Zachęcamy do lektury przeglądu minionego tygodnia w państwach Europy Środkowo-Wschodniej:
Rumunia podpisuje kontrakty na nowe śmigłowce i radary
17 lipca 2026 r. rumuński MON podpisał dwa kontrakty finansowane poprzez unijny kredyt SAFE o łącznej wartości ponad 1 mld euro. Pierwsze zamówienie o wartości ponad 800 mln euro obejmuje zakup 12 śmigłowców Airbus H225M Caracal w konfiguracji wielozadaniowej (wsparcie ogniowe, rozpoznanie, obserwacja, ochrona taktyczna, desant powietrzny). Dostawy mają być realizowane do 2030 r.. Drugie zamówienie o wartości ok. 250 mln euro dotyczy 12 radarów obserwacji powietrznej Thales Ground Master 200 MM/A, zdolnych wykrywać samoloty, drony i pociski na małym i średnim dystansie, w tym cele nisko lecące. Obu kontraktom towarzyszą porozumienia o współpracy przemysłowej: Airbus utworzy linię montażu końcowego w zakładach IAR Brașov (Ghimbav). Od 2030 r. montowane tam śmigłowce mają zaopatrywać zarówno rumuńskie siły zbrojne, jak i rynki eksportowe. Producent radarów Thales rozbuduje swoją działalność w Rumunii, w tym zapewni ok. 1000 wysokowartościowych miejsc pracy w zakresie rozwoju sprzętu i oprogramowania radarowego, z lokalną produkcją anten i integracją na platformach pojazdowych. Wg p.o. ministra obrony narodowej Radu Miruțy kontrakty w ramach SAFE osiągnęły dotychczas wartość 7,5 mld euro.
Zamówienia były realizowane centralnie przez francuskie Ministerstwo Obrony jako instytucję kontraktującą w ramach wspólnych zakupów SAFE, co – jak podkreślił Miruță – pozwoliło uzyskać znacząco niższą cenę śmigłowców niż przy zakupie bezpośrednim. Wcześniej, w czerwcu 2026 r., Rumunia podpisała już wstępną umowę na śmigłowce Airbus w ramach tego samego programu. Zakłady IAR Brașov od dekad zajmowały się głównie produkcją i konserwacją śmigłowców PUMA; obecny kontrakt oznacza włączenie ich do globalnego łańcucha produkcyjnego Airbusa. Z perspektywy rumuńskiego rządu, kluczowe jest to, że oba kontrakty zawierają wiążące zobowiązania offsetowe – transfer technologii, utworzenie linii montażowej i setek miejsc pracy wysokiej jakości. Kontrakty nie są jednak osadzone w szerszej strategii, obejmującej np. tworzenie własnych produktów na bazie nabytych kompetencji.
Grecki parlament ratyfikuje umowę o współpracy wojskowej z Bułgarią
Parlament w Atenach ratyfikował umowę o współpracy wojskowej z Bułgarią, umożliwiającą wsparcie greckiego zgrupowania lotniczego w prowadzeniu misji patrolowania morskiego nad Morzem Czarnym. Zgodnie z warunkami porozumienia Bułgaria zapewni obsługę ruchu lotniczego dla tych operacji oraz zobowiązała się wspierać rozmieszczenie greckich samolotów i załóg lotniczych w bazie lotniczej Bezmer. Jak potwierdza bułgarska agencja BTA, sama umowa międzyresortowa (obrony obu krajów) została podpisana jeszcze w 2021 r. a strona bułgarska zakończyła procedurę ratyfikacyjną już cztery lata temu. Obecne głosowanie w Atenach zamyka proces ratyfikacyjny po stronie greckiej. Eksperci wojskowi wiążą loty patrolowe ze strategią NATO dostosowanej wysuniętej obecności (adapted forward presence), mającej wzmocnić odstraszanie i gotowość obronną na południowo-wschodniej flance. Pierwsze decyzje o wzmocnieniu sojuszniczej obecności na tym kierunku podjęto pierwotnie na szczycie NATO w 2016 r.
Finalizacja umowy zbiega się w czasie z równoległym wzmacnianiem infrastruktury Bezmeru finansowanym przez NATO (modernizacja bazy w ramach NSIP oraz z rozwojem tamtejszej infrastruktury pod planowaną wielonarodową brygadę. Bezmer, obok poligonu Nowo Seło, staje się więc węzłem operacyjnym o rosnącym znaczeniu regionalnym, obsługującym już wcześniej wielonarodową grupę bojową NATO. Choć porozumienie z Grecją formalnie nie jest nowym zobowiązaniem – lecz domknięciem dwustronnej umowy zawartej pięć lat temu – jego ratyfikacja w lipcu 2026 r., w bezpośrednim sąsiedztwie czasowym decyzji o pełnym sfinansowaniu modernizacji Bezmeru nie jest przypadkowa i wpisuje się w rosnącą rolę tej bazy jako regionalnego węzła operacyjnego NATO na południowo-wschodniej flance.
Czechy odbierają pierwsze samoloty Embraer C-390
Siły Powietrzne Czech oficjalnie odebrały pierwszy z dwóch zamówionych średnich samolotów transportowych Embraer C-390 Millennium. 20 miesięcy po podpisaniu umowy zakupowej w październiku 2024 r., wartej ok. 11,3 mld CZK (ok. 508 mln USD). Sam egzemplarz przyleciał do Pragi już 6 lipca 2026 r. po 14-godzinnym locie transferowym z fabryki Embraera w Gavião Peixoto w Brazylii, z eskortą myśliwców Gripen na ostatnim odcinku. W ceremonii przekazania uczestniczyli minister obrony Jaromír Zůna, szef Sztabu Generalnego gen. Miroslav Hlaváč, dowódca Sił Powietrznych gen. Petr Tománek oraz prezes Embraer Defense & Security Bosco da Costa Junior. Samolot ma udźwig do 26 ton, może przewozić 80 żołnierzy lub 64 spadochroniarzy, osiąga prędkość przelotową ok. 470 węzłów i wyposażony jest w system tankowania powietrznego (może zarówno tankować inne samoloty, jak i sam być tankowany), zdolność lądowania na nieutwardzonych pasach oraz moduły do ewakuacji medycznej i akcji poszukiwawczo-ratowniczych. Czeski przemysł lotniczy – firma Aero Vodochody – uczestniczył w konsorcjum produkcyjnym od fazy rozwojowej, wytwarzając m.in. elementy tylnego kadłuba, rampę ładunkową i drzwi kabiny. Drugi zamówiony egzemplarz ma trafić do Czech w latach 2027–2028.
Dotychczas czeskie lotnictwo transportowe opierało się głównie na mniejszych, dwusilnikowych CASA C-295, których udźwig i zasięg okazywały się niewystarczające przy większych ładunkach. W Europie samolot ten eksploatują już m.in. Portugalia, Węgry, Holandia i Austria, a zainteresowanie zgłaszają również Szwecja i Słowacja. Embraer aktywnie rozszerza działania sprzedażowe w regionie wschodniej flanki, czego odzwierciedleniem jest między innymi czerwcowe porozumienie o współpracy przemysłowej z polską spółką WZL-2 w zakresie serwisu i wsparcia technicznego KC-390. Promowany model stanowi potencjalną konkurencję dla używanego obecnie przez polskie Siły Powietrzne modelu C-130 Hercules produkcji amerykańskiej firmy Lockheed Martin.
Zmiany w kierownictwie Ministerstwa Obrony Ukrainy
Prezydent Wołodymyr Zełenski zdecydował o przeprowadzeniu zmiany na stanowisku ministra obrony Ukrainy i odwołaniu popularnego i bardzo dobrze ocenianego Mychajło Fedorowa. Pomimo, że stanowisko to piastował on od stycznia br. to zaskarbił sobie sympatię obywateli i szacunek żołnierzy jako zwolennik wprowadzania nowoczesnych rozwiązań i głębokiej reformy resortu, a także zdecydowanej walki z korupcją. W ostatnim czasie M. Fedorow skonfliktował się z Głównodowodzącym SZU gen. Ołeksandrem Syrskim, którego obwiniał o zbyt duże straty osobowe sił ukraińskich, a także dowodzenie armią w stylu sowieckim. Decyzja W. Zełenskiego wywołała bardzo duże kontrowersje na Ukrainie, zwłaszcza, że następcą M. Fedorowa miał stać się obecny szef MSW Ihor Kłymenko oceniany jako lojalny wykonawca woli ośrodka prezydenckiego. W szeregu największych miast Ukrainy odbyły się wiece poparcia dla odwołanego ministra, swój sprzeciw licznie publicznie wyrażali ukraińscy politycy, a nawet niektórzy wybrani dowódcy wojskowi. W obliczu tych wydarzeń W. Zełenski zmienił swoje plany i zaproponował stanowisko szefa MO Jewhenowi Chmarze, kierującemu od stycznia br. Służbą Bezpieczeństwa Ukrainy.
Decyzje personalne W. Zełenskiego są jednoznacznie związane z jego planami utrzymania kluczowej pozycji na ukraińskiej scenie politycznej. Z tego powodu głowa państwa konsekwentnie eliminuje kolejnych ewentualnych rywali, niezależnie od ich roli w wojnie z Rosją i reformowaniu państwa (analogicznie postąpiono chociażby z gen. Wałerijem Załużnym). Wśród zarzutów otoczenia W. Zełenskiego jakie od pewnego czasu krążyły w ukraińskich środkach masowego przekazu znalazły się m.in. niejednoznaczna postawa M. Fedorowa odnośnie jego startu w wyborach prezydenckich, jak również powiązana z tym kwestia budowania przez byłego ministra w ramach MO zespołu doradców ds. politycznych i wizerunkowych dbającego o odpowiednie eksponowanie M. Fedorowa w mediach. Powierzenie J. Chmarze stanowiska w MO pozwoli natomiast ośrodkowi prezydenckiemu na umieszczenie na szczycie SBU osoby w pełni kontrolowanej przez BPU, a tym samym na zacieśnienie kontroli nad życie polityczno-gospodarczym w kraju.
Korzystne rezultaty rozmów francusko-ukraińskich na temat współpracy obronnej
Prezydenci Francji i Ukrainy, Emmanuel Macron i Wołodymyr Zełenski, na marginesie obchodów Święta Narodowego Francji 14 lipca i towarzyszących temu rozmów politycznych ustalili szereg obszarów dalszej współpracy. Wśród nich znalazły się zapowiedzi dostawy na Ukrainę pierwszych samolotów Dassault Rafale w latach 2028-29 (według mediów będzie to 16 maszyn). Zapowiedziane egzemplarze będą pochodzić z podpisanej w 2025 r. umowy ramowej przewidującej dostawę nawet 100 statków powietrznych. Ukraina ma również otrzymać licencję na produkcję pocisków Aster 30 do systemów obrony przeciwlotniczej średniego zasięgu SAMP/T, pocisków manewrujących dalekiego zasięgu SCALP, a także bomb szybujących AASM. Zgodnie z zapowiedziami Ukraina ma stać się również pierwszym odbiorcą systemów SAMP/T NG zdolnych do zwalczania pocisków balistycznych, a także otrzyma dwie dodatkowe baterie starszej generacji. E. Macron zadeklarował również maksymalne przyspieszenie dostaw pocisków do nich.
Pomimo coraz bardziej zaawansowanej współpracy ukraińsko-francuskiej jej realny kształt będzie zmieniał się wraz z biegiem czasu, a momentem kluczowym będą przyszłoroczne wybory prezydenckie. Ich wynik przesądzi o fakcie czy omawiane obecnie w Paryżu przedsięwzięcia realnie wejdą w życie czy tez pozostaną „na papierze”.
Ukraińskie ustalenia odnośnie rosyjskiego pocisku manewrującego S8000 Banderol
Doradca ministra obrony Ukrainy, Sierhij Beskrestnow ps. Flash opublikował na swoim profilu w komunikatorze Telegram ukraińskie ustalenia odnośnie najnowszego rosyjskiego pocisku manewrującego S8000 Banderol. Według nich Rosjanie dążą do osiągnięcia zdolności produkcyjnych na poziomie 120 sztuk miesięcznie, a także do wydłużenia zasięgu pocisku do 500 km z obecnych ok. 300 km. Podstawową platformą dla pocisku jest bezzałogowy statek powietrzny Orion, który operuje w rosyjskiej przestrzeni powietrznej. Rozpatrywane mają być również warianty wystrzeliwania pocisku Banderol ze śmigłowców różnych typów. Broń jest wyposażona w 50-kilogramową głowicę bojową, jest sterowana poprzez nawigację satelitarną (co czyni ją podatną na oddziaływanie walki elektronicznej), posiada również autonomiczny system nawigacji. Pocisk ma poruszać się standardowo na wysokości 400-2000 m, bezpośrednio przed uderzeniem opadając na wysokość 200 m. Jako wysokie oceniono zdolności manewrowania konstrukcji, do zawrócenia ma ona potrzebować tylko ok. 2500 m. W podsumowaniu swojego posta S. Beskrestnow ocenił rosyjską konstrukcję jako „budżetowy pocisk manewrujący z małą głowicą”.
Pocisk S8000 Banderol jest kolejnym przykładem niskokosztowego uzbrojenia wprowadzonego do sił zbrojnych obu krajów w trakcie wojny na Ukrainie. Z uwagi na charakter działań zbrojnych, które przybrały formę wojny na wyniszczenie zarówno Kijów, jak i Moskwa szukają efektywnych zamienników dla standardowo stosowanych systemów uzbrojenia m.in. w celu ograniczenia kosztów działań.
Rosja – Kolegium Ministerstwa Obrony: ocena ryzyk, program uzbrojenia na lata 2027–2036 i systemowe skalowanie wojsk dronowych
17 lipca minister obrony Andriej Biełousow przeprowadził posiedzenie kolegium MO FR podsumowujące I półrocze 2026 roku. Zastępcom polecono przedstawić „oczekiwane rezultaty oraz ryzyka” zagrażające realizacji zadań; przypomniano parametry państwowego programu uzbrojenia 2027–2036 z celem obniżki kosztów o 1-2% rocznie. Podano twarde wskaźniki: od początku roku przygotowano ponad 8 tys. specjalistów wojsk Bezpilotowych Systemów Powietrznych (BSP), dostawy dronów do wojsk wzrosły ponad dwukrotnie r/r; w 14 uczelniach wojskowych zainstalowano 45 kompleksów trenażerowych, utworzono Wojskowy Uniwersytet Inżynieryjno-Techniczny. W posiedzeniu uczestniczył pomocnik prezydenta Aleksiej Diumin.
Formalne polecenie raportowania „ryzyk” realizacji zadań to rzadki, publiczny sygnał napięć w wykonaniu gosoboronzakazu – prawdopodobnie na styku finansowania (presja kosztowa 1–2%/rok) i mocy produkcyjnych. Jednocześnie dane o podwojeniu dostaw BSP i masowym szkoleniu operatorów potwierdzają, że dronizacja jest głównym wektorem adaptacji strukturalnej SZ FR, instytucjonalizowanym już na poziomie szkolnictwa wojskowego. Obecność Diumina wskazuje na bezpośredni nadzór Kremla nad procesem zbrojeniowym. Dla wschodniej flanki oznacza to, że potencjał uderzeniowo-dronowy FR będzie rósł niezależnie od przebiegu działań na Ukrainie.
Rosja – rezerwa bez mobilizacji – 140 tys. przeszkolonych w pół roku, rozbudowa DOSAAF
Na kolegium MO gen. Junus-Bek Jewkurow poinformował, że w I półroczu 2026 w pułkach rezerwy i na poligonach zgrupowań przygotowano ponad 140 tys. wojskowych, przeprowadzono ponad 40 przedsięwzięć praktycznych; po raz pierwszy odbyła się zbiórka metodyczno-szkoleniowa na bazie 362. pułku rezerwy, a do szkolenia rotacyjnie włączono 107 dowódców pododdziałów szturmowych. DOSAAF (ros. ДОСААФ – Добровольное общество содействия армии, авиации и флоту) to Ochotnicze Towarzystwo Współdziałania z Armią, Lotnictwem i Flotą – rosyjska organizacja społeczno-państwowa, której deklarowanym celem jest wzmacnianie obronności i bezpieczeństwa narodowego, organizacja ta zwiększyła liczbę szkolonych specjalności wojskowych z 20 do 30 i przeszkolił ponad 18 tys. przyszłych poborowych, w tym operatorów BSP i naziemnych systemów robotycznych.
Rosja rozbudowuje przepustowość systemu rezerwy i przygotowania przedpoborowego bez ogłaszania „mobilizacji 2.0″ – skala 140 tys./półrocze (potencjalnie ~280 tys. rocznie) tworzy zasób pozwalający zarówno na rotację strat, jak i na szybkie rozwinięcie nowych związków taktycznych. Włączenie specjalności dronowych do DOSAAF przenosi generowanie rezerw na etap przedpoborowy, obniżając koszty i skracając cykl szkolenia po ewentualnym powołaniu. Jest to model „mobilizacji pełzającej”: zdolność mobilizacyjna rośnie, a próg polityczny formalnej mobilizacji pozostaje nieprzekroczony – co utrudni NATO wskaźnikowanie ostrzegawcze.
Rosja – sygnały nuklearne: Ławrow o „wymianie uderzeń”, groźby „szczególnych środków” wobec Państw Bałtyckich
17 lipca RIA przytoczyła stanowisko ministra Siergieja Ławrowa (w kontekście wypowiedzi kanclerza Merza o możliwej „nowej doktrynie jądrowej” na bazie zbliżenia niemiecko-francuskiego), że obecna sytuacja niesie ryzyko bezpośredniego starcia NATO-FR, które „może szybko przerodzić się w wymianę uderzeń nuklearnych”. W kontekście tygodnia: 8 lipca deputowany Dumy Aleksandr Tołmaczow ostrzegł, że rozmieszczenie broni jądrowej u granic FR (w tym w państwach bałtyckich) wymusi „reżim szczególnych środków bezpieczeństwa” przewidziany – jak twierdzi – w doktrynie wojennej; przywołano słowa Pieskowa o „środkach odwetowych”.
Retoryka nuklearna tygodnia ma dwa adresy: europejską debatę o „eurodeterrencji” (Ławrow uderza w projekt niemiecko-francuski, próbując zdusić go na etapie koncepcji) oraz państwa bałtyckie (Tołmaczow/Pieskow – presja doktrynalna na najsłabszy element flanki). Charakterystyczne jest rozłożenie ról: groźby o najwyższej temperaturze formułują aktorzy drugorzędni (deputowany), podczas gdy szef MSZ operuje językiem „ryzyka”, zachowując pozór odpowiedzialności. To klasyczna kalibracja sygnalizacji eskalacyjnej – utrzymanie strachu bez wiązania się zobowiązaniami. Węzeł wymaga monitorowania pod kątem przejścia od retoryki do ruchów materialnych (dyslokacje, ćwiczenia sił jądrowych).
Rosja – sprawy FSB o zdradę, fala dywersji kolejowych, udaremniony zamach na oficera MO
FSB poinformowała o zatrzymaniu na Krymie dwóch obywateli FR zbierających na zlecenie służb ukraińskich dane o pozycjach OPL i dyslokacji wojsk – sprawy z art. 275 KK (zdrada stanu). 17 lipca Komitet Śledczy postawił zarzut dywersji 17-latkowi z obwodu swierdłowskiego (podpalenie szafek przekaźnikowych w Jekaterynburgu); tego samego dnia MSW ujawniło zatrzymanie w Moskwie dwóch zagranicznych studentów, którzy za 300 USD podpalili szafki przekaźnikowe Kolei Moskiewskiej. 9 lipca FSB udaremniła w Moskwie zamach na wysokiego oficera MO – zatrzymano obywatelkę FR (ur. 2001) zwerbowaną przez służby ukraińskie.
Obraz tygodnia potwierdza trwałą, niskokosztową kampanię dywersyjną prowadzoną metodą werbunku jednorazowych wykonawców online (nieletni, studenci zagraniczni, stawki rzędu setek dolarów) – model trudny do neutralizacji klasycznymi metodami kontrwywiadowczymi, bo pozbawiony trwałych siatek. Koncentracja spraw FSB wokół OPL Krymu i kadry dowódczej MO wskazuje priorytety ukraińskiego rozpoznania. Istotne jest to, że rosyjski aparat bezpieczeństwa jest zmuszony rozpraszać zasoby między ochronę infrastruktury kolejowej (logistyka wojenna), rafinerii i kadry. Należy zauważyć, że identyczny podręcznik działań FR może stosować przeciw państwom NATO.
Białoruś – retoryka odstraszania nuklearnego jako rdzeń przekazu strategicznego Mińska
13 lipca Andrej Bogodel z Akademii Wojskowej RB oświadczył, że każde przekroczenie granicy państwowej spotka się z „natychmiastową odpowiedzią z użyciem całego potencjału obronnego”, przypominając, że Białoruś dysponuje taktyczną bronią jądrową i kompleksem „Oresznik”, a podczas niedawnego wspólnego ćwiczenia sił jądrowych RB-FR kontrola nad siłami jądrowymi przechodziła do Sztabu Generalnego SZ RB; dodał, że za Białorusią „stanie praktycznie połowa świata”. Wpisuje się to w wystąpienie Łukaszenki (opublikowane 12.07), że „naprawdę suwerenne może być tylko państwo z silną, dobrze uzbrojoną armią”, a „Oresznik” i taktyczna broń nuklearna stały się „poważnym czynnikiem strategicznego odstraszania”.
Najistotniejszy element wypowiedzi Bogodela to nie sama retoryka gróźb, lecz utrwalanie tezy o przechodzeniu kontroli nad komponentem nuklearnym do SG SZ RB podczas wspólnych ćwiczeń – narracja o „współdzieleniu” zdolności jądrowych ma podnosić wiarygodność odstraszania Mińska i jednocześnie wiązać Białoruś strukturalnie z rosyjskim systemem planowania nuklearnego. Rozkład głosów (ekspert wojskowy formułuje groźby operacyjne, Łukaszenka poziom doktrynalny) wskazuje na skoordynowaną kampanię, nie incydentalne wypowiedzi. Dla Polski kluczowe jest to, że przekaz odstraszania RB jest w pełni zsynchronizowany z rosyjską sygnalizacją nuklearną z tego samego tygodnia
Białoruś – granica jako narzędzie presji – codzienna narracja KG o zatorach z winy Polski i Litwy
Informacja. 13 lipca Komitet Graniczny Republiki Białorusi (KG RB) informował o 810 autach osobowych oczekujących na wjazd do Polski przed przejściami Bruzgi, Bierestowica i Brześć, zarzucając stronie polskiej obsługę 28% normy; przed przejściami litewskimi stało ok. 140 aut i 170 ciężarówek. 14 lipca KG podał łącznie ponad 1,1 tys. pojazdów oczekujących na wjazd do UE, z obsługą 36% normy ciężarówek po stronie polskiej i 19% po litewskiej.
Komunikaty KG RB mają charakter codziennej operacji informacyjnej: precyzyjne liczby i procenty „niewykonanej normy” budują pozornie techniczny, obiektywny przekaz o winie Warszawy i Wilna za cierpienia podróżnych. Narracja ta pełni trzy funkcje: dyskredytację polskiej polityki granicznej wewnątrz RB, generowanie presji społecznej po stronie unijnej (diaspora, przewoźnicy) oraz przygotowanie gruntu pod eskalację tematu granicznego w dogodnym momencie. Brak w tygodniu sygnałów o nowej fali presji migracyjnej w źródłach reżimowych nie oznacza jej wygaszenia – presja granicza pozostaje, a jej medialna narracja jest utrzymywana.
Chińska rama narracyjna – NATO w kryzysie, Polska tylko jako pozycja w statystyce zbrojeń
Chińskie media relacjonował szczyt NATO w Ankarze przez pryzmat rozłamów. Trump miał nazwać sojuszników „rozczarowującymi” i grozić wycofaniem sił USA z Europy; odnotowano, że Estonia, Łotwa, Litwa, Polska, Dania i Grecja podniosły wydatki obronne, a europejscy członkowie ogłosili kontrakty zbrojeniowe o wartości co najmniej 50 mld USD. Global Times nazwał podnoszenie „chińskiego zagrożenia rakietowego” przez NATO „naiwnym i żałosnym” pretekstem do ekspansji sojuszu w Azji-Pacyfiku (Global Times). Raporty Xinhua o wojnie na Ukrainie opierają się niemal wyłącznie na komunikatach MO FR, np. o zestrzeleniu „146 ukraińskich dronów w 12 godzin”.
Chińska rama medialnych komentarzy jest konsekwentna. NATO to „relikt zimnej wojny” trawiony kryzysem spójności, a wojna na Ukrainie relacjonowana jest w rytmie komunikatów rosyjskiego MO – co czyni z chińskich agencji de facto kanał amplifikacji rosyjskiej perspektywy pola walki dla audytoriów Globalnego Południa. Znamienne, że Polska i Bałtowie występują wyłącznie jako pozycje w statystyce wydatków, przy całkowitym braku wrogiej analizy – Pekin unika otwierania osobnego frontu narracyjnego przeciw Warszawie, traktując flankę wschodnią jako wewnętrzny problem NATO. Ta asymetria (amplifikacja przekazu FR przy neutralności wobec Polski) definiuje obecne miejsce ChRL w wojnie informacyjnej.
List intencyjny rozwoju gąsienicowego transportera opancerzonego Patria TRACKX
7 lipca 2026 r., podczas szczytu NATO w Ankarze, Finlandia, Łotwa i Norwegia podpisały list intencyjny dotyczący współpracy w zakresie rozwoju oraz potencjalnego wspólnego zakupu lekkiego opancerzonego pojazdu gąsienicowego Patria TRACKX. Porozumienie otwiera drogę do wymiany informacji dotyczących postępów projektu, wyników testów poligonowych oraz przyszłych decyzji zakupowych. Pojazd został zaprojektowany w ramach programu FAMOUS, współfinansowanego przez Europejski Fundusz Obronny. TRACKX, którego produkcja seryjna jest planowana od 2027 r., ma umożliwiać transport do 12 żołnierzy desantu, działanie w warunkach arktycznych oraz pokonywanie przeszkód wodnych.
Podpisany list otwierający trzy kraje na pogłębioną współpracę w zakresie budowy lekkiego transportera gąsienicowego stanowi kolejny krok w konsolidacji współpracy przemysłów obronnych krajów nordyckich i bałtyckich i stworzenia wspólnej bazy przemysłowo-logistycznej dla wojsk lądowych północnej flanki NATO. Standaryzacja sprzętu pomiędzy Finlandią, Norwegią i Łotwą może w przyszłości uprościć szkolenie, zabezpieczenie logistyczne oraz prowadzenie wspólnych operacji w trudnych warunkach klimatycznych. Projekt wzmacnia także europejskie zdolności produkcji pojazdów opancerzonych i ogranicza zależność państw regionu od dostawców spoza Europy.
Ostrzeżenia przed działaniami sabotażowymi w Norwegii
Norweska Policyjna Służba Bezpieczeństwa (PST- nor. Politiets Sikkerhetstjeneste) ostrzega, że Rosja znacząco zwiększyła gotowość do prowadzenia działań ofensywnych i planuje sabotaż wobec norweskiej infrastruktury krytycznej, szczególnie obiektów logistycznych wspierających Ukrainę oraz instalacji cywilnych. Działania te mogłyby zostać przeprowadzone przez osoby lub organizacje bez formalnych powiązań z rosyjskimi służbami.. PST zwróciła uwagę norweskim przedsiębiorstwom na konieczność zwiększenia ochrony obiektów oraz infrastruktury o znaczeniu strategicznym. Wśród potencjalnych sygnałów ostrzegawczych wymieniono m.in. podejrzaną obserwację obiektów, niewyjaśnione awarie techniczne, próby ingerencji w systemy monitoringu, a także powtarzające się próby nawiązania kontaktu z pracownikami posiadającymi dostęp do wrażliwych informacji za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Ostrzeżenia PST wskazują na zmianę charakteru zagrożenia ze strony Rosji – od klasycznych działań wywiadowczych w kierunku operacji hybrydowych wykorzystujących lokalnych wykonawców. Szczególne znaczenie ma ochrona infrastruktury krytycznej oraz sektora prywatnego, który coraz częściej staje się celem działań destabilizacyjnych wymierzonych w zdolności obronne państw NATO. Zdaniem PST, szczególnie przedsiębiorstwa powinny aktywnie oceniać własne ryzyko, identyfikować podatności w zakresie bezpieczeństwa fizycznego, cyfrowego i organizacyjnego oraz przygotowywać procedury reagowania na potencjalne zakłócenia działalności.