Przegląd Wschodniej Flanki, 011.08.2026-18.08.2026

Przegląd najważniejszych informacji z zakresu bezpieczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej.

Zachęcamy do lektury przeglądu minionego tygodnia w państwach Europy Środkowo-Wschodniej:

 

Kolejna ingerencja drona w rumuńską przestrzeń powietrzną

We wczesnych godzinach nocnych z 15 na 16 sierpnia 2026 r. hiszpański samolot myśliwski F/A-18 Hornet, pełniący misję NATO Air Policing z 57. Bazy Lotniczej w Mihail Kogălniceanu, zestrzelił dron, który o godz. 4:44 wleciał w rumuńską przestrzeń powietrzną od strony Mołdawii, ok. 24 km na północ od Gałaczu. Samolot nawiązał kontakt radarowy z celem i po uzyskaniu zgody na jego zniszczenie zestrzelił drona o godz. 5:01 – 17 minut po wykryciu – nad niezamieszkanym terenem między miejscowościami Băleni i Cudalbi w okręgu Gałacz. Alarm lotniczy dla okręgu odwołano o godz. 5:20. P.o. ministra obrony narodowej Radu Miruța pogratulował hiszpańskim pilotom i rumuńskiej obsłudze centrum dowodzenia, podkreślając, że Rumunia broni swojej przestrzeni powietrznej z sojusznikami u boku. Był to już czwarty dron zestrzelony nad Rumunią w 2026 r. Incydent nastąpił zaledwie trzy dni po tym, jak dwa hiszpańskie F-18 wystartowały w reakcji na inny obiekt powietrzny wykryty w pobliżu granicy z Ukrainą, który spędził ok. 12 minut w rumuńskiej przestrzeni powietrznej, zanim powrócił nad terytorium Ukrainy.

Widać rosnące tempo i skalę incydentów obejmujących nie tylko Rumunię, ale też Mołdawię – kraj spoza NATO (niemniej rządzony przez obóz o orientacji prozachodniej), którego przestrzeń powietrzna staje się faktycznym korytarzem tranzytowym dla dronów uderzeniowych kierowanych na Ukrainę bądź celowo testujących reakcję Sojuszu. Fakt, że mołdawskie MSZ odwołało ambasadora z Moskwy w bezpośredniej reakcji na eksplozję drona na własnym terytorium, sugeruje, że presja hybrydowa na obszar wokół Ukrainy zaczyna wywoływać wymierne konsekwencje dyplomatyczne również poza granicami państw członkowskich NATO. 

Pożar bułgarskiej fabryki amunicji

10 sierpnia 2026 r., krótko przed godz. 11:00, na terenie prywatnej fabryki amunicji EMCO w miejscowości Belica (gmina Trjawna, środkowa Bułgaria) doszło do pożaru ciężarówki dostarczającej paliwo, który rozprzestrzenił się na jeden z magazynów amunicji, wywołując serię eksplozji i wielogodzinne detonacje wtórne. Według władz lokalnych i regionalnych nie odnotowano ofiar ani rannych. Ok. 300 osób ewakuowano z terenu zakładu autobusami, a okoliczne miejscowości ewakuowano prewencyjnie na polecenie ministra spraw wewnętrznych Iwana Demerdżijewa. Pożar w lasach otaczających zakład ugaszono do rana następnego dnia. Amunicja pozostaje rozrzucona na terenie zakładu i w promieniu ok. 500 m wokół niego, co wymaga dalszej neutralizacji przez służby. Właściciel zakładu określił eksplozję jako wypadek. Śledztwo na miejscu rozpoczęto 11 sierpnia, zaś przyczyny pożaru ciężarówki pozostają na razie niewyjaśnione.

EMCO, należące do biznesmena Emiliana Gebrewa, jest jednym z największych prywatnych producentów uzbrojenia w Bułgarii, wytwarzającym pociski artyleryjskie kalibru 122, 152 i 155 mm, rakiety do wyrzutni typu Grad, a także pociski czołgowe i granatnikowe zarówno w standardzie sowieckim, jak i NATO. Choć wstępne ustalenia władz lokalnych wskazują na przypadkowy charakter zdarzenia (pożar dostawczej ciężarówki), sama zbieżność czasowa dwóch incydentów bezpieczeństwa dotykających kluczową bułgarską infrastrukturę obronną i energetyczną w odstępie dwóch dni – eksplozji drona przy gazociągu transbałkańskim i pożaru w prywatnym zakładzie amunicyjnym – wzmacnia w Bułgarii i regionie pytania o odporność łańcucha produkcji i dystrybucji uzbrojenia na wschodniej flance.

Słowacja zainteresowana pozyskaniem czeskich samolotów treningowych

Słowackie Ministerstwo Obrony pod kierownictwem Roberta Kaliňáka kontynuuje starania o zakup ok. 12 czeskich lekkich samolotów szkolno-bojowych L-39 Skyfox produkcji Aero Vodochody. Mają one służyć przede wszystkim do szkolenia pilotów myśliwców i ćwiczenia taktyk bojowych, ale potencjalnie mogłyby być też wykorzystywane do obrony antydronowej. Minister wskazał, że mimo podpisania w 2018 r. kontraktu na zakup amerykańskich F-16, do tej pory przeszkolono na nich zaledwie ośmiu z planowanych 22 słowackich pilotów, co motywuje konieczność wzmocnienia własnych zdolności szkoleniowych. Obecnie Słowacja dysponuje jedynie dwoma samolotami L-39 Albatros, poprzednikami Skyfoxa. Producent, Aero Vodochody, deklaruje, że samolot nadaje się do szkolenia pilotów maszyn czwartej i piątej generacji, w tym F-16, F-35 i Gripena. Jeden egzemplarz L-39 Skyfox wyceniany jest na ok. 13 mln euro, choć ostateczna cena może znacząco wzrosnąć po uwzględnieniu szkoleń, utrzymania i innych usług wsparcia. Według doniesień z sierpnia 2026 r. resort obrony zamierza zawrzeć ten kontrakt – wraz z równoległym kontraktem na czeskie pasywne systemy radarowe Pless – bez otwartego przetargu.

Negocjacje ws. samolotów szkoleniowych trwają od kwietnia 2025 r., kiedy Kaliňák wraz z ówczesną czeską minister obrony Janą Černochovą odwiedził zakłady Aero Vodochody. Potencjalny zakup L-39 Skyfox przez Słowację, rozpatrywany łącznie z kontraktem na systemy Pless bez otwartego przetargu, wpisuje się w obserwowany przez IWF wzorzec bilateralnej integracji przemysłowo-obronnej między Czechami a Słowacją np. wcześniej joint venture spółek CSG–FNSS z siedzibą na Słowacji. Krytycy zwracają uwagę, że koncepcja wykorzystania L-39 do zwalczania dronów budzi wątpliwości ekonomiczne: eksploatacja samolotu z pilotem, załogą naziemną i działkami 20 mm pozostaje znacząco droższa niż zwalczane nim tanie drony (rzędu 10 tys. euro za sztukę), a decyzja o pominięciu otwartego przetargu przy obu czeskich kontraktach (Skyfox i Pless) wzbudza dodatkowe kontrowersje polityczne.

Naruszenie łotewskiej przestrzeni powietrznej przez drona

14 sierpnia 2026 r. w północno-wschodniej Łotwie doszło do naruszenia przestrzeni powietrznej przez niezidentyfikowany bezzałogowy statek powietrzny. Obiekt został wykryty w rejonie Balvi, około 35 km od granicy z Rosją. Łotewskie Narodowe Siły Zbrojne uruchomiły procedury reagowania i zwróciły się o wsparcie do natowskich sił Baltic Air Policing. Do przechwycenia obiektu skierowano włoskie Eurofightery Typhoon stacjonujące w bazie Šiauliai na Litwie oraz tureckie F-16 rozmieszczone w estońskiej bazie Ämari. Ostatecznie jeden z włoskich Eurofighterów zestrzelił drona nad obszarem niezamieszkanym. Przedstawiciele łotewskich władz wskazali na możliwość, że wejście bezzałogowca w łotewską przestrzeń powietrzną mogło mieć związek z rosyjskimi działaniami w zakresie walki elektronicznej. W szczególności rozpatrywany jest scenariusz, w którym zakłócanie sygnałów nawigacyjnych przez rosyjskie systemy WRE mogło doprowadzić do zejścia ukraińskiego UAV z zaplanowanej trasy.

Incydent pokazuje praktyczne funkcjonowanie sojuszniczego systemu reagowania na zagrożenia w przestrzeni powietrznej państw bałtyckich. Włoskie Eurofightery operujące z Litwy oraz tureckie F-16 z Estonii zostały wykorzystane do wsparcia Łotwy, potwierdzając możliwość szybkiego użycia sił NATO ponad granicami państw regionu. Ma to szczególne znaczenie w warunkach trwającej wojny rosyjsko-ukraińskiej, w której intensywne wykorzystanie dronów zwiększa ryzyko przypadkowego naruszania przestrzeni powietrznej NATO. 

Duński batalion w strukturze NATO na Łotwie

Duńskie Siły Zbrojne poinformowały o przekazaniu duńskiego batalionu bojowego rozmieszczonego na Łotwie pod dowództwo wielonarodowej brygady NATO. Jednostka została włączona do struktury brygady dowodzonej przez Kanadę. Kontyngent jest elementem szerszego zaangażowania Danii na wschodniej flance NATO. Kopenhaga zdecydowała wcześniej o skierowaniu na Łotwę blisko 850 żołnierzy w drugiej połowie 2026 r., w ramach NATO Force Model. Duńska jednostka działa w ramach wielonarodowego ugrupowania, w którym uczestniczą również siły innych państw NATO. Przekazanie pod dowództwo brygady oznacza, że duński batalion może być wykorzystywany w ramach wspólnego planowania i dowodzenia Sojuszu, zamiast funkcjonować wyłącznie jako narodowy kontyngent. Rozmieszczenie duńskich wojsk na Łotwie jest elementem szerszego systemu wysuniętej obecności NATO na wschodniej flance, którego zadaniem jest zwiększenie zdolności Sojuszu do prowadzenia działań obronnych w państwach bałtyckich.

Przekazanie batalionu pod dowództwo NATO ma znaczenie operacyjne. Duńska jednostka staje się częścią istniejącego ugrupowania wielonarodowego, co zwiększa możliwości jej wspólnego wykorzystania z wojskami sojuszniczymi. W przypadku kryzysu ogranicza to potrzebę tworzenia wspólnej struktury dowodzenia. W warunkach trwającej wojny rosyjsko-ukraińskiej szczególne znaczenie ma geograficzne rozmieszczenie duńskich wojsk. Obecność batalionu na Łotwie zwiększa liczbę państw NATO bezpośrednio zaangażowanych w obronę państw bałtyckich. Potencjalny konflikt na tym kierunku od początku miałby więc charakter wielonarodowy. Z punktu widzenia Danii jest to również sposób na zwiększanie interoperacyjności i doświadczenia operacyjnego własnych wojsk. Działanie w wielonarodowej brygadzie pozwala ćwiczyć procedury dowodzenia, logistykę, rozpoznanie oraz współdziałanie z jednostkami innych państw NATO.

Reforma systemu wywiadowczego Szwecji

W Szwecji przeprowadzana jest reforma systemu wywiadowczego, której najważniejszym elementem jest utworzenie nowej cywilnej służby wywiadu zagranicznego  (szw. Sveriges utrikes underrättelsetjänst – Und). Riksdag przyjął przepisy dotyczące reformy 13 sierpnia 2026 r., a nowa służba ma rozpocząć działalność 1 stycznia 2027 r. Reforma nie ogranicza się jednak do utworzenia Und – zmiany ustawowe obejmują również pozostałe najważniejsze instytucje szwedzkiego systemu wywiadu i kontrwywiadu, przede wszystkim wojskową służbę wywiadu i bezpieczeństwa MUST, FRA (szw. Försvarets radioanstalt) odpowiedzialną m.in. za wywiad radioelektroniczny oraz Säpo (szw. Säkerhetspolisen), czyli służbę bezpieczeństwa i kontrwywiadu.

Jedną z podstawowych zmian realizowanej reformy jest przejęcie przez Und części zadań związanych z zagraniczną działalnością wywiadowczą, które dotychczas realizowane były przez MUST.  Zgodnie z przyjętymi założeniami nowa instytucja ma koncentrować się na  wzmocnieniu zdolności do zbierania informacji wywiadowczych poza obszarem militarnym (patrz Przegląd Wschodniej Flanki 15.04.2026-21.04.2026) i nie oznacza to likwidacji wojskowego wywiadu i kontrwywiadu. MUST odpowiedzialny za te obszary zachowa odpowiedzialność za wywiad i bezpieczeństwo wojskowe. Co ciekawe, reforma tworzy nowe podstawy prawne wymiany informacji pomiędzy Und, MUST, FRA i Säpo, w tym możliwość dostępu do określonych danych znajdujących się w zasobach poszczególnych instytucji. Nowe regulacje wzmacniają również możliwości współpracy Und z zagranicznymi służbami wywiadowczymi i bezpieczeństwa, w tym możliwość udostępniania partnerom określonych danych oraz – w ściśle określonych przypadkach – przyznania im bezpośredniego dostępu do wybranych informacji. Reforma zwiększa także możliwości wykorzystywania źródeł otwartych i danych komercyjnych (OSINT) oraz porządkuje podstawy prawne prowadzenia zagranicznej działalności wywiadowczej. Istotną zmianą jest również odejście w ustawodawstwie od dotychczasowego pojęcia „wywiadu obronnego” (szw. försvarsunderrättelseverksamhet) na rzecz pojęcia „wywiadu zagranicznego” (szw. utrikesunderrättelseverksamhet), co odzwierciedla zmianę organizacyjną i funkcjonalną całego systemu. Reforma ma więc charakter szerszy niż samo powołanie nowej służby – prowadzi do przebudowy relacji pomiędzy Und, MUST, FRA i Säpo oraz stworzenia bardziej zintegrowanego mechanizmu pozyskiwania, przetwarzania i wymiany informacji. Zmiana ma szczególne znaczenie po wejściu Szwecji do NATO, ponieważ zwiększa możliwości samodzielnego pozyskiwania informacji o Rosji, sytuacji wojskowej w regionie Morza Bałtyckiego i Arktyki oraz wymiany danych z partnerami sojuszniczymi.

Szwedzka reforma powinna stać się również przedmiotem analiz polskich ekspertów zajmujących się problematyką reformy służb wywiadu i kontrwywiadu. Po długich analizach, Szwedzi zdecydowali się na powołanie nowej cywilnej agencji wywiadu zagranicznego. Jednocześnie reforma zakłada odciążenie Wywiadu i Kontrwywiadu Wojskowego (MUST) od części realizowanych dotychczas zadań oraz skoncentrowanie tej instytucji na zadaniach związanych ze wsparciem dynamicznie rozwijających się Szwedzkich Sił Zbrojnych oraz zachowanie odrębnie funkcjonującego kontrwywiadu cywilnego Säpo.

Rosja – Sąd Miejski Moskwy skazuje na 23 lata kolonii za szpiegostwo na rzecz polskich służb specjalnych

14 sierpnia Sąd Miejski Moskwy skazał obywatela Rosji Georgija Pirogowa na 23 lata pozbawienia wolności za szpiegostwo na rzecz polskich służb specjalnych, ustalając, że zbierał dane o perspektywicznych wzorach uzbrojenia używanego w działaniach bojowych, w tym o zestawach rakietowych, a także dane osobowe osób mających dostęp do tajemnicy państwowej, jak podał TASS. Wyrok wszedł w moc prawną tego samego dnia, a FSB opublikowała nagranie z przesłuchania skazanego.

Skala wyroku, 23 lata kolonii, jest jedną z najsurowszych kar orzeczonych w tym cyklu spraw szpiegowskich i wskazuje, że rosyjski wymiar sprawiedliwości traktuje przekazywanie danych o wzorach uzbrojenia jako zagrożenie porównywalne z bezpośrednią dywersją, nie jako zwykłe naruszenie tajemnicy. Bezpośrednie wskazanie polskich służb specjalnych jako zleceniodawcy, a nie ogólnikowe odwołanie do zachodniego wywiadu, jest elementem świadomej selekcji propagandowej, w której Rosja personalizuje zagrożenie wywiadowcze wokół konkretnych państw sąsiadujących z Flanką Wschodnią, budując wewnętrzny obraz Polski jako aktywnego uczestnika wojny informacyjno-wywiadowczej przeciwko Rosji, a nie tylko biernego zaplecza logistycznego dla Ukrainy. Publikacja nagrania przesłuchania służy temu samemu celowi co seria wcześniejszych operacji FSB, czyli utrzymaniu w rosyjskim społeczeństwie wrażenia stałego oblężenia wywiadowczego, w które Polska jest wpisywana na równi z Ukrainą jako źródło zagrożenia.

Rosja i Syria –  wspólne  memorandum umacniające bazy wojskowe w Humajmim i Tartusie

Rosyjskie MSZ oceniło podpisane 9 sierpnia memorandum porozumienia z Syrią jako umocnienie bazy traktatowo-prawnej obecności wojskowej w nowych warunkach politycznych po zmianie władzy w Damaszku, jak podał Kommiersant. Dokument przewiduje przekształcenie obiektów w bazie lotniczej Humajmim i w porcie w Tartusie we wspólne centra przygotowania i szkolenia, podczas gdy obiekty o charakterze cywilnym przechodzą pod zarząd syryjski.

Formalne umocnienie prawne obecności wojskowej w Syrii niemal rok po upadku reżimu Baszszara al-Asada pokazuje, że Moskwa skutecznie wynegocjowała z nowymi władzami syryjskimi utrzymanie swojego jedynego stałego przyczółka wojskowego na Morzu Śródziemnym i Bliskim Wschodzie, mimo wcześniejszych obaw o pełną utratę dostępu do tych baz. Podział na obiekty wspólnego szkolenia i obiekty cywilne jest zabiegiem prawnym pozwalającym nowym władzom syryjskim zachować twarz wobec własnej opinii publicznej, przy jednoczesnym faktycznym zachowaniu przez Rosję zdolności operacyjnej w regionie. Utrzymanie Tartusu i Humajmim pozwala Rosji na dalsze prowadzenie tranzytu wsparcia wojskowego do Afryki i utrzymywanie obecności morskiej blisko południowej flanki NATO, co komplikuje kalkulację sojuszu dotyczącą rozproszenia rosyjskich zdolności projekcji siły poza teatrem europejskim.

Białoruś – Kolejki na granicy z Polską i Litwą rosną do ponad 3400 pojazdów

Państwowy Komitet Graniczny Białorusi raportował przez cały tydzień narastające kolejki transportowe. 10 sierpnia kolejka na wjazd do Polski wzrosła od piątku z około 1,4 tys. do 2,2 tys. pojazdów, przy czym polskie służby przyjmowały w ciągu dwóch dni jedynie 27 procent ciężarówek i 32 procent samochodów osobowych względem normy. 13 sierpnia europejskie służby odprawiały w ciągu doby zaledwie 21 procent pojazdów wobec normy. 17 sierpnia liczba oczekujących pojazdów przekroczyła 3,4 tys., z czego przed Terespolem, Bobrownikami i Kuźnicą Białostocką czekało ponad 2 tys. samochodów osobowych, a strona polska przyjęła od piątku tylko 29 procent pojazdów.

Wzrost kolejki z 2,2 tys. do ponad 3,4 tys. pojazdów w ciągu jednego tygodnia pokazuje, że problem przepustowości granicznej nie jest już zjawiskiem stabilnym, tylko przyspiesza, a odsetek odprawianych pojazdów utrzymujący się w przedziale 21 do 29 procent normy wskazuje na trwałe niedopasowanie zdolności odprawowej do rzeczywistego ruchu towarowego, niezależnie od dnia tygodnia. Systematyczna, codzienna publikacja tych danych przez BELTA, ONT i Sputnik Biełaruś jest formą prowadzonej kampanii informacyjnej, w której Mińsk konsekwentnie przedstawia winę za paraliż korytarza transportowego jako leżącą wyłącznie po stronie polskiej i litewskiej normy przepustowości, nigdy po stronie własnych procedur odprawy wyjazdowej. Kluczowe jest to, że jesienny wzrost ruchu towarowego przed końcem roku nałoży się na już przeciążony system, co przy utrzymaniu obecnego reżimu Tarczy Wschodniej oznacza dalsze pogłębianie kolejek, a każdy kolejny tydzień takich danych wzmacnia narrację Mińska kierowaną zarówno do własnych przewoźników, jak i do unijnej opinii publicznej.

Białoruś – Zachodnie Dowództwo Operacyjne testuje w Grodnie i Brześciu sztuczną inteligencję do skrócenia czasu rażenia celu

Od 11 do 13 sierpnia w obwodach grodzieńskim i brzeskim przeprowadzono ćwiczenie taktyczno-specjalne z siłami i środkami rozpoznania, walki radioelektronicznej, rażenia ogniowego oraz obrony przeciwlotniczej Zachodniego Dowództwa Operacyjnego (ZDO), w ramach którego testowano w warunkach polowych krajowe stacje rozpoznania radiolokacyjnego oraz systemy automatycznego przekazywania danych do rażenia ogniowego. Szef sztabu i pierwszy zastępca dowódcy wojsk ZDO Aleksandr Ławrenow podkreślił rolę automatyzacji i sztucznej inteligencji w skróceniu czasu rażenia celu do minimum, a scenariusz obejmował aktywne przeciwdziałanie dronom przeciwnika.

Lokalizacja ćwiczenia, bezpośrednio w obwodach graniczących z Polską i Litwą, oraz otwarte przyznanie przez dowództwo, że celem jest wykorzystanie sztucznej inteligencji do skrócenia łańcucha rozpoznanie-rażenie, pokazuje, że białoruska armia świadomie kopiuje rosyjskie doświadczenia integracji systemów automatycznego naprowadzania wypracowane w toku wojny z Ukrainą i przenosi je bezpośrednio na kierunek zachodni, a nie tylko na wewnętrzne poligony centralne. Połączenie w jednym scenariuszu rozpoznania radiolokacyjnego, walki radioelektronicznej i przeciwdziałania dronom jest odpowiedzią na rosnącą liczbę incydentów z bezzałogowcami nad terytorium Białorusi notowanych od miesięcy, ale skala testowanych rozwiązań, w tym krajowych stacji radiolokacyjnych, wskazuje na ambicję zbudowania własnego, nie tylko importowanego z Rosji, systemu wykrywania i zwalczania dronów wzdłuż granicy zachodniej. Każde skrócenie czasu rażenia celu po stronie białoruskiej bezpośrednio zawęża czas reakcji obronnej w scenariuszu ewentualnego incydentu granicznego, co czyni to ćwiczenie bardziej znaczącym niż większość rutynowych manewrów ZDO z poprzednich miesięcy.

Chińsko-białoruskie ćwiczenia powietrznodesantowe Swift Eagle 2026 ruszają w Hubei równolegle ze Streamitielnym Orłem

12 sierpnia w centrum szkoleniowym Sił Powietrznych Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej w prowincji Hubei odbyła się ceremonia otwarcia czwartej edycji chińsko-białoruskich ćwiczeń wojsk powietrznodesantowych Swift Eagle 2026, wznowionych po kilkuletniej przerwie, z tematem przewodnim wspólnych operacji antyterrorystycznych w terenie zurbanizowanym, obejmujących rozpoznanie i przeciwdziałanie rozpoznaniu, opanowanie i utrzymanie obiektu oraz jego likwidację i obronę, jak podało chińskie Ministerstwo Obrony. Redaktor naczelny pisma Aerospace Knowledge Wang Yanan ocenił, że Białoruś prawdopodobnie użyje do desantów z małych wysokości samolotów Ił-76, podczas gdy Chiny mogą wykorzystać transportowce Y-9 lub Y-20. Ćwiczenie odbywa się na tym samym teatrze i w tym samym oknie czasowym co kontynuowane od tygodnia manewry taktyczne Streamitielnyj Orioł 2026, na które białoruski kontyngent sił operacji specjalnych dotarł do Chin 12 sierpnia.

To, że dwa odrębne ćwiczenia białorusko-chińskie, jedno powietrznodesantowe, drugie z udziałem sił operacji specjalnych, toczą się jednocześnie w tej samej prowincji Hubei, jest jakościowo nowym elementem współpracy wojskowej Mińska z Pekinem, bo pokazuje przejście od pojedynczych, punktowych manewrów do zdolności prowadzenia równoległych, wielowątkowych cykli szkoleniowych na jednym teatrze. Wznowienie serii Swift Eagle po kilkuletniej przerwie, w dodatku z otwartą dyskusją ekspercką o konkretnych typach samolotów transportowych, sugeruje, że obie strony traktują tę współpracę jako powracającą do regularności sprzed przerwy, a nie jako nowy, jednorazowy eksperyment. Profil szkolenia, miejskie działania antyterrorystyczne, pokrywa się z doświadczeniami białoruskimi z ochrony infrastruktury krytycznej przed dronami opisywanymi w poprzednich tygodniach, co wskazuje na spójny kierunek rozwoju zdolności obu armii. Znaczenie ma to, że białoruskie siły operacji specjalnych i wojska powietrznodesantowe angażują w jednym tygodniu znaczące zasoby w Chinach, co rozciąga ich potencjał operacyjny na kierunek azjatycki kosztem dostępności na kierunku zachodnim, przynajmniej na czas trwania obu cykli szkoleniowych.

Aktualności Instytutu Wschodniej Flanki (IWF):

  • Dyrektor Instytytutu Wschodnie Flanki dr Piotr Woyke skomentował dla litewskiego LRT.lt naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjską rakietę, podkreślając potrzebę stanowczej reakcji NATO i wzmacniania wschodniej flanki. Wypowiedź dostępna pod linkiem.