Przegląd Wschodniej Flanki, 01.07.2026-07.07.2026

Przegląd najważniejszych informacji z zakresu bezpieczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej.

Zachęcamy do lektury przeglądu minionego tygodnia w państwach Europy Środkowo-Wschodniej:

Rumunia kupuje izraelskie systemy obrony powietrznej 

Rumuńskie Ministerstwo Obrony Narodowej podpisało z izraelskim koncernem Rafael Advanced Defense Systems kontrakt o wartości ponad 2 mld EUR na dostawę systemów obrony powietrznej krótkiego i średniego zasięgu Spyder. Umowa obejmuje również wsparcie techniczne i szkolenia dla rumuńskich sił zbrojnych oraz otwiera drogę do dalszej współpracy. System Spyder, wykorzystywany już m.in. przez Czechy i Maroko, zwalcza drony, samoloty załogowe i krótkozasięgowe pociski balistyczne, wykorzystując pociski przechwytujące Derby i Python produkcji Rafaela. To druga co do wielkości transakcja eksportowa w historii izraelskiego przemysłu zbrojeniowego – po niemieckim zakupie systemu Arrow-3 za 3,5 mld USD w 2023 r. Rafael pokonał w przetargu europejskich konkurentów MBDA i Diehl, korzystając z wieloletniej współpracy z Rumunią sięgającej jej wstąpienia do NATO w 2004 r. Część produkcji ma zostać zlokalizowana w Rumunii w ramach porozumień offsetowych.

Kontrakt wpisuje się w dynamiczną rozbudowę zdolności obrony powietrznej Rumunii – obok Polski jednego z liderów modernizacji na wschodniej flance NATO. Wzmocnienie warstwy krótkiego i średniego zasięgu obrony powietrznej ma bezpośrednie znaczenie wobec rosnącej skali incydentów z udziałem rosyjskich bezzałogowców, regularnie naruszających rumuńską przestrzeń powietrzną. Wybór izraelskiego dostawcy wynika z wcześniejszej historii współpracy, a także dywersyfikacji największych procesów zakupowych między różnych partnerów zewnętrznych.

Nowy szef czeskiego Sztabu Generalnego

Prezydent Czech Petr Pavel mianował 30 czerwca w Zamku Praskim gen. broni Miroslava Hlavača na stanowisko szefa Sztabu Generalnego Armii Czeskiej. Hlavač, pełniący od połowy 2023 r. funkcję pierwszego zastępcy szefa sztabu, obejmuje urząd po Karelu Řehce, który był ”pierwszym żołnierzem” od lipca 2022 r. Nominację zatwierdził w maju br. rząd. Hlavač, związany jest z wojskami lądowymi. Prezydent Pavel podkreślił, że nowy szef sztabu obejmuje stanowisko w trudnym okresie, naznaczonym koniecznością adaptacji do nowej rzeczywistości w NATO, w tym częściowego wycofywania się Stanów Zjednoczonych z Europy, przy ograniczonym budżecie obronnym. W ceremonii wzięli udział minister obrony Jaromír Zůna oraz przewodniczący sejmowej komisji obrony Josef Flek. 

Nowy szef Sztabu obejmuje stanowisko w trudnych uwarunkowaniach politycznych – w trakcie procesu zatwierdzania przez rząd, swoje poparcie miał wycofać minister obrony. Dodatkowo, prezydent, który przy okazji jest emerytowanym generałem, pozostaje w konflikcie z czeskim rządem, którego tłem są między innymi kwestie polityki obronnej.  Hlavač wskazał jako swój priorytet kontynuację procesów modernizacyjnych armii według zobowiązań podjętych w ramach Sojuszu. 


Piąta korekta etatu Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej i wygasające tempo rozbudowy

12 czerwca 2026 roku Putin podpisał dekret nr 419, ustalający etatową liczebność Sił Zbrojnych FR na poziomie 2 399130 stanowisk, w tym 1 510000 żołnierzy zawodowych, uchylający wcześniejszy ukaz nr 139 z 4 marca 2026 roku. Przyrost etatowy wynosi 7 360 żołnierzy, co niezwłocznie potwierdziły RIA Nowosti i Kommiersant. Jest to piąta taka korekta od początku pełnoskalowej inwazji, wykonywana w rytmie kwartalnym, przy czym marcowa edycja dodała zaledwie 2 600 stanowisk, a przyrosty z lat 2023–2024 były wielokrotnie większe niż obecne.

Rosyjski etat SZ rozwija się dziś, wyłącznie w górę, bez pauzy operacyjnej i bez sygnałów odczytywanych na Zachodzie jako wygaszanie konfliktu. Spadające tempo przyrostu przy jednoczesnym uporczywym milczeniu źródeł państwowych o rzeczywistym wypełnieniu etatu wskazuje, że luka między stanem nominalnym a faktycznym rośnie, a temat rekrutacji stał się w Moskwie sprawą bliską tabu. Każdy kolejny dekret Prezydenta FR obliguje rząd do zabezpieczenia budżetowego, co czyni wojsko instytucją strukturalnie uprzywilejowaną w mechanice wydatków publicznych, niezależnie od kondycji reszty gospodarki.


Rosja – obławy w Penzie, zapowiedź jesiennej mobilizacji oraz przymus rekrutacyjny na uczelniach

Niektórzy rosyjscy komentatorzy, powołując się na rozmówców w administracji prezydenckiej i bloku siłowym, podają, że  24 czerwca, że Kreml realnie rozważa nową falę mobilizacji po wyborach do Dumy w połowie września, prawdopodobnie w październiku 2026 roku. Podłoże jest ekonomiczno-demograficzne – w kwietniu Moskwa wysłała na front 1 708 kontraktowych, w maju już tylko 1378, analitycy zachodni oszacowali dzienne tempo podpisywania kontraktów w pierwszym kwartale 2026 roku na 800 osób, co stanowi wartość najniższą od trzech lat. Regionalne wypłaty werbunkowe wzrosły z 358 do 802 milionów rubli miesięcznie. Równolegle w połowie czerwca w Penzie doszło do zjawiska bez precedensu w latach 2023–2025, jakim były masowe obławy uliczne, podczas których wojenkomaty przy asyście policji dowożą mężczyzn do komisji wojskowych i wywierają presję na podpisanie kontraktu. Władze obwodowe konsekwentnie zaprzeczają, nazywając nagrania z ulic prowokacją, a prokuratura grozi karami za rozpowszechnianie informacji o zatrzymaniach. Kanał telegramowy dokumentujący obławy został zablokowany. Inni rosyjscy komentatorzy opisywali także, jak przez rok administracja prześladowała rodzinę ciężko chorego dezertera w obwodzie woroneskim, natomiast nagranie byłego wojskowego Aleksandra Łunina, ostrzegające Putina przed buntem w garnizonach z powodu tortur i traktowania żołnierzy, zakończyło się nocną rewizją, zatrzymaniem oraz jedenastodniowym aresztem administracyjnym. Ministerstwo Obrony sięgnęło również po studentów – władze wyznaczyły uczelniom plan rekrutacyjny na poziomie dwóch procent liczby studentów, a Dalekowschodni Uniwersytet Federalny wysłał na kontrakt trzydziestu dwóch studentów już w lutym tego roku. Komitet Śledczy zaproponował, by weteranów wojny mianować dyrektorami szkół.

System rekrutacyjny wchodzi w fazę, w której klasyczny kontrakt przestał być narzędziem uzupełnień, a jego miejsce zajmują punktowe obławy uliczne, przymus na uczelniach oraz przygotowywana nowa fala mobilizacji. Mechanizm obławy na osoby z zaległościami alimentacyjnymi lub tak zwaną wrażliwością prawną jest nowatorski i oznacza, że instrument przymusowy stał się już podstawowy, a marketingowy jedynie kosmetyczny. Słowo bunt jest dziś w Rosji policyjnie nietolerowane, nie tylko politycznie niewygodne, co widać po reakcji aparatu na nagranie przeciwników obecnej władzy.

Centralizacja aparatu bezpieczeństwa wokół FSO i FSB oraz czystki w MO

W bloku siłowym nakładają się dziś trzy zjawiska. Pierwsze to formalna rozbudowa FSO – Putin po raz czwarty od 2022 roku zwiększa etat centralnego aparatu FSO, tym razem z 785 do 812 funkcjonariuszy, po raz pierwszy w połowie roku, a nie w klasycznym rytmie styczniowo-grudniowym. 10 czerwca Putin podpisał również ustawę rozszerzającą kompetencje FSO w zakresie prognozowania zagrożeń, a 16 czerwca weszła w życie ustawa nr 177-FZ nowelizująca ustawę o państwowej ochronie. Drugie zjawisko dotyczy FSB, która obniżyła standardy sprawności fizycznej dla kandydatów po pięćdziesiątce, otrzymując jednocześnie nowe zadania śledcze na styku terroryzmu i sabotażu, których intensywność była tematem narady Rady Bezpieczeństwa 19 i 25 czerwca z udziałem Miszustina, Matwijenko, Wołodina, Miedwiediewa, Wajno, Szojgu jako sekretarza Rady, Biełousowa, Kołokolcewa, Ławrowa, Bortnikowa oraz Naryszkina i Dumina. Trzecie zjawisko dotyczy Rosgwardii – są poszlaki wszkaujące, że Zołotow, obok kierownictwa FSB, lobbuje za przesunięciem lub odwołaniem wyborów do Dumy, powołując się na rosnącą presję uderzeniową wobec Moskwy. Pieskow zdementował te doniesienia 24 czerwca, jednak już 30 czerwca trzeci region ogłosił reżim podwyższonej gotowości z powodu kryzysu paliwowego, co zgodnie z artykułem 10.1 ustawy o gwarancjach praw wyborczych otwiera prawną furtkę do przesunięcia głosowania. Osobno wewnątrz MO toczą się procesy karne. Sąd zajął byłemu wiceministrowi obrony Rusłanowi Calikowowi aktywa o wartości 55 miliardów rubli, a byłego szefa Rosawiacji Aleksandra Nieradkę oskarżono o defraudację w Domodiedowie w jednej sprawie z powiernikiem gruntowym grupy Arkadija Rotenberga.

Rozbudowa FSO w środku roku oraz obniżenie standardów FSB wskazują na wewnętrzne napięcie kadrowe w samych służbach, nie zaś na plan rozwojowy skierowany na zewnątrz. Kombinacja lobbingu Zołotowa, dementi Pieskowa i reżimu podwyższonej gotowości w trzecim regionie wygląda jak celowe budowanie prawnej oraz faktycznej podstawy do korekty kalendarza wyborczego, przy zachowaniu narracji na wypadek zarzutów o autorytarne cofnięcie cyklu wyborczego. Aresztowanie majątku Calikowa i sprawa Nieradki pokazują, że wewnątrz systemu nikt nie jest już bezpieczny, a Biełousow konsekwentnie oczyszcza zaplecze z resztek grupy Szojgu.


Przyspieszone tempo represji i nowa elita weteranów wojny

W pierwszym kwartale 2026 roku rosyjskie sądy wydały nie mniej niż 107 wyroków w sprawach związanych z bezpieczeństwem państwa, skazując 110 osób, przy czym w marcu zapadło 48 wyroków, co stanowi rekord miesięczny od początku obserwacji. W przeliczeniu na dni robocze sądy skazują dwie osoby dziennie, głównie na podstawie artykułu 275 kodeksu karnego o zdradzie stanu, ze średnim wyrokiem piętnastu lat i pięciu miesięcy. 10 czerwca Putin podpisał ustawę pozwalającą na areszt majątku obywateli przebywających za granicą, oskarżonych o czyny przeciwko interesom Federacji, wchodzącą w życie 1 września 2026 roku. Jednocześnie trwa fala odbierania działek prywatnych na wniosek Prokuratury Generalnej, przy czym w jednej sprawie karnej aresztowano jedenaście tysięcy działek. Zastępcy Jabłoka Maksimowi Krugłowowi zasądzono siedem lat kolonii za dwa posty o wojnie, a obrończyni praw człowieka Nina Litwinowa popełniła samobójstwo, pisząc przed śmiercią, że siły się skończyły. Dane z 29 czerwca wskazują, że już 1305 uczestników wojny (Specjalne Operacji Wojennej), zdobyło mandaty lub obsadzają stanowiska w strukturach władzy, przy czym tempo tych nominacji rośnie z 45 w 2023 roku do 754 w 2025 roku oraz 311 w ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2026 roku.

Państwo dosłownie wypycha z siebie ostatnie ośrodki oporu, a prawnicy i obrońcy praw człowieka wyczerpują się szybciej niż aparat represji. Napływ weteranów wojny do administracji lokalnej oraz regionalnej z prawem pierwszeństwa, wypierających cywilnych menedżerów, jest najbardziej trwałą zmianą socjologiczną, jaką wojna wywołała w rosyjskim aparacie władzy, i będzie kształtować obsadę stanowisk długo po zakończeniu działań na Ukrainie.


Retoryka jądrowa oraz formuła Państwa Związkowego jako narzędzie wewnętrzne

Rosyjska retoryka jądrowa w czerwcu i lipcu 2026 roku stała się częstsza, choć bardziej zrytualizowana. RIA Nowosti opublikowała obszerny materiał tłumaczący pięć sytuacji, w których zgodnie z obowiązującą doktryną Rosja zastrzega sobie prawo do użycia broni jądrowej. Putin na spotkaniu z absolwentami wyższych uczelni wojskowych 23 czerwca oświadczył, że triada jądrowa jest konsekwentnie modernizowana. Ławrow w tym samym tygodniu ostrzegł, że starcie NATO z Rosją może przerodzić się w wymianę uderzeń nuklearnych, a Pieskow dodał, że tylko broń jądrowa strzeże świata przed wojną globalną. Gatiłow zapowiedział rosyjską kontrreakcję na ewentualne rozmieszczenie broni jądrowej w Finlandii lub w Polsce. Ławrow w tekście dla Politico Europe, zdjętym przez redakcję i przedrukowanym przez Rossijską Gazietę, napisał, że rzeczywistym celem europejskich liderów jest nie negocjacja z Rosją, lecz ratowanie Zełenskiego jako przyczółka do dalszej walki. Grouszko z MSZ FR w Rossijskiej Gaziecie z 22 czerwca stwierdził, że w państwach NATO trwa realne przygotowanie do wojny z Federacją na przełomie 2030 roku. Wątek białoruski funkcjonuje na dwóch poziomach – dyplomatycznym, gdzie Putin i Łukaszenka spotkali się 26 czerwca na Wałdaju i rozmawiali ponad dobę, oraz instytucjonalnym, gdzie MSZ FR ogłasza, że wspólne regionalne zgrupowanie sił, systemy obronne rozmieszczone na terytorium Białorusi oraz taktyczna broń jądrowa zapewniają przeciwwagę wobec Ukrainy i NATO, natomiast Pieskow potwierdził, że Rosja wesprze Mińsk w razie ataku.

Rytm powtarzania deklaracji jądrowych w oficjalnych mediach oznacza, że doktryna jądrowa jest dziś w Moskwie używana bardziej jako narzędzie codziennej retoryki niż jako zapasowa opcja operacyjna, a jej adresatem jest w pierwszej kolejności rosyjski aparat wewnętrzny oraz publiczność krajowa, nie zaś zewnętrzny przeciwnik, co należy uwzględniać w prognozach reakcji NATO na kolejne deklaracje Moskwy. Klarowność i powtarzalność deklaracji o obronie Państwa Związkowego jest równie istotna jak jej treść, ponieważ w Mińsku niektóre kręgi próbują ustawić Białoruś na dyskretnej pozycji mediacyjnej, a Kreml systematycznie zamyka tę furtkę. 


Główne wyzwania technologiczne dla Sił Zbrojnych Ukrainy

Doradca ministra obrony, Serhij Beskrestnow ps. Flash opublikował na portalu Facebook subiektywną, 9-punktową listę największych wyzwań technologicznych, przed którymi stoją SZU. Na jej czele znalazł się brak rozwiązania pozwalającego na przeciwdziałanie rosyjskim kierowanym bombom lotniczym. Dalsze miejsca zajęły przede wszystkim różne ograniczenia w zakresie walki radioelektronicznej: przeciwko modułom (modemom) Mesh i kanałom transmisji obrazu pochodzącego z dronów, a także brak rodzimych pocisków balistycznych. S. Beskrestnow zwrócił również uwagę na niewystarczającą liczbę radarów taktycznych, co wpływa na niższą niż możliwa skuteczność dronów przechwytujących, a także na duże sukcesy Rosjan w wykorzystaniu bezzałogowców w rejonach przyfrontowych. Jednocześnie Flash wskazał, że Ukraińcy nie mają środków ani metod pozwalających skutecznie razić taktyczne radary przeciwnika. W kontekście ukraińskich dronów dalekiego zasięgu jako główną bolączkę wskazano konieczność wypracowania alternatywnych systemów nawigacji, a w przypadku bezzałogowców o średnim zasięgu środków przeciwdziałania dronom przeciwlotniczym.

Post opublikowany przez S. Beskrestnowa, pomimo lakonicznej formy, doskonale oddaje wyzwania przed jakimi stoją SZU i władze Ukrainy. Wbrew propagandowym twierdzeniom Kijowa technologie dronowe niosą za sobą tyle samo szans co i problemów, a ich rozwiązanie wymaga coraz większych wydatków oraz zastosowania najbardziej skomplikowanych technologii. Prawdopodobnie z uwagi na swoje doświadczenie i wykształcenie S. Beskrestnow skupił się niemal wyłącznie na technologiach związanych z szeroko rozumianymi siłami powietrznymi, niemal pomijając te które leżą chociażby przed wojskami lądowymi. Nie oznacza to jednak, że armia nie boryka się z wyzwaniami tego samego rodzaju.  

Kolejne postępy SZ FR na Ukrainie

W czerwcu br. Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej (SZ FR) odnotowały kolejne sukcesy w ramach prowadzonej operacji lądowej. W sposób szczególny dotyczą one niemal całkowitego zajęcia przez Rosjan Konstantynówki, a także istotnego przybliżenia się ich sił do Kramatorska. Ostatnie z wymienionych miast ma być już w stałym zasięgu dronów typu FPV. Sukcesy te potwierdzają szacunki ukraińskie (grupa analityczna Deep State) i rosyjskie (TG: Creamy_caprice), które zdobycze SZ FR szacują odpowiednio na 84 km2 i 112 km2. Jednocześnie powyższe fakty – zwłaszcza niemal całkowite wyparcie SZU z Konstantynówki  – są niemal nieobecne w ukraińskim przekazie informacyjnym. Eksponowane są w nim za to niemal codzienne, często skuteczne, ataki dalekiego zasięgu na wysokowartościowe cele w Rosji. W ostatnim okresie porażone zostały m.in. elektrownie i elektrociepłownie na Krymie, obiekty rafineryjne w Moskwie, Sławiańsku i Ufie oraz zakłady zbrojeniowe w Wołgogradzie. Z kolei Rosjanie kontynuowali terroryzowanie cywilnych mieszkańców największych miast, zwłaszcza Kijowa, Zaporoża i Chersonia, niejednokrotnie uderzając w wielopiętrowe budynki mieszkalne. Wśród celów wysokowartościowych znalazły się natomiast obiekty przemysłu gazowego należące do koncernu Naftohaz. 

Sytuacja na polu walki prawdopodobnie nie zmieni się znacząco co najmniej do końca lata br. Żadna ze stron nie dysponuje zasobami osobowymi ani sprzętowymi, które mogłyby doprowadzić do przełamania frontu. W związku z powyższym można spodziewać się kontynuowania powolnych, aczkolwiek stałych postępów terytorialnych SZ FR i obustronnych ataków dalekiego zasięgu przy użyciu pocisków rakietowych i bezzałogowych statków powietrznych.


Kijów zamawia pojazdy wysokiej mobilności dla SZU

Ukraiński resort obrony zlecił Agencji Zamówień Obronnych (odpowiednik polskiej Agencji Uzbrojenia) zakup 5 tys. pojazdów typu pickup oraz 1,5 tys. motocykli. Zgodnie z komunikatem resortu oba te typu sprzętu są w sposób szczególny poszukiwane przez jednostki wojskowe. Pickup-y stanowią bowiem podstawę ukraińskiej logistyki w rejonach przyfrontowych, a także są powszechnie wykorzystywane przez mobilne grupy ogniowe do zwalczania m.in. bezzałogowych statków powietrznych. Motocykle z kolei to najlepszy sposób przemieszczania się pojedynczych żołnierzy w rejonach szczególnie zagrożonych działalnością dronów typu FPV. Oba zamówienia są realizowane w trybie ograniczonej jawności, w procedurze przetargowej. 

Bardzo duże zapotrzebowanie i szybkie zużywanie się pojazdów o wysokiej mobilności powinno być jedną z lessons learned dla Wojska Polskiego. Powinno ono posiadać duże, możliwie jednolite i nowoczesne, parki samochodowo-motocyklowe, jak również być w stanie w szybkim tempie rozwijać własne zdolności serwisu i naprawy tego rodzaju sprzętu. Co istotne nie muszą opierać się one na pojazdach najnowszej generacji, ponieważ ich utrzymanie w warunkach polowych może być niemożliwe, np. z uwagi na kwestie zastosowania w nich zaawansowanej elektroniki. 

 

Aktualności Instytutu Wschodniej Flanki (IWF):

  • Michał Dworczyk, Przewodniczący Rady Programowej Instytutu Wschodniej Flanki, w rozmowie z „Rzeczpospolitą” odniósł się do kwestii odbudowy rezerw osobowych Sił Zbrojnych RP. W artykule zwrócono również uwagę, że zagadnienie to od wielu miesięcy pozostaje istotnym elementem dyskusji publicznej, a jednym z pierwszych znaczących głosów w tej sprawie był raport o Powszechnej Służbie Państwowej opublikowany przez Instytut Wschodniej Flanki. Zachęcamy do zapoznania się z treścią całego artykułu.

  • Ppłk (rez.) Maciej Korowaj, ekspert Instytutu Wschodniej Flanki, skomentował dla Wirtualnej Polski doniesienia dotyczące możliwej jesiennej mobilizacji w Rosji. W rozmowie podkreślił, że jej celem mogą być nie tylko działania militarne, ale również względy polityczne, zaznaczając jednocześnie, że ewentualna mobilizacja nie oznaczałaby natychmiastowego wzrostu zagrożenia dla wschodniej flanki NATO. Zapraszamy do zapoznania się z artykułem pt. „Sygnał dla państw NATO”. Rosja szykuje mobilizację?”.

  • Dyrektor Instytutu Wschodniej Flanki Piotr Woyke uczestniczył w spotkaniu eksperckim zorganizowanym przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, poświęconym ocenie krótkoterminowych zagrożeń dla bezpieczeństwa Polski i wschodniej flanki NATO. W trakcie dyskusji omówiono aktualne wyzwania oraz rekomendacje dotyczące wzmocnienia bezpieczeństwa państwa i jego zdolności reagowania. 

  • Dr Sebastian Bojemski, ekspert IWF, w najnowszej analizie pt. „Paliwowy kręgosłup Wschodniej Flanki? Perspektywy rozszerzenia NPS” omawia znaczenie NATO Pipeline System dla bezpieczeństwa wschodniej flanki oraz perspektywy rozszerzenia sojuszniczej infrastruktury paliwowej na Polskę. Autor wyjaśnia, dlaczego logistyka paliwowa jest jednym z kluczowych elementów zdolności obronnych NATO i jakie korzyści przyniosłaby rozbudowa systemu. Zachęcamy do lektury pełnej analizy.