Przegląd Wschodniej Flanki, 08.07.2026-14.07.2026

Przegląd najważniejszych informacji z zakresu bezpieczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej.

Zachęcamy do lektury przeglądu minionego tygodnia w państwach Europy Środkowo-Wschodniej:

Rumunia wśród inicjatorów nowego międzynarodowego formatu finansowania obronności.

7 lipca 2026 r., prezydent Nicușor Dan ogłosił, że Rumunia będzie współzałożycielem Banku Obrony, Bezpieczeństwa i Odporności (Defence, Security and Resilience Bank, DSRB).  Nowa, wielostronna instytucja finansowa została zainicjowana przez Kanadę, zaś pozostałymi sygnatariuszami listu intencyjnego są: Albania, Belgia, Grecja, Łotwa, Luksemburg, Rumunia, Turcja i Ukraina. Państwa te będą współtworzyć wstępne założenia i projekty prowadzone pod egidą Banku. Premier Kanady Mark Carney podkreślił, że inwazja Rosji na Ukrainę uwidoczniła potrzebę zdolności produkcji uzbrojenia w tempie i skali wymaganej do uzupełniania zapasów. DSRB ma zapewnić długoterminowe, tanie finansowanie projektów obronnych z naciskiem na małe i średnie przedsiębiorstwa sektora zbrojeniowego. Według pierwszych planów, instytucja ma operować budżetem w wysokości ok. 134 mld USD. Rumunia jako członek-założyciel będzie gospodarzem jednego z regionalnych biur banku. Start nowego projektu jest planowany na 2027 r.

Przystąpienie Rumunii do DSRB wpisuje się w strategię dywersyfikacji źródeł finansowania modernizacji sektora obronnego w warunkach ograniczonej przestrzeni fiskalnej Bukaresztu. Status członka-założyciela i siedziba regionalnego biura wzmacniają pozycję negocjacyjną Rumunii wobec przyszłych mechanizmów offsetowych i mogą ułatwić dostęp do taniego kapitału dla rodzimego przemysłu obronnego. Jest to obszar, w którym Rumunia nie zaprezentowała dotychczas zbyt wielu własnych inicjatyw, polegając raczej na dostawach najważniejszych systemów uzbrojenia z zagranicy. W gronie sygnatariuszy listu intencyjnego zabrakło innych państw G7 poza Kanadą. W ostatnich tygodniach ogłoszono powstanie innego mechanizmu finansowania (Multilateral Defence Mechanism), zainicjowanego przez Wielką Brytanię, do którego dołączą między innymi Polska i Finlandia. 

Rozbudowa bułgarskich baz lotniczych z funduszy sojuszniczych

Rząd Bułgarii zatwierdził rozbudowę baz lotniczych Wrażdiebna (rejon lotniska Sofia) i Bezmer (koło Jambołu) w ramach Programu Inwestycji Bezpieczeństwa NATO (NSIP). Planowane inwestycje zostaną w całości sfinansowane przez Sojusz, bez obciążenia budżetu bułgarskiego. Celem jest zwiększenie zdolności obu baz do przyjmowania sił i sprzętu sojuszniczych oraz poprawa interoperacyjności z NATO. Bezmer korzystał już wcześniej z inwestycji NATO rzędu blisko 30 mln euro (rozbudowa pasa startowego pod  większe samoloty transportowe jak C-5 Galaxy, C-17 Globemaster, C-130 Hercules). W okolicy rozwijana jest już infrastruktura pod planowaną wielonarodową brygadę sojuszniczą, a także funkcjonuje poligon bułgarsko-amerykański Nowo Seło, goszczący wojska amerykańskie.

Z perspektywy Sofii, wykorzystanie programu NSIP do modernizacji baz lotniczych to podwójny zysk. Po pierwsze, pozwala odciążyć budżet państwa, działający w warunkach kryzysowych. Po drugie, wzmacnia niewątpliwy atut Bułgarii na arenie międzynarodowej, jakim jest strategiczne położenie, np. w kontekście operacji prowadzonych przez Stany Zjednoczone na Bliskim Wschodzie. Jednocześnie rozbudowa bazy Bezmer pod wielonarodową brygadę, w powiązaniu z umacnianiem roli Bułgarii w Czarnomorskiej Grupie Przeciwminowej, potwierdza konsekwentne pozycjonowanie się Sofii jako ważnego aktora w regionie Morza Czarnego.

Rozwój czarnomorskiego formatu przeciwminowego

8 lipca 2026 r. w Ankarze, podczas szczytu NATO, minister obrony Bułgarii Dimityr Stojanow podpisał z ministrami obrony Belgii i Holandii memorandum ws. nieodpłatnego przekazania Bułgarii siedmiu okrętów przeciwminowych – trzech holenderskich (typ Alkmaar) i czterech belgijskich (typ Flower), obu wywodzących się ze wspólnego projektu Tripartite. Wymienione jednostki stały się nadzwyżkowe wraz z wejściem do służby nowych okrętów w ramach belgijsko-holenderskiego programu rMCM. Bułgaria pokryje koszty wprowadzenia do służby i ich utrzymania. Tego samego dnia Stojanow podpisał z ministrami obrony Rumunii i Turcji poprawkę do memorandum ustanawiającego Czarnomorską Grupę Przeciwminową, rozszerzającą jej mandat o nadzór i rozpoznanie na rzecz ochrony podwodnych obiektów infrastruktury krytycznej.

Bułgaria dysponuje już dwoma holenderskimi trałowcami zakupionymi w 2021 r. Pozyskanie nowych jednostek istotnie wzmacnia jej flotę. Rozszerzenie mandatu grupy trójstronnej odpowiada na rosnące zagrożenie dla podmorskich kabli energetycznych i komunikacyjnych na Morzu Czarnym. Rozszerzenie zadań Czarnomorskiej Grupy Przeciwminowej to kolejny w ostatnim roku przykład wzmocnienia współpracy w trójkącie Bukareszt-Sofia-Ankara oraz wzrostu roli Turcji jako państwa wzmacniającego bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO.

Ciąg dalszy sporu kompetencyjnego o obronność w Czechach

Spór dwóch organów czeskiej egzekutywy uwidocznił się przy okazji minionego szczytu NATO w Ankarze. Prezydent Petr Pavel i premier Andrej Babiš polecieli na szczyt oddzielnymi samolotami rządowymi, nie mogą się porozumieć w kwestii reprezentacji państwa. Rząd zdecydował 22 czerwca o wykluczeniu Pavla z oficjalnej delegacji, argumentując, że to władza wykonawcza powinna prezentować stanowisko kraju w sprawach obronnych i zagranicznych, łamiąc dotychczasową praktykę udziału prezydentów w szczytach od przystąpienia kraju do Sojuszu. Pavel, protestując, odwołał się do art. 63 ustawy zzasadniczej i złożył skargę kompetencyjną do Trybunału Konstytucyjnego. 24 czerwca Trybunał tymczasowo nakazał rządowi umożliwienie udziału prezydenta, nie przesądzając meritum sprawy. Rząd zastosował się do postanowienia, lecz utrzymał, że to Babiš pokieruje delegacją i weźmie udział w głównych posiedzeniach, zaś delegacja prezydencka została ograniczona do niewielkiego zespołu.

Jako efekt uboczny powstałego sporu można postrzegać deklarację premiera Babiša, który ogłosił tuż przed wylotem do Ankary, że rząd zwiększy budżet obronny o 1,7 mld USD w 2027 r., co ma po raz pierwszy pozwolić na osiągnięcie natowskiego progu 2% PKB na obronę. Nowe środki mają zostać przesunięte z budżetów innych resortów. Ruch premiera można postrzegać jako wzmocnienie wizerunku w obszarze bezpieczeństwa, z uwagi na wcześniejsze ograniczenia budżetu obronnego, skrytykowane przez prezydenta Pavla – emerytowanego generała, b. przewodniczącego Komitetu Wojskowego NATO. 

Nasilenie rosyjskich i ukraińskich ataków środkami napadu powietrznego

Siły Zbrojne FR i Ukrainy (SZ FR/SZU) nasiliły uderzenia na cele na głębokim zapleczu przeciwnika. SZ FR wykorzystują do tego celu głównie pociski balistyczne i manewrujące oraz bezzałogowe statki powietrzne, a także bomby szybujące (na bezpośrednim zapleczu frontu i w obszarach przygranicznych). Z kolei SZU używają niemal wyłącznie dronów, z rzadka wspomagając się również pociskami rakietowymi (Storm Shadow, FP-5 Flamingo, etc.). Istotnie różnią się natomiast cele uderzeń. Rosjanie koncentrują się na ostrzeliwaniu terenów gęsto zabudowanych siejąc terror wśród cywilnej populacji Ukrainy. Taki przebieg miały m.in. ataki z 6 i 8 lipca br., gdzie zaatakowano głównie wielopiętrowe budynki mieszkalne w Kijowie. Wśród uszkodzonych obiektów znalazła się również stołeczna zajezdnia tramwajowa, jeden z budynków Uniwersytetu im. Tarasa Szweczenki czy baza serwisowa koncernu elektroenergetycznego DTEK. Ponadto zaatakowane zostały również kolejne terminale przeładunkowe koncernu logistycznego Nowa Poczta (w Dnieprze i Krzywym Rogu), a także kolejne stacje benzynowe w obwodach południa i wschodu kraju (od początku br. zniszczono już ponad 200 obiektów tego typu). Niemal od początku lipca trwają również codzienne ataki na infrastrukturę wydobycia węglowodorów w obwodach północnego-wschodu kraju: charkowskim, sumskim i połtawskim. Najpoważniejsze skutki jak do tej pory miał atak z 6 lipca br. na podkijowskie Wysznewe. W jego rezultacie Rosjanie trafili najprawdopodobniej skład lub miejsce produkcji/montażu pocisków rakietowych należące do państwowego koncernu zbrojeniowego Ukroboronprom, co doprowadziło do serii potężnych wybuchów wtórnych. W ich rezultacie uszkodzone zostały budynki (głównie mieszkalne) na obszarze 13 ha, a wiele osób poniosło śmierć lub odniosło obrażenia.

Z kolei SZU bardzo konsekwentnie realizują strategię uderzeń w obiekty sektora naftowego FR. W ciągu ostatniego tygodnia uderzone zostały obiekty rafineryjno-petrochemiczne w Jarosławiu, Ust Łudze, Omsku, Saratowie, Ilsku i Niżniekamieńsku, bazy paliwowe w Twerze, Kerczu, Azowie i obwodzie stawropolskim, terminale przeładunkowe w Kerczu, Taganrogu i obwodzie rostowskim oraz pompownie na rurociągu paliwowym w Baszkortostanie i ropociągu w Ufie. Ponadto codziennie atakowane są tankowce operujące na morzach: Czarnym i Azowskim, w tym zwłaszcza te które dostarczają paliwa na Półwysep Krymski. Od 6 do 10 lipca Ukraińcy zaatakowali 26 tankowców, holownik i masowiec. W rezultacie powyższych działań władze Rosji zaostrzyły zasady eksportu paliw, wprowadzając embargo na sprzedaż zagranicę oleju napędowego (według Financial Times ataki ukraińskie spowodowały ograniczenie  mocy rafineryjnych o 40%, a kryzys paliwowy dotknął już 50% Rosjan). Rekordowe są również wolumeny paliw sprowadzanych z Białorusi. W czerwcu było to 181 tys. t benzyny (wzrost o 500% wobec maja), 77 tys. ton oleju napędowego (+150%) i 16 tys. ton paliwa lotniczego (+220). Jednocześnie trwają ataki na infrastrukturę energetyczną Krymu, w tym cele w Sewastopolu, Symferopolu, Kerczu, a także lądową stację odbiorczą mostu energetycznego Kubań-Krym. Ich wynikiem jest bardzo ograniczony dostęp do energii elektrycznej, a także związane z tym coraz powszechniejsze problemy z internetem i wodą. Na Półwyspie stale atakowane są również przeprawy drogowe i kolejowe oraz obiekty wojskowe (wyrzutnie OP, radary, bazy lotnicze, węzły łączności).

Nasilenie ataków powietrzno-rakietowych obu stron wynika z dużego spowolnienia działań na lądzie. Kijów i Moskwa doskonale zdają sobie sprawę, że nie posiadają zasobów osobowych i sprzętowych pozwalających na dokonanie przełomu na froncie. Strategia obu stron zakłada więc rażenie celów wysokowartościowych (Ukraina) lub cywilnych (Rosja), by zmusić drugą stronę do ustępstw lub skłonić ją do negocjacji.  Jest wysoce prawdopodobne, że skala ataków i ich skuteczność będzie rosnąć, co wynika z jednej strony z niedoborów środków obrony powietrznej, a z drugiej z coraz bardziej zaawansowanych systemów uderzeniowych posiadanych przez obie strony i stałej modyfikacji sposobów ich użycia.

Kontrowersje wokół morderstwa prawdopodobnej sprawczyni zamachu bombowego w Monako

Narastają wątpliwości wokół sprawy zamachu na ukraińsko-cypryjskiego biznesmena Wadyma Jermołajewa i jego rodzinę w Monako (29 czerwca br.). Domniemana sprawczyni zamachu, obywatelka Ukrainy Anastazja Berezowska, została zamordowana 6 lipca br. w pobliżu Kijowa. Zgodnie z oficjalnymi komunikatami policji i prokuratury sprawcami zbrodni było dwóch obywateli Ukrainy, czynny oficer wywiadu wojskowego HUR Władysław Reut i były oficer SBU Witalij Żukowycz. Mieli oni dokonywać wielokrotnych przelewów na konta bankowe i kryptowalutowe A. Berezowskiej. Zeznali przy tym, że o swoich kontaktach z nią nie informowali swoich przełożonych. A. Berezowska miała przebywać poza granicami kraju od 22 marca br. do 1 lipca br.  i wrócić na Ukrainę autobusem bezpośrednio po przeprowadzeniu zamachu. Sprawa A. Berezowskiej i zamachu w Monako cieszy się dużym zainteresowaniem na Ukrainie, jednak nie doprowadziła do tej pory do zabrania głosu w sprawie przez przedstawicieli władz państwa.

Istnieją trzy główne hipotezy dotyczące zamachu w Monako i zabójstwa pod Kijowem, z których każda jest kompromitująca dla ukraińskich służb. Według pierwszej z nich A. Berezowska działała na zlecenie wywiadu wojskowego HUR i dokonała zamachu na W. Jermołajewa, który był oskarżany o kolaborację z władzami okupacyjnymi Krymu. Następnie, z uwagi na jej wiedzę o sprawie, została zlikwidowana przez służby ukraińskie, a sprawie nadano charakter kryminalny, mający odwrócić uwagę od rządowego sprawstwa zamachu. Za hipotezą tą przemawia modus operandi charakterystyczne dla służb ukraińskich (wcześniej obserwowane m.in. w czasie zamachów dokonywanych w Moskwie), a także rosnąca asertywność i demonstracyjna wręcz postawa władz ukraińskich wobec sojuszników (czego innym przykładem jest sprawa upamiętnień członków UPA i OUN). Według drugiej hipotezy, obaj sprawcy zabójstwa działali na zlecenie organizacji przestępczych, które chciały zlikwidować W. Jermołajewa w związku z jego wysoce prawdopodobnym udziałem w procederze wyłudzeń na masową skalę jakich miał dokonywać syn biznesmena (poprzez fikcyjne call center). W takim scenariuszu W. Reut i W. Żukowycz dokonali werbunku A. Berezowskiej prawdopodobnie pod legendą HUR, a następnie zlikwidowali ją. W trzecim scenariuszu, najmniej prawdopodobnym, W. Reut i W. Żukowycz działali na zlecenie rosyjskich służb specjalnych, a ich celem głównym było doprowadzenie do kryzysu w relacjach ukraińsko-francuskich. Obecny stan wiedzy nie pozwala na jednoznaczne rozstrzygnięcie, która z hipotez jest prawdziwa. Niemniej jednak jest bardzo wysoce prawdopodobne, że kwestia ta znajdzie się na szczycie kontaktów ukraińsko-francuskich w czasie najbliższej wizyty W. Zełenskiego w Paryżu.

Ukraina zwiększa systemową odporność w obliczu ataków na sektor energetyczny państwa

Władze Ukrainy podejmują kolejne działania zmierzające do przynajmniej częściowego zabezpieczenia potrzeb państwa w zakresie produkcji energii elektrycznej i cieplnej w sezonie zimowym. Ministerstwo Energetyki prowadzi m.in. akcję dystrybucji wśród samorządów, jednostek publicznych, przedsiębiorstw i organizacji sprzętu energetycznego (generatory, transformatory, kotłownie blokowo-modułowe, sprzęt kogeneracyjny, kotły) pochodzącego z zakupów własnych oraz pomocy międzynarodowej. Z tego drugiego źródła w br. pozyskano 4314 jednostek sprzętu podarowanego Kijowowi przez UE, Azerbejdżan, Japonię i Chiny. W najbliższym czasie na Ukrainę ma dotrzeć kolejne ponad 1 tys. urządzeń. Kijów tymczasem buduje w mieście awaryjne systemy zasilania działające na oleju napędowym. Do początku sezonu grzewczego ich moc ma osiągnąć 40 MW, dotychczas wybudowano trzy instalacje o mocy 15,6 MW. W jednej z miejskich ciepłowni zainstalowano natomiast nowoczesne systemy kogeneracyjne o mocy 18 MW. Mer miasta, Witalij Kliczko oczekuje od rządu wsparcia finansowego i uproszczenia zasad zakupu niezbędnego sprzętu. Trwa również rozwój energetyki rozproszonej. Od początku roku na Ukrainie zainstalowano 70 lądowych turbin wiatrowych o łącznej mocy 414,8 MW. Według prognoz branżowych prawdziwy boom inwestycyjny w tym zakresie przyniosą lata kolejne, w których planowane jest podłączenie do sieci: 1,4 GW (2027), 1,7 GW (2028) i niemal 2 GW (2029), tak aby do 2033 r. osiągnąć 10 GW tylko z energetyki wiatrowej. Ponadto inwestorzy coraz większe środki przeznaczają na tworzenie magazynów energii przy farmach wiatrowych, a także na tworzenie instalacji fotowoltaicznych.

W obliczu skutecznej rosyjskiej kampanii niszczenia ukraińskiej infrastruktury elektroenergetycznej (zwłaszcza elektrowni konwencjonalnych i elektrociepłowni) związanej z brakiem odpowiedniej ilości środków obrony powietrznej i przeciwlotniczej rozwój energetyki rozproszonej, w tym słonecznej i wiatrowej oraz magazynów energii jest jednym ze sposobów zwiększania odporności państwa. Wraz z utrzymywaniem mocy w energetyce jądrowej i wodnej może to pozwolić na przynajmniej częściowe złagodzenie problemów z dostępnością energii elektrycznej. Jednocześnie nadal nierozwiązanym zagadaniem pozostaje sektor ciepłownictwa (zwłaszcza w dużych miastach), którego zastąpienie nie jest szybko możliwe.

Obywatele państw NATO będą mogli być żołnierzami estońskimi na czas wojny

Z inicjatywy ponad 50 posłów estońskiego parlamentu (est. Riigikogu) zaproponowany został projekt nowelizacji ustawy o Lidze Obrony Estonii (est. Kaitseliit) oraz ustawy o służbie wojskowej. Zmiany pozwolą obywatelom państw NATO, należącym do Ligi Obrony, na dobrowolne objęcie stanowiska czasu wojny ze stopniem wojskowym po wcześniejszym złożeniu przysięgi wojskowej. Obowiązek powstaje wyłącznie na wniosek samej osoby i po decyzji Urzędu ds. Zasobów Obrony (KRA, est. Kaitseressursside Amet). Projekt nie tworzy nowej instytucji prawnej, lecz rozszerza na cudzoziemców mechanizm już istniejący dla Estończyków zwolnionych z obowiązku wojskowego, a przy okazji porządkuje zasady noszenia munduru oraz poszerza rolę członków wspierających w zadaniach kryzysowych.

Estonia chce w ten sposób wzmocnić współpracę sojuszniczą w ramach NATO, ułatwić integrację żołnierzy z państw członkowskich oraz zwiększyć pulę rezerw w razie zagrożenia. Kraje spoza NATO (w tym Ukraina) są traktowane inaczej ze względu na uwarunkowania prawne, kwestie bezpieczeństwa i charakter sojuszu. Estońscy ustawodawcy proponują zmiany, które pozwoliłyby obywatelom innych państw członkowskich NATO, będącym już członkami Ligi Obrony (Kaitseliit), na dobrowolne przyjęcie zobowiązań służby wojskowej oraz pełnienie w czasie wojny stanowisk wymagających stopnia wojskowego. Posunięcie to ma wzmocnić gotowość zarówno estońskiej obrony terytorialnej, jak i całych sił zbrojnych, dając zagranicznym członkom jasną ścieżkę prawną do zaangażowania w obronę Estonii. Udział byłby całkowicie dobrowolny. Poprawki nie wprowadzają obowiązku służby wojskowej (poboru) dla obywateli państw NATO.

Norweskie pociski JSM z Kongsberga dla Kanady

Norweski Kongsberg dostarczy do kanadyjskich sił powietrznych pocisk manewrujący Joint Strike Missile (JSM). Umowę o wartości 4,7 mld NOK podpisano 30 czerwca 2026 bez ujawnienia nabywcy; klienta wskazano dopiero 8 lipca, gdy premier Mark Carney ogłosił kontrakt wart około 800 mln CAD podczas szczytu NATO w Ankarze. Pociski uzbroją przyszłą flotę F-35A kanadyjskich sił powietrznych (liczby egzemplarzy nie podano). JSM pozostaje jedynym pociskiem tej klasy mieszczącym się w wewnętrznej komorze uzbrojenia F-35A, co pozwala zachować cechy stealth nosiciela. Zakup następuje, przy braku rozstrzygnięcia odnośnie losu całego kanadyjskiego programu: z 88 zamówionych samolotów twardo zakontraktowano 16, a rozważany jest również zakup Gripenów. Kongsberg zapowiedział przy okazji inwestycje offsetowe w Kanadzie, w tym 76,5 mln CAD w sektor morski. Dotychczasowi użytkownicy JSM to Norwegia, USA, Japonia, Australia i Niemcy; osobno pocisk nabywa Belgia — kanałem amerykańskiego FMS.

Zakup uzbrojenia europejskiego do amerykańskiej platformy F-35 wpisuje się w kanadyjską strategię ostrożnej dywersyfikacji dostaw wobec Waszyngtonu. Kanadyjczycy prowadzą ją równolegle z sygnałami zainteresowania szwedzkim Gripenem i wyborem systemu wczesnego ostrzegania GlobalEye. Ottawa nie wychodzi z programu F-35, ale konsekwentnie zmniejsza zależności od jednego dostawcy.  Znamienne jest wyprzedzenie decyzji o liczbie platform decyzją o uzbrojeniu. Kupno pocisków JSM dla floty, której ostateczna wielkość wciąż nie jest rozstrzygnięta, pokazuje, że komponent F-35A przetrwa niezależnie od skali programu – nawet szesnaście maszyn ma otrzymać zdolność rażenia celów morskich i lądowych na dystansie ponad 350 km. Polska prowadzi konsultacje rynkowe w sprawie pocisku przeciwokrętowego dla samolotów F-35 (i potencjalnie Husara) od lipca 2024 roku, lecz do tej pory nie podjęła ostatecznej decyzji. Tymczasem dysponuje już pociskami NSM, z których JSM się wywodzi, co dawałoby gotowy łańcuch logistyczny. Tydzień przed ogłoszeniem kanadyjskiego zakupu do koalicji zakupowej NSM/JSM przystąpiła Rumunia, dołączając do USA, Wielkiej Brytanii i Norwegii. 

Trudności w ukompletowaniu niemieckiej brygady Bundeswehry na Litwie

W lipcu 2026 r. projekt stałego rozmieszczenia niemieckiej brygady na Litwie przebiega dwutorowo. Litwa terminowo realizuje budowę infrastruktury, natomiast Bundeswehra zmaga się z niedoborem żołnierzy gotowych do służby za granicą. 10 lipca Europejski Bank Inwestycyjny zatwierdził pełne finansowanie budowy miasteczka wojskowego w Rūdninkai o wartości 290 mln euro. Baza, przeznaczona dla około 4 tys. żołnierzy i 750 pracowników cywilnych, ma zostać ukończona do końca 2027 r. Litewskie władze podkreślają, że inwestycja przebiega zgodnie z harmonogramem. Po stronie niemieckiej głównym problemem pozostają braki kadrowe. Minister obrony Boris Pistorius przyznał, że nie uda się obsadzić brygady wyłącznie ochotnikami i zapowiedział możliwość kierowania żołnierzy rozkazami. Szczególnie duże niedobory dotyczą batalionów bojowych oraz jednostek wsparcia i szacowane są na około tysiąc żołnierzy. Sytuację dodatkowo komplikuje obowiązująca od 1 lipca zmiana niemieckiego systemu dodatków zagranicznych, w wyniku której Litwa została przeniesiona do niższej strefy uposażenia. Oznacza to niższe świadczenia dla żołnierzy w czasie, gdy Bundeswehra intensywnie poszukuje personelu do służby na Litwie. Obecnie na Litwie stacjonuje około 1800 niemieckich żołnierzy. Do końca 2026 r. ich liczba ma przekroczyć 2000, natomiast pełną gotowość operacyjną brygady zaplanowano na drugą połowę 2027 r.

Największym wyzwaniem projektu nie jest już infrastruktura, lecz zdolność Bundeswehry do obsadzenia etatów. Litwa wywiązuje się ze swoich zobowiązań inwestycyjnych, natomiast Niemcy muszą zmierzyć się z narastającym problemem kadrowym. Jeśli Niemcy zdecydują się na kierowanie żołnierzy rozkazami, będzie to ważny precedens i potwierdzenie, że utrzymanie zobowiązań wobec NATO staje się priorytetem mimo ograniczeń personalnych. Jednocześnie nic nie wskazuje na zmianę harmonogramu osiągnięcia pełnej gotowości brygady w 2027 r.

Białoruś wyłącza retransmitery dla rosyjskich dronów po ultimatum Zełenskiego – nowe implikacje w lipcu

W połowie czerwca 2026 roku Kijów postawił Mińskowi tygodniowe ultimatum dotyczące demontażu retransmiterów na białoruskim terytorium, które rosyjskie wojsko wykorzystywało do sterowania dronami uderzającymi w Ukrainę. Od 22 czerwca urządzenia przestały działać, co potwierdził prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powołując się na raporty GUW i wywiadu. Białoruski portal „Fłagsztok” odnotował brak rosyjskich dronów uderzeniowych w pobliżu granicy białorusko-ukraińskiej przez trzy kolejne doby. Skutek taktyczny: radykalnie ograniczono zdolność armii rosyjskiej do operacyjnego naprowadzania dronów w trybie rzeczywistym na cele w przygranicznych rejonach Ukrainy.

Odłączenie retransmiterów to jeden z najbardziej namacalnych gestów samodzielności Łukaszenki wobec Moskwy w 2026 roku. Decyzja jest motywowana chęcią uniknięcia bezpośredniego wciągnięcia Białorusi w konflikt i ewentualnych ukraińskich ataków odwetowych. Z punktu widzenia strategicznego oznacza to, że Mińsk wyznacza realne granice swojej roli „cichego wspólnika” Rosji – utrzymuje polityczne zaangażowanie po stronie Kremla, ale ogranicza operacyjny wkład w wojnę. Kwestia, czy sprzęt został fizycznie zdemontowany czy jedynie dezaktywowany, pozostaje nierozstrzygnięta i będzie decydować o trwałości tej zmiany.

Białoruś – Minister Obrony ogłasza 25-dniowe ćwiczenia wojsk terytorialnych w powiatach przygranicznych z Ukrainą

Od 7 do 31 lipca 2026 roku Ministerstwo Obrony Białorusi prowadzi planowe zbiórki szkoleniowe z rezerwistami wojsk terytorialnych w powiatach małoryckim i drohiczyńskim (obwód brzeski). Oba powiaty bezpośrednio graniczą z Ukrainą. Ministerstwo wskazało, że główny nacisk kładzie się na: zadania obrony terytorialnej w warunkach realizacji środków stanu wojennego, ochronę personelu i obiektów przed bezzałogowcami (dronami), szkolenie kadry dowódczej oraz formowanie, przygotowanie i zastosowanie oddziałów „ополчения” (milicji ludowej).

Lokalizacja ćwiczeń (powiaty z bezpośrednim dostępem do granicy ukraińskiej) oraz skupienie na ochronie przed dronami potwierdzają, że Mińsk traktuje Ukrainę jako realne zagrożenie dla własnego terytorium – a nie tylko jako tło dla wsparcia Rosji. Aktywizacja formacji milicji ludowej w pobliżu granicy jest sygnałem wartym monitorowania: może to być element budowania rezerw dla terenowej obrony Białorusi lub – w pesymistycznym scenariuszu – wstępne przygotowanie do mobilizacji uzupełnieniowej.

Białoruś – Nowy wiceminister obrony – rotacja kadrowa

8 lipca 2026 roku prezydent Łukaszenka podpisał dekret powołujący generała-majora Władimira Bieżego (dotychczasowy szef Głównego Zarządu Szkolenia Bojowego SZ RB) na stanowisko zastępcy ministra obrony. Osobnym dekretem gen. mjr Aleksander Naumienko został zwolniony z tego stanowiska i przeniesiony do rezerwy z prawem noszenia munduru i odznaczeń.

Awans oficera odpowiadającego za szkolenie bojowe na stanowisko zastępcy ministra obrony sygnalizuje, że kierownictwo RB stawia na priorytetyzację przygotowania operacyjnego wojsk kosztem funkcji administracyjnych. To istotne w kontekście utrzymywania wysokiej gotowości operacyjnej po zakończonym w 2025 roku „Zapadzie” oraz udziału jednostek białoruskich w komponencie OUBZ jesiennych ćwiczeń „Centrum-2026″ – wybór Bieżego wskazuje, że resort chce mieć na najwyższym szczeblu osobę biegle znającą realia poligonu i procedury dwustronne z Rosją. Przeniesienie Naumienki „miękką ścieżką” (z zachowaniem przywilejów) potwierdza, że nie chodziło o utratę zaufania politycznego, lecz o rotację funkcjonalną. Warto śledzić, czy Bieży zachowa nadzór nad przygotowaniami do jesiennych ćwiczeń – to zdefiniuje mapę realnych ośrodków decyzyjnych w białoruskim SZ.

Białoruś – powołanie rezerwistów wojsk terytorialnych w obwodzie brzeskim (7-31 lipca)

W rejonach małoryckim i drohiczyńskim obwodu brzeskiego od 7 do 31 lipca 2026 roku odbywają się planowe powołania na szkoleniowe rezerwistów wojsk terytorialnych. Ministerstwo Obrony RB wskazało cele: odbudowę umiejętności kadry dowódczej, przygotowanie rezerwistów do zadań zgodnie z przeznaczeniem oraz przetrenowanie procedur formowania oddziałów obrony ludowej (народное ополчение) w warunkach stanu wojennego, ze szczególnym uwzględnieniem ochrony przed dronami.

Rejony małorycki i drohiczyński leżą bezpośrednio przy granicy z Polską i Ukrainą – to najbardziej wrażliwy odcinek białoruskiego pogranicza z NATO. Uwzględnienie w programie szkoleń „ochrony przed dronami” jest bezprecedensowe dla wojsk terytorialnych i pokazuje, że doktryna obrony ludowej ewoluuje w kierunku scenariuszy typowych dla wojny gruzińsko-rosyjskiej 2008 roku i wojny w Ukrainie od 2022 roku. Skala szkolenia (24 dni) sugeruje coś więcej niż standardowe zbiórki – może to być próba budowy trwałej infrastruktury szkoleniowej dla mobilizowanych rezerwistów oraz elementu podtrzymania gotowości pomiędzy dużymi cyklami manewrów strategicznych (po zakończonym w 2025 r. „Zapadzie”). Polska SG i WOT powinny monitorować ruchy w tym rejonie w drugiej połowie lipca.

Białoruś – sytuacja na granicy z Polską i Litwą – narastające kolejki

7 i 9 lipca 2026 roku Państwowy Komitet Graniczny RB informował o narastających kolejkach pojazdów na kierunku polskim i litewskim. 9 lipca na wjazd do Polski i Litwy oczekiwało 480 samochodów ciężarowych i 220 osobowych; polskie przejścia odprawiały jedynie 29% ruchu, litewskie – 56%. 13 lipca BelTA odnotowała rozpoczęcie ćwiczeń Wojska Polskiego w północno-wschodniej Polsce, trwających do 14 lipca, obejmujących masowe przemieszczanie sprzętu wojskowego i personelu po drogach publicznych.

Białoruska strona konsekwentnie buduje narrację o „militaryzacji” krajów sąsiednich, wykorzystując zarówno codzienne dane graniczne (kolejki), jak i doniesienia o polskich ćwiczeniach wojskowych. Formuła powtarzana od kilku miesięcy – zestawianie „utrudnień gospodarczych ze strony NATO” z „przemieszczaniem sprzętu wojskowego przy granicy” – pełni rolę operacyjnego preteksu do potencjalnych kontrposunięć: intensyfikacji patroli granicznych, rozmieszczenia dodatkowych sił lub wznowienia presji migracyjnej. Warto zauważyć, że ćwiczenia polskiego 16. Dywizji na Podlasiu (13–14 lipca) zostały od razu odnotowane przez BelTA – świadczy to o utrzymywaniu przez stronę białoruską ciągłego monitoringu polskiej aktywności wojskowej, zapewne z wykorzystaniem także własnych zasobów wywiadowczych i satelitarnych partnera rosyjskiego.

Rosja, Białoruś – protokół o uproszczeniu współpracy wojskowo-technicznej

9 lipca 2026 roku prezydent Putin przekazał do ratyfikacji w Dumie Państwowej protokół zmieniający umowę o rozwoju współpracy wojskowo-technicznej z Białorusią z 2009 roku (podpisany 23 grudnia 2025 roku w Moskwie). Dokument znosi wymóg uzyskiwania licencji importowo-eksportowych i rozszerza katalog organizacji uprawnionych do udziału w kooperacji zbrojeniowej.

Faktyczne zniesienie procedur licencyjnych oznacza, że rosyjsko-białoruska integracja WPK wchodzi w fazę pełnej symbiozy – Mińsk staje się rezerwową bazą produkcyjną i serwisową rosyjskiego kompleksu obronnego, poza kontrolą reżimów eksportowych. Konsekwencją będzie: trudniejsza identyfikacja końcowego użytkownika systemów białoruskich (MZKT, Peleng, KB Radar) w kontekście sankcji, możliwość szybszego dosyłania podzespołów białoruskich do rosyjskiego frontu produkcyjnego, potencjalne wykorzystanie białoruskich zakładów do produkcji „lustrzanych” komponentów objętych sankcjami. Dla strategii sankcyjnej to punkt zwrotny wymagający rekonfiguracji list podmiotów objętych restrykcjami.

Rosja – konsultacje sztabowe OUB

7–9 lipca 2026 roku w Rosji odbyły się rozmowy sztabowe przedstawicieli państw OUBZ (Rosja, Białoruś, Kazachstan, Tadżykistan, Kirgistan) dotyczące ćwiczeń Kolegialnych Sił Szybkiego Reagowania Wzajemodziejstwie-2026″, rozpoznania specjalnego „Poisk-2026″ oraz logistyki „Eszelon-2026″. Manewry mają się odbyć na poligonie Czebarkulskim 28 września – 3 października 2026 roku, synchronizowane z rosyjskim strategicznym ćwiczeniem sztabowym „Centrum-2026″.

Zbieżność „Centr-2026″ z cyklem OUBZ w Czelabińsku wskazuje, że Kreml wykorzystuje ćwiczenia sojusznicze do konsolidacji zaplecza w Azji Centralnej. Poligon Czebarkulski leży w bezpośredniej styczności z korytarzem północnokazachstańskim, co pozwala trenować scenariusze przerzutu i logistyki na osi euroazjatyckiej. Dla Wschodniej Flanki NATO istotne jest to, że OUBZ jest coraz mocniej wciągany w rosyjski cykl strategiczny – testuje to zdolność Rosji do jednoczesnego angażowania sojuszników azjatyckich (Kazachstan, Tadżykistan, Kirgistan) przy jednoczesnym utrzymywaniu zaangażowania na kierunku zachodnim. To scenariusz wielofrontowy, który powinien być uwzględniany w polskich analizach zdolności RZW (Regionalnego Zgrupowania Wojsk) Rosji i Białorusi.

Rosja – Ustawa nr 232-FZ nowelizuje przepisy o państwowym zamówieniu obronnym

8 lipca 2026 roku. w oficjalnym publikatorze ukazała się ustawa federalna nr 232-FZ z 4 lipca 2026 roku, zmieniająca ustawę „O państwowym zamówieniu obronnym” z 2012 roku Została przyjęta przez Dumę 24 czerwca i zatwierdzona przez Radę Federacji 1 lipca 2026 roku.

Kolejna nowelizacja ustawy o GOZ (Państwowe Zamówienie Obronne) w tak krótkim czasie od poprzedniej wskazuje, że kierownictwo państwa dostrzega problemy z płynnością i kontrolą wykonania kontraktów zbrojeniowych. To ważny sygnał, że reżim finansowania kompleksu WPK wchodzi w fazę utrwalonej gospodarki wojennej – kolejne poprawki mają charakter techniczno-operacyjny i sygnalizują raczej korekty niż przełom systemowy. Dla analizy zdolności produkcyjnych sektor obronny FR należy w kolejnych miesiącach obserwować ograniczenia dostępu przedsiębiorstw prywatnych do zamówień oraz zmiany w mechanizmach ustalania cen.

Rosja – Wydatki obronne u progu 1/3 budżetu federalnego

Zgodnie z projektem budżetu federalnego na lata 2026–2028, wydatki obronne w 2026 roku mają wynieść ok. 13 bln rubli (bliskie jednej trzeciej budżetu), a wydatki na bezpieczeństwo i organy porządkowe – ok. 4 bln rubli. Deficyt budżetu federalnego za I półrocze 2026 roku wyniósł 5,73 bln rubli, czyli 2,5% PKB (o 2,35 bln więcej r/r) – częściowo z powodu przyspieszonego finansowania kontraktów dla armii.

Osiągnięcie proporcji 1/3 budżetu na obronę jest historycznym progiem – ostatnio zbliżony poziom Rosja notowała w latach osiemdziesiątych XX wieku. Przyspieszone finansowanie kontraktów w I półroczu (co widać w skali deficytu) oznacza, że resort obrony domaga się szybszej realizacji dostaw, prawdopodobnie przygotowując bazę materiałową pod długookresowe utrzymywanie zwiększonego stanu osobowego. Rosja planuje kontynuację konfrontacji z Zachodem w co najmniej średnioterminowej perspektywie, a próg zakończenia wojny nie został wliczony w ramy budżetowe.

Rosja – Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa FR nt. bezpieczeństwa informacyjnego

Informacja: 10 lipca 2026 roku prezydent Władimir Putin przeprowadził w trybie wideokonferencji operacyjne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa FR poświęcone „zagrożeniom i wyzwaniom bezpieczeństwa informacyjnego FR związanym z tworzeniem i wdrażaniem nowych technologii informacyjnych”. Kolejna część posiedzenia odbyła się w trybie zamkniętym.

Zwrócenie się Rady Bezpieczeństwa ku „nowym technologiom informacyjnym” należy interpretować jako punkt startowy dla przyspieszonej regulacji sztucznej inteligencji w sektorze bezpieczeństwa oraz konsolidacji rosyjskiego segmentu internetu (RuNet). Sygnał zbiega się z danymi „Kaspersky ICS CERT” pokazującymi 31% wzrost cyberataków na rosyjski przemysł (RBC) – Rosja postrzega siebie jako obiekt kampanii cyfrowej, choć jednocześnie jest jej głównym rozgrywającym. Warto monitorować, jakie nowe wymogi zostaną nałożone na rosyjskich operatorów sieci telekomunikacyjnych i chmury obliczeniowej – mogą one pociągać nowe wektory ataków na infrastrukturę europejską.

Rosja – Aresztowania i wyroki w resorcie obrony – kontynuacja czystki

W ostatnim tygodniu Moskiewski Sąd Garnizonowy skazał płk. Jurija Zacharenkę (Zarząd Służby Wojsk i Bezpieczeństwa Służby Wojskowej MO) na 8 lat kolonii karnej i 5 lat zakazu służby państwowej za nadużycie uprawnień i finansowanie ekstremizmu (afera na 300 mln rubli), a ppłk Michaiła Baranowa – na 10 lat kolonii o zaostrzonym rygorze za nadużycie uprawnień i przyjęcie łapówki (Kommiersant, Wieczernaja Moskwa). Ujawniono także zatrzymanie generała-majora Aleksandra Dembickiego, byłego dowódcy 44. korpusu armijnego Leningradzkiego Okręgu Wojskowego, w sprawie prywatnej kompanii wojskowej „Jastrieb”, która oszukała 90 kontraktowych na ponad 8,8 mln rubli.

Wyroki i aresztowania są kontynuacją systemowej „czystki” resortu obrony rozpoczętej po odejściu Siergieja Szojgu. Sprawa gen. Dembickiego dotyka LOW – okręgu wojskowego o kluczowym znaczeniu dla kierunku bałtyckiego i fińskiego – co potwierdza, że proces sięga struktur pierwszej linii, a nie tylko departamentów w Moskwie. Wybór osi „nadużycia oraz PMC” jest znaczący: MO porządkuje strefę szarą, w której rywalizowały prywatne firmy wojskowe po upadku Prigożyna. Dla analizy zdolności bojowych LOW istotne jest to, że rotacja dowódców w korpusach armijnych utrudnia planowanie długofalowe – a to z kolei komplikuje utrzymywanie gotowości operacyjnej na kierunku bałtyckim i fińskim, kluczowym w architekturze bezpieczeństwa Wschodniej Flanki NATO.

Aktualności Instytutu Wschodniej Flanki (IWF):

  • W rozmowie z Newsmax Polska dr Piotr Woyke, dyrektor Instytutu Wschodniej Flanki, odniósł się do zapowiedzi dotyczących uruchomienia produkcji rakiet do systemów Patriot na Ukrainie oraz perspektyw rozwoju polskiego przemysłu obronnego. Jak podkreślił, deklaracje dotyczące transferu technologii należy oceniać z ostrożnością, ponieważ o powodzeniu takich projektów decydują szczegóły dotyczące zakresu współpracy, ochrony technologii i organizacji produkcji.
    Zdaniem dyrektora IWF Polska konsekwentnie zwiększa zakres produkcji elementów systemu Patriot – w kraju produkowane są już kontenery startowe, powstaje centrum serwisowe pocisków, a rząd zabiega o uruchomienie produkcji pocisków PAC-3 MSE. Jednak nawet jeśli projekt zakończy się sukcesem, nie należy oczekiwać pełnej polonizacji produkcji. Bardziej prawdopodobna jest częściowa lokalizacja, której wdrożenie może potrwać około 2–3 lat. Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią artykułu
  • Portal Zero.pl opublikował opinię Michała Dworczyka poświęconą strategicznym aspektom decyzji o przekazaniu przez Polskę pocisków do systemu „Patriot” na rzecz Ukrainy. Przewodniczący Rady Programowej IWF podkreśla, że wsparcie udzielone Ukrainie po rozpoczęciu rosyjskiej agresji odegrało istotną rolę w kształtowaniu sytuacji bezpieczeństwa w regionie – przyczyniło się do ograniczania potencjału militarnego Rosji oraz wzmocniło pozycję państw Europy Środkowo-Wschodniej. Jednocześnie zwraca uwagę, że zmieniające się uwarunkowania geopolityczne wymagają systematycznej analizy i oceny decyzji podejmowanych w obszarze polityki bezpieczeństwa i obronności. Zachęcamy do zapoznania się z pełną treścią opinii dostępną na portalu Zero.pl.
  • Zachęcamy do zapoznania się z raportem „Budowa odporności Polski w ramach nowych celów wydatkowych NATO”, którego współautorem jest Krzysztof Michalski, ekspert Instytutu Wschodniej Flanki.  Raport, przygotowany przez Fundację im. Kazimierza Pułaskiego we współpracy z Polską Izbą Dual-Use, analizuje możliwości wykorzystania komponentu 1,5% PKB przeznaczonego na bezpieczeństwo i odporność cywilną w ramach nowych celów wydatkowych NATO. Publikacja koncentruje się na sposobach przełożenia dodatkowych nakładów finansowych na realne zwiększenie zdolności państwa w obszarze bezpieczeństwa i odporności. Autorzy wskazują kluczowe kierunki inwestycji, obejmujące m.in. rozwój systemu schronów, ochronę infrastruktury krytycznej, cyberbezpieczeństwo, gotowość cywilną, innowacje oraz wzmacnianie przemysłu podwójnego zastosowania (dual-use). W raporcie podkreślono również konieczność stworzenia spójnych zasad definiowania odporności państwa i  określenia katalogu wydatków kwalifikowanych w nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego oraz wdrożenia mechanizmów rozliczania środków opartych na mierzalnych wskaźnikach.
  • W wywiadzie „Motyw polityczno-ekonomiczny jest najbardziej prawdopodobny” (ang. The Political-Economic Motive Is the Most Likely), opublikowanym przez Monaco Hebdo, Maciej Korowaj, ekspert Instytutu Wschodniej Flanki (IWF), analizuje próbę zamachu bombowego w Monako na ukraińskiego biznesmena Wadyma Jermołajewa. Przedstawia trzy możliwe scenariusze wydarzeń, wskazując, że najbardziej prawdopodobny jest motyw polityczno-ekonomiczny związany z wojną w Ukrainie i interesami biznesowymi. Podkreśla jednocześnie, że są to hipotezy analityczne, a nie ustalenia śledztwa. Z całym wywiadem można zapoznać się pod linkiem