kolejne szacunki odnośnie rosyjskich zdolności produkcyjnych w zakresie środków napadu powietrznego. HUR twierdzi, że Rosjanie są w stanie produkować miesięcznie 55-60 pocisków 9M723 do systemów Iskander-M oraz około 40 RM-48U wystrzeliwanych z wyrzutni S-300PM/S-400, a także 5 aerobalistycznych pocisków Kindżał. Daje to rocznie odpowiednio ok. 700 sztuk 9M723, 480 RM-48U i 60 Ch-47M2 Kindżał. Z kolei Flash twierdzi, że z danych pochodzących z badania pocisków użytych przeciwko celom na Ukrainie wynika, że pociski 9M723 zostały wyprodukowane w 2025 r. Pozwala to FR na utrzymywanie stałego zapasu tych pocisków na poziomie 180-250 sztuk. Również w ub.r. wyprodukowane mają być pociski Ch-59, a w br. Ch-101, RM-48U oraz 3M22 Cyrkon. Według Flash’a niemal wprost z fabryki na front trafiają bezzałogowe statki powietrznej Shahed-136/Gerań-2 (po 5-15 dniach). Doradca szefa MOU poinformował również o cenach zakupu przez rosyjski resort obrony amunicji krążącej wykorzystywanej przez SZ FR. Zgodnie z tymi danymi najtańszym środkiem walki jest Molnija-2 kosztująca 1600 USD (zasięg 50 km, głowica 10 kg). Pozostałe najczęściej wykorzystywane typy są istotnie droższe: Skalpel i KUB (po 30 tys. USD), Lancet X-52 (40 tys. USD), Klin (55 tys. USD) i Lancet X-51 (68 tys. USD).
Strona ukraińska regularnie podaje szacunki odnośnie rosyjskich zdolności produkcyjnych, we wcześniejszych latach wielokrotnie uciekała się przy tym do manipulacji istotnie je zawyżając. Niemniej jednak faktem jest wzrost rosyjskich zdolności w zakresie produkcji czołowych systemów uzbrojenia niezbędnych do prowadzenia działań na froncie. Pytaniem otwartym jest czy po ew. zakończeniu/zamrożeniu wojny z Ukrainą rosyjski przemysł będzie w stanie kontynuować produkcję na tym poziomie, a budżet federalny ją finansować czy jednak zmniejszy ją do wielkości przedwojennych.
Siły Zbrojne Ukrainy rozbudowują zdolności przeciwminowe
Ministerstwo Obrony Ukrainy (MOU) poinformowało, że SZU dysponują 316 jednostkami zmechanizowanego sprzętu do rozminowania. Budowę parku sprzętowego rozpoczęto w 2024 r. od zakupu dwóch pierwszych jednostek. Następnie jeszcze w tym samym roku pozyskano kolejne 50 maszyn. Obecnie w SZU wykorzystywane są zarówno rozwiązania zagraniczne, jak i krajowe. W pierwszej kategorii reprezentowane są m.in. szwajcarskie platformy GCS-100 i GCS-200, chorwackie maszyny marki DOK-ING czy też słowackie trały przeciwminowe Bożena 4. Spośród ukraińskich produktów w SZU funkcjonują m.in. GERMINA, Gart 5100 oraz Wąż (ukr. Змій).
Maszyny do rozminowania to jedna z tych gałęzi pojazdów lądowych, w której w sposób szczególny rozwijane są jednostki bezzałogowe. Pozwala to ograniczyć zagrożenia dla personelu wynikające z nieplanowanej detonacji materiałów wybuchowych. W związku z nasyceniem terytorium Ukrainy m.in. minami jest wysoce prawdopodobne, że Kijów będzie rozwijał zdolności tego rodzaju.
Prace nad ukraińskim systemem obrony powietrznej
Prywatne przedsiębiorstwo obronne Fire Point ogłosiło przeprowadzenie udanego testu pocisku rakietowego FP-7.х., który ma stać się podstawowym efektorem dla ukraińskiego systemu obrony powietrznej Freyja. Testy pocisku mają trwać od lutego br. Ma być on wykonany z materiałów kompozytowych i osiągać prędkość 1,5-2 tys. m/s. Jak wskazali przedstawiciele przedsiębiorstwa Freyja jest odpowiedzią na permanentne braki efektorów do systemu obrony powietrznej Patriot, z którymi zmaga się Kijów. Według władz Ukrainy Rosja jest w stanie produkować ok. 120 sztuk pocisków balistycznych miesięcznie i takie też są potrzeby obrony powietrznej.
Oświadczenia Fire Point należy traktować z dużą dozą ostrożności. Firma ta jest bowiem w centrum skandali korupcyjnych jakie ujawniono w ostatnich miesiącach w ukraińskiej elicie władzy. Niemniej jednak prace nad budową systemu będą kontynuowane, prawdopodobnie także przy nieujawnionym udziale zagranicznych partnerów Ukrainy.
Rosja buduje nową bazę wojskową w Karelii przy granicy z Finlandią
Rosja przystąpiła do budowy pierwszego od czasów sowieckich zupełnie nowego garnizonu w miejscowości Nowa Wilga pod Pietrozawodskijem, ok. 175 km od granicy fińskiej w Republice Karelii. Budowa rozpoczęła się wiosną 2026 roku, a obiekt ma docelowo pomieścić od 4 000 do 6 000 żołnierzy – odpowiednik brygady zmotoryzowanej – przy czym łączna liczba wojsk w regionie może wzrosnąć do 15 000. Ministerstwo Obrony FR oficjalnie potwierdziło budowę pod koniec maja 2026 roku podczas inspekcji przeprowadzonej przez wiceministra obrony, a na placu budowy trwa już wznoszenie co najmniej dziesięciu dużych bloków koszarowych. Równolegle rozbudowywana jest infrastruktura w Petsamie (Pieczenga) przy granicy norweskiej, w Sapiernym i Łudze pod Pskowem oraz w Bałtijsku w obwodzie królewieckiem.
Inwestycja w Nowej Wildze jest strategicznie bardziej wymowna niż jej skala sugeruje – to celowe domykanie białej plamy na mapie rosyjskiego rozmieszczenia sił przy granicy z NATO po wstąpieniu Finlandii do Sojuszu. Jednoczesna rozbudowa obiektów w okolicach Pskowa i Królewcu (Kaliningradu) wskazuje na systemowe podnoszenie gotowości operacyjnej na całym łuku od Bałtyku do Arktyki – Leningradzkim Okręgu Wojskowym, a nie na izolowaną inwestycję infrastrukturalną.
Ministerstwo Obrony FR: ponad 20 000 dronów logistycznych do wojsk w 2026 roku
Minister obrony FR Andriej Biełousow oświadczył 12 czerwca 2026 roku, że w tym roku do jednostek frontowych trafi ponad 20 000 dronów transportowo-logistycznych, podkreślając jednocześnie znaczne rozszerzenie asortymentu produkowanych bezzałogowców. Dla porównania – wcześniejsze plany z 2023 roku zakładały osiągnięcie produkcji 18 000 sztuk dronów logistycznych rocznie dopiero w 2026 roku, co oznacza że rzeczywiste dostawy przekraczają pierwotne prognozy. Równocześnie rosyjskie МО FR podało, że tylko 7 czerwca 2026 roku środki obrony przeciwlotniczej (OPL) zniszczyły 500 ukraińskich dronów samolotowych w ciągu doby, a 11 czerwca zestrzelono 798 bezzałogowców w jednym dniu.
Ogłoszenie Biełousowa nie jest zwykłym komunikatem PR – 20 000 dronów logistycznych to jakościowa zmiana w systemie zaopatrzenia frontowego, zmniejszając podatność rosyjskich konwojów na ukraińskie uderzenia. Jednoczesny wzrost skuteczności rosyjskiej OPL w zwalczaniu ukraińskich БПЛА sugeruje, że Rosja intensywnie wdraża wnioski z kampanii i integruje elektroniczne systemy walki z osłoną obiektową.
Rekordowe wydatki wojenne Rosji – 46% budżetu federalnego w I kwartale 2026 r.
W pierwszym kwartale 2026 roku Rosja przeznaczyła na potrzeby wojenne około 5,9 biliona rubli (ok. 75–83 mld USD), co odpowiada 46% wszystkich wydatków budżetu federalnego – najwyższy kwartalny poziom od początku pełnoskalowej inwazji. Względem analogicznego okresu roku poprzedniego wzrost wyniósł ok. 30%. Gosuduma uchwaliła 10 czerwca 2026 roku poprawki do Kodeksu budżetowego, przyznając rządowi prawo do zwiększania wydatków i zaciągania długu powyżej ustalonego limitu bez nowelizacji ustawy budżetowej. Łączne wydatki wojenne od 2022 roku przekroczyły 53 biliony rubli.
Decyzja Gosdumy o deregulacji budżetowej to instrument antykryzysowy – formalnie usuwa barierę prawną przed finansowaniem eskalacji nawet bez nowej ustawy budżetowej. W praktyce oznacza, że Kreml może zareagować na każdą zmianę na froncie lub presję dyplomatyczną skokowym zwiększeniem nakładów bez obowiązkowej procedury parlamentarnej, co skraca cykl decyzyjny w zarządzaniu wojną.
Ministerstwo Obrony Białorusi: ryzyko konfliktu globalnego „ekstremalnie wysokie”
Na posiedzeniu Rady Ministrów Obrony ODKB w Moskwie 2 czerwca 2026 roku białoruski minister obrony Wiktor Chrenin oświadczył, że prawdopodobieństwo konfliktu zbrojnego skierowanego przeciw Rosji i Białorusi oraz jego transformacji z regionalnego w globalny jest „крайне высока” – ekstremalnie wysokie. Chrenin wskazał na rozbudowę obecności wojskowej NATO przy granicach Państwa Związkowego, oceniając to jako bezpośrednie przygotowanie do kolizji zbrojnej. Równolegle zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej (FR) Szewcow przypomniał na tym samym forum, że w 2025 roku NATO przeprowadziło ponad 120 ćwiczeń sojuszniczych i ponad 700 na szczeblu krajowym, z czego większość w pobliżu granic Państwa Związkowego.
Deklaracja Chrenina to więcej niż standardowa retoryka odstraszania – pada ona w powiązaniu z rozmieszczeniem wysuniętej bazy „Oresznika” na Białorusi i niedawnymi wspólnymi ćwiczeniami sił jądrowych, tworząc spójny komunikat eskalacyjny skierowany jednocześnie do Zachodu i do własnego społeczeństwa. Jej strategicznym celem jest utrzymanie nacisku na NATO, by zrezygnowało z dalszego wsparcia Ukrainy przed potencjalnym szczytem dyplomatycznym.
Rosyjsko-białoruska deklaracja o gotowości użycia broni jądrowej w obronie Państwa Związkowego
9 czerwca 2026 roku wiceminister spraw zagranicznych Rosji Michaił Galuzin publicznie oświadczył, że Rosja i Białoruś są gotowe użyć wszelkich dostępnych środków, w tym broni jądrowej, dla ochrony Państwa Związkowego na tle rozbudowy obecności NATO przy granicach obu krajów. Wpisuje się to w ciąg wydarzeń obejmujący wspólne ćwiczenia nuklearne Rosji i Białorusi z 19–21 maja 2026 roku, w których udział wzięli osobiście Putin i Łukaszenka połączeni wideokonferencją z jednostkami bojowego zastosowania broni jądrowej. Zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa FR Szewcow potwierdził na posiedzeniu Komitetu Sekretarzy Rad Bezpieczeństwa ODKB, że „Oresznik” jest rozmieszczony na terytorium Białorusi, wskazując to jako element polityki odstraszania.
Kumulacja sygnałów – ćwiczenia nuklearne, oświadczenie Galuzina, potwierdzenie stacjonowania „Oresznika” – tworzy skalibrowaną narrację odstraszającą o maksymalnym progowym napięciu. Wzorzec ten jest charakterystyczny dla rosyjskiej doktryny eskalacji na potrzeby deeskalacji. Celem nie jest realna groźba użycia broni jądrowej, lecz wymuszenie limitów polityczno-militarnych po stronie zachodniej przed ewentualnymi negocjacjami.
Białoruskie MO i ODKB: ćwiczenia „Nienaruszalne Braterstwo–2026″ na Białorusi
Na początku czerwca 2026 roku w Mińsku dobiegła końca druga runda sztabowych konsultacji organizacyjnych dla wielostronnych ćwiczeń sił pokojowych ODKB „Nienaruszalne Braterstwo–2026″ (Нерушимое братство–2026), zaplanowanych na jesień 2026 roku w Białorusi. Równolegle planowane jest specjalne ćwiczenie sił ODKB pod kryptonimem „Bariera–2026″ poświęcone likwidacji zagrożeń biologicznych i chemicznych. Generał Gierasimow potwierdził wcześniej, że w 2026 roku zaplanowano łącznie sześć wspólnych ćwiczeń ODKB – trzy na terytorium Rosji, dwa na Białorusi i jedno w Kazachstanie – a sekretariat ODKB podał, że ogólna liczba planowanych przedsięwzięć przekracza 60, w tym osiem ćwiczeń różnego szczebla.
Koncentracja ćwiczeń ODKB na terytorium Białorusi – zarówno pokojowych, jak i nuklearnych – służy podwójnemu celowi. Po pierwsze podtrzymaniu sprawności operacyjnej sił przy zachodniej flance. Po drugie umacnianiu narracji o legalności rosyjskiej obecności wojskowej w Mińsku. Dla Polski i krajów bałtyckich istotny jest sygnał, że Białoruś wchodzi w bardziej aktywną rolę jako platforma ćwiczebna ODKB, nie tylko rosyjski przyczółek logistyczny.
Putin: „Щит Союза–2027″ – zapowiedź wspólnych ćwiczeń nuklearnych na rok 2027
Podczas wideokonferencji ze sztabami ćwiczeń nuklearnych 21 maja 2026 roku Władimir Putin zapowiedział, że w 2027 roku Rosja i Białoruś przeprowadzą duże ćwiczenia pod kryptonimem „Szczyt Sojuszu–2027″ (Щит Союза–2027), wpisując je w ciąg ćwiczeń nuklearnych i sił szybkiego reagowania ODKB z 2026 roku. Putin wymienił planowane ćwiczenia „Wzaimodiejstwie–2026″ na terytorium Rosji oraz „Nienaruszalne Braterstwo–2026″ na Białorusi jako demonstrację integracji koalicyjnej. Łukaszenka, uczestnicząc osobiście w maj-czerwcowych ćwiczeniach nuklearnych, równolegle 11 czerwca 2026 roku publicznie stwierdził, że konflikty na Ukrainie i Bliskim Wschodzie mogą zakończyć się jeszcze w 2026 roku.
Sprzeczność między eskalacyjnymi ćwiczeniami nuklearnymi a dyplomatycznymi sygnałami Łukaszenki o możliwym zakończeniu konfliktu jest pozorna – wpisuje się w klasyczny schemat rosyjskiej gry obliczonej na destabilizację zachodnich kalkulacj. jest to jednoczesne utrzymywanie nacisku nuklearnego i otwieranie okna negocjacyjnego w celu maksymalizacji uległości Zachodu w ewentualnym procesie pokojowym.
Szpiegostwo w szwedzkich Siłach Zbrojnych
Szwedzka prokuratura skierowała do sądu w Sztokholmie akt oskarżenia przeciwko 34-letniemu Raminowi Antonio Tellebondowi. W związku z rozpoczętym w dniu 15 czerwca procesem ujawniono, że ten były cywilny kontrahent szwedzkich Sił Zbrojnych zajmował się tematyką IT i miał dostęp do kluczowych informacji z zakresu bezpieczeństwa państwa. Został on oskarżony o usiłowanie szpiegostwa na rzecz Rosji. Prokuratura zarzuca mu, że w listopadzie 2025 roku poleciał do Moskwy, gdzie zaoferował służbom rosyjskim informacje niejawne w zamian za azyl oraz rosyjskie obywatelstwo. Dodatkowo mężczyzna odpowie za prześladowanie pracownika ochrony Służby Radioelektronicznej szwedzkich Sił Zbrojnych (szw. Försvarets radioanstalt -FRA) oraz za działania zmierzające do popełnienia morderstwa.
Rozpoczynający się proces, który ze względu na charakter sprawy został utajniony, wzbudza ogromne zainteresowanie szwedzkiego społeczeństwa. Świadczy on o kolejnym uderzeniu w tamtejszy system bezpieczeństwa. Sprawa ta następuje po głośnym procesie braci Peymana (ur. 1980) i Payama (ur. 1987) Kia, skazanych za wieloletnią współpracę z rosyjskim wywiadem wojskowym (GRU). Starszy z nich był pracownikiem szwedzkiego wywiadu wojskowego (MUST), skąd przez lata wynosił niejawne dokumenty. Ponadto w maju 2025 roku w Szwecji zatrzymano dyplomatę podejrzewanego o współpracę z rosyjskimi służbami. Aktualnie oskarżonym mężczyzną, przebywającym w areszcie od 4 stycznia 2026 roku, jest Ramin Antonio Tellebond (ur. 1992), pochodzący z regionu Mellansverige. To obywatel Szwecji z mieszanego, irańsko-szwedzkiego małżeństwa, który ukończył studia informatyczne w Karlskronie i prowadził firmę konsultingową Ratobs AB. Istnieją również potwierdzone dowody, że wcześniej – w latach 2014–2019 – prowadził on jednoosobową działalność gospodarczą w Australii.
Estońska firma Milrem Robotics uruchomiła nową linię montażową bezzałogowych pojazdów lądowych THeMIS w Holandii
Estońska firma Milrem Robotics we współpracy z holenderskim koncernem VDL Defentec uruchomiła w Born w Holandii linię końcowego montażu bezzałogowych pojazdów lądowych THeMIS. Zakład pełni funkcję integracji końcowej systemów i stanowi element europejskiego modelu rozproszonej produkcji, w którym komponenty powstają w Estonii, a montaż finalny realizowany jest w Holandii, co zwiększa elastyczność łańcucha dostaw oraz możliwość skalowania produkcji. Uruchomienie linii w Born wpisuje się w realizację holenderskiej inicjatywy wsparcia wojskowego dla Ukrainy, obejmującej dostawy ponad 150 systemów THeMIS finansowanych i koordynowanych przez Holandię, przy udziale Milrem Robotics oraz partnerów przemysłowych, w tym VDL Defentec. Linia montażowa została zaprojektowana tak, aby umożliwiać zwiększanie tempa produkcji w zależności od potrzeb operacyjnych i harmonogramu dostaw. THeMIS to modułowa, gąsienicowa platforma bezzałogowa o masie około 1,5 tony, przeznaczona do wsparcia wojsk lądowych. System może być wykorzystywany w różnych konfiguracjach misyjnych, obejmujących zadania logistyczne, w tym transport zaopatrzenia, ewakuację medyczną (CASEVAC), rozpoznanie i obserwację, wsparcie inżynieryjne oraz – w wybranych wariantach – integrację systemów uzbrojenia.
Platforma jest rozwijana od połowy lat 2010 przez Milrem Robotics i znajduje się w użyciu oraz testach w kilku państwach NATO i krajach partnerskich, a jej zastosowanie w Ukrainie od 2022 roku dostarczyło doświadczeń z warunków wysokiej intensywności działań, głównie w obszarze wsparcia logistycznego i ewakuacyjnego. Dla Estonii przedsięwzięcie to oznacza wzmocnienie pozycji w segmencie bezzałogowych systemów lądowych, rozwój współpracy przemysłowej w ramach NATO oraz zwiększenie zdolności eksportowych dzięki modelowi produkcji rozproszonej obejmującemu Estonię i Holandię.
Aktualności Instytutu Wschodniej Flanki (IWF):
Instytut Wschodniej Flanki uczestniczył w konferencji eksperckiej „Rezerwy Osobowe Sił Zbrojnych RP – doświadczenia, wyzwania i kierunki rozwoju”, zorganizowanej przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego we współpracy ze Sztabem Generalnym Wojska Polskiego. Celem konferencji było wypracowanie rekomendacji wspierających rozwój nowoczesnego systemu mobilizacyjnego i odpornościowego państwa. W gronie prelegentów Debaty Specjalistycznej poświęconej zagadnieniu rezerw osobowych państwa wobec współczesnych zagrożeń i doświadczeń konfliktów zbrojnych znalazł się Piotr Woyke, dyrektor Instytutu Wschodniej Flanki.
Zachęcamy do zapoznania się z analizą eksperta IWF Grzegorza Matyasika na temat możliwości odwieszenia obowiązkowej służby wojskowej w Polsce. Opracowanie przedstawia potencjalne konsekwencje takiej reformy, omawia związane z nią wyzwania organizacyjne i inwestycyjne oraz wskazuje, jakie zdolności szkoleniowe mogłyby zostać osiągnięte w pierwszych latach jej funkcjonowania.