Michał Dworczyk, Przewodniczący Rady Programowej Instytutu Wschodniej Flanki, udzielił komentarza „Rzeczpospolitej” na temat potrzeby odbudowy rezerw osobowych Sił Zbrojnych RP oraz dyskusji dotyczącej powszechnej służby wojskowej.
W artykule przypomniano, że temat ten od wielu miesięcy pozostaje przedmiotem debaty publicznej, a jednym z pierwszych głosów w tej sprawie był raport o Powszechnej Służbie Państwowej opublikowany przez Instytut Wschodniej Flanki.
Niedawno na ten temat debatę zorganizowało prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, a wydaje się, że temat jako jeden z pierwszych, rok temu wywołał europoseł Michał Dworczyk, publikując w Instytucie Wschodniej Flanki raport o Powszechnej Służbie Wojskowej. – Powszechna obowiązkowa służba wojskowa jest niezbędna z dwóch powodów. Po pierwsze, musimy budować rezerwy osobowe, których obecnie dramatycznie nam brakuje. Po drugie, musimy kształtować właściwe postawy społeczne związane z obowiązkami obywatela wobec państwa i budową wspólnoty narodowej – wyjaśnia nam polityk.
Warto pamiętać, że choć obecnie w Polsce mamy nieco ponad 200 tys. żołnierzy zawodowych i ochotników, to patrząc na zmagania Ukrainy, w czasie wojny ich liczba wzrośnie 3–4-krotnie, co oznacza mobilizację ok. pół miliona dodatkowych żołnierzy. Jednym z rozwiązań na masowe szkolenie rezerw jest właśnie pobór.
Artykuł omawia również praktyczne aspekty ewentualnego przywrócenia poboru. Zwraca uwagę, że wdrożenie takiego rozwiązania wymagałoby znaczących inwestycji w infrastrukturę szkoleniową, zakwaterowanie i logistykę, a także wiązałoby się z wysokimi kosztami dla budżetu państwa i gospodarki.
Zachęcamy do zapoznania się z treścią całego tekstu.