Zachęcamy do lektury przeglądu wydarzeń minionego tygodnia w państwach Europy Środkowo-Wschodniej.
Rumunia: Najwyższa Rada Obrony Narodowej debatuje nad transformacją sił zbrojnych
Prezydent Nicușor Dan zwołał na 7 września 2026 r. posiedzenie Najwyższej Rady Obrony Narodowej (CSAT), gromadzącej najważniejszych ministrów i doradców w zakresie obronności państwa. Agenda kwestie związane z długoterminowym rozwojem obronności państwa: dokumentem “Plan Wyposażenia Armii Rumuńskiej na lata 2027–2036”, programem rozwoju sił zbrojnych „Armata României 2044” oraz analizami dot. dotychczasowego wdrożenia unijnego programu SAFE i prowadzonym przez amerykański Departament Wojny przeglądem rozmieszczenia sił amerykańskich. CSAT ma się zająć również innymi bieżącymi kwestiami bezpieczeństwa narodowego.
Zestawienie na jednym posiedzeniu CSAT długoterminowego planu wyposażenia i rozwoju armii z oceną wdrażania SAFE oraz z rewizją amerykańskiej postawy wojskowej w Europie może oznaczać chęć większej konsolidacji najważniejszych kierunków rumuńskiej polityki bezpieczeństwa. Szczególnie istotnym czynnikiem pozostaje potencjalna rewizja postawy sił USA w Europie i – z perspektywy Bukaresztu – jej potencjalne przełożenie na dotychczasowe zobowiązania dotyczące przyszłości bazy w Mihail Kogălniceanu. Obecnie pozostaje ona kluczowa dla funkcjonowania NATO-wskiej misji Air Policing z udziałem Hiszpanii, zaś jej wagę podkreślają regularne naruszenia rumuńskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie bezzałogowce. Jednocześnie, posiedzenie posiada istotny kontekst polityczny: odbywa się po wysunięciu oskarżeń przez opozycyjną partię AUR w sprawie potencjalnego zawyżania cen w kontraktach finansowanych z programu SAFE oraz w okresie przedłużającego się impasu wokół powołania nowego premiera.
Bułgarski budżet obronnych osiągnie w 2027 r. poziom 2,33% PKB
Minister obrony Bułgarii Dimitar Stojanow poinformował podczas inauguracji roku akademickiego dla oficerów w Narodowej Akademii Obrony, że bułgarskie wydatki obronne mają w 2027 r. osiągnąć poziom 2,33% PKB. Zgodnie z zatwierdzonym już planem podniesienia wydatków obronnych do poziomu 5% PKB do 2035 r. – realizującym zobowiązanie przyjęte na szczycie NATO w Hadze – podstawowe wydatki obronne wynoszące obecnie 2,15% PKB mają stopniowo wzrosnąć do 2,85% PKB do 2030 r. Dodatkowe 1,5% PKB nie stanowi bezpośrednich wydatków obronnych, lecz obejmuje powiązane obszary jak mobilność wojskowa (autostrady, koleje, mosty) oraz cyberbezpieczeństwo. Stojanow podkreślił, że Bułgaria jest jednym z nielicznych krajów posiadających już zatwierdzony na poziomie politycznym plan realizacji progu 5% PKB.
Systematyczny, wzrost bułgarskich wydatków obronnych do progu 2,33% PKB w 2027 r., osadzony w formalnie zatwierdzonym planie długoterminowym sięgającym 5% PKB do 2035 r. wyróżnia Bułgarię spośród mniejszych państw NATO, dysponujących ograniczonymi zasobami, np. Czech. Sofia wykorzystuje międzynarodowe zobowiązania nie tylko do przyspieszenia programów modernizacyjnych, ale również ich głębokiej korekty. Szef Sztabu Generalnego admirał Emil Eftimow wskazał, że głównym wyzwaniem dla bułgarskich sił zbrojnych pozostaje przełożenie przydzielonych zasobów na rzeczywiste zdolności obronne, informując, że trwa przegląd i aktualizacja Programu Inwestycji Obronnych do 2032 r. w kontekście wdrażania projektów finansowanych z SAFE oraz wniosków z obserwacji trwających konfliktów zbrojnych.
Grupa CSG inwestuje w rozbudowę zdolności produkcyjnych Tatry
Grupa Czechoslovak Group (CSG) poinformowała 6 września 2026 r. o planach zainwestowania ok. 49,7 mln euro w ciągu najbliższych trzech lat w rozbudowę zdolności produkcyjnych systemów lądowych w zakładzie Tatra Defence w Kopřivnicy. Program, realizowany dwuetapowo, obejmie łącznie 14 000 m² nowej powierzchni produkcyjnej oraz nowe zaplecze administracyjne. Inwestycja obejmuje również zakup obrabiarek, specjalistycznego sprzętu pomiarowego oraz urządzeń do obróbki powierzchniowej. Rozbudowa wiąże się z istotnym wzrostem zatrudnienia – Tatra Defence planuje przyjąć do 300 nowych pracowników do końca 2026 r. (obecnie zatrudnia ponad 550 osób) oraz kolejnych ponad 100 osób w 2027 r. Projekt jest koordynowany z równoległym programem inwestycyjnym w Tatra Trucks, działającej na tym samym terenie przemysłowym.
Rozbudowa następuje bezpośrednio po podpisanym pod koniec 2025 r. kontrakcie z niemieckim KNDS na produkcję kadłubów czołgów Leopard 2A8 oraz zbiega się w czasie z publikacją silnych wyników finansowych CSG za pierwsze półrocze 2026 r. Dane są optymistyczne i obejmują przychody na poziomie 3,25 mld euro, wzrost o 17,2% r/r czy portfel zamówień o wartości 46 mld euro. Czeski przemysł zbrojeniowy, wsparty silnymi wynikami finansowymi i rosnącym portfelem zamówień CSG, traktuje odbudowę zapasów i modernizację europejskich sił lądowych jako trend strukturalny wymagający trwałych inwestycji infrastrukturalnych, a nie doraźną reakcję na bieżący popyt związany z wojną na Ukrainie.
Strzelanina pomiędzy funkcjonariuszami Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i wywiadu wojskowego HUR
2 września br. w Kijowie doszło do wymiany ognia pomiędzy funkcjonariuszami Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) a żołnierzami Głównego Zarządu Wywiadu (HUR) Ministerstwa Obrony Ukrainy. Jej przyczyną była próba odbicia przez HUR Stepana Kapłunowa, zastępcy dowódcy Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego (RKO), którego SBU zatrzymało 23 sierpnia br. w związku z jego kontaktami z rosyjskimi służbami specjalnymi. Zgodnie z oficjalnym komunikatem SBU z 3 września br. S. Kapłunow został zatrzymany w ostatniej dekadzie sierpnia br. w ramach prowadzonych przez Służbę działań antysabotażowych związanych z obchodami Dnia Niepodległości Ukrainy. W jego telefonie miano znaleźć dowody na kontakty zatrzymanego z FSB i realizowane przez niego przygotowania do zabójstwa w Kijowie nieujawnionego działacza antyputinowskiej opozycji. Ponadto S. Kapłunow miał otrzymać od swoich mocodawców zadanie zlikwidowania wskazanych przez Rosjan żołnierzy Sił Obronnych Ukrainy. Zastępca dowódcy RKO przyznał się do zarzucanych mu czynów i rozpoczął współpracę z SBU, co pozwoliło na wykrycie i zlikwidowanie całego łańcucha osób zaangażowanych we współpracę z FSB na Ukrainie.
2 września żołnierze HUR mieli ustalić miejsce pobytu S. Kapłunowa w Kijowie, co było o tyle istotne, że formalnie pełnił on swoją służbę w strukturach ukraińskiego wywiadu wojskowego (RKO, jak wszystkie formacje cudzoziemskie, podlega pod HUR). Wówczas to doszło do próby przejęcia zatrzymanego, a gdy to nie doszło do skutku to do jego siłowego odbicia. Wówczas to funkcjonariusze SBU otworzyli ogień do napastników w wyniku czego kilku z nich miało odnieść rany (możliwa jest również jedna ofiara śmiertelna). Strzelanina wywołała natychmiastową reakcję prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, który zażądał pełnego ujawnienia szczegółów wydarzenia opinii publicznej, a także ukarania dyscyplinarnego i karnego sprawców incydentu.
Powyższa sprawa jest na wielu polach kompromitująca zwłaszcza dla ukraińskiego wywiadu wojskowego. Niewykrycie przez HUR działalności zdrajcy w kontrolowanej przez nich organizacji, a także ewidentna próba zatuszowania sprawy poprzez odbicie S. Kapłunowa obciążają nie tylko wywiad i jego kierownictwo, ale także szefa Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanowa. To właśnie były szef HUR był głównym patronem cudzoziemskich formacji walczących na Ukrainie, których skład osobowy wzbudza bardzo poważne kontrowersje (w szeregach różnych formacji walczą często osoby związane ze środowiskami skrajnej prawicy, przestępcy, byli bojownicy ISIS czy członkowie południowoamerykańskich karteli).
Niemniej jednak strzelanina w Kijowie to kolejny przypadek świadczący o postępującej degradacji i demoralizacji służb ukraińskich. Wraz z wcześniejszymi informacjami o zamordowaniu przez oficera HUR obywatelki Ukrainy-sprawczyni zamachu w Monako (ofiarą był ukraiński biznesmen-renegat prowadzący interesy na Krymie), a także szeregiem skandali korupcyjnych we wszystkich ukraińskich służbach i formacjach bezpieczeństwa wyłania się niepokojący obraz sytuacji wewnątrz kluczowych instytucji państwa. Prawdopodobnie będzie miało to wpływ na skalę i zakres współpracy służb ukraińskich z partnerami z Zachodu, a w przyszłości być może nawet na wielkość wsparcia udzielanego Ukrainie przez poszczególne stolice.
Białoruś – szkolenie wojsk terytorialnych w obwodzie homelskim i Mińsku
1 września w obwodzie homelskim oraz w rejonie zawodskim Mińska ruszyły szkolenia rezerwistów wojsk terytorialnych. Deklarowanym celem jest podniesienie umiejętności funkcjonariuszy miejscowych organów władzy wykonawczej w zakresie formowania jednostek i pododdziałów wojsk terytorialnych, a rezerwistów – w wykonywaniu zadań zgodnie z przeznaczeniem. Na etapie końcowym zobowiązani z obwodu homelskiego mają wziąć udział w ćwiczeniu dowódczo-sztabowym pod kierownictwem szefa zarządu obrony terytorialnej Sztabu Generalnego SZ Białorusi, a rezerwiści z Mińska – w ćwiczeniu taktycznym pod kierownictwem zastępcy przewodniczącego komitetu wykonawczego stolicy. Liczebność stanu osobowego nie została ujawniona.
Uruchomienie ćwiczeń OT w obwodzie homelskim i w rejonie zawodskim Mińska w tym samym oknie, w którym trwa kontrola jednostek Wojsk Wewnętrznych MSW i 51. Brygady Artylerii SZ RB, oznacza, że Mińsk testuje jednocześnie trzy warstwy systemu obronnego państwa: siły zbrojne w węższym rozumieniu, aparat siłowy MSW oraz drugi rzut oparty na organach władzy cywilnej i rezerwistach OT. Wybór obwodu homelskiego wpisuje działania w kierunek ukraiński, a rejonu zawodskiego Mińska — w scenariusze obrony aglomeracji. Model, w którym za formowanie jednostek OT odpowiadają przewodniczący komitetów wykonawczych, przenosi część ciężaru odpowiedzialności mobilizacyjnej z resortu obrony na władze cywilne i uzupełnia mechanizm szybkiego uzupełnienia SZ. W ujęciu operacyjnym istotne jest, że białoruska OT przestaje być koncepcją papierową i wchodzi w fazę corocznej weryfikacji operacyjnej, w której poszczególne obwody stają się stałymi elementami kalendarza ćwiczeń całego systemu obronnego RB.
Białoruś – inspekcja Kubrakowa w Orszy, Witebsku i Połocku
3 września minister spraw wewnętrznych Iwan Kubrakow przeprowadził inspekcję pododdziałów objętych kontrolą gotowości w obwodzie witebskim. W Orszy sprawdził 1. oddzielny batalion strzelecki 7. brygady, w Witebsku wskazał dowództwu konkretne niedociągnięcia i polecił wzmocnić kontrolę mienia magazynowego przez monitoring wizyjny, a w jednostce wojskowej (jw) nr 5530 w Połocku skontrolował oddzielną grupę specjalnego przeznaczenia „Witiaź” oraz specjalną grupę saperską i punkty przyjęcia zasobów mobilizacyjnych. Pracownicy Sekretariatu Rady Bezpieczeństwa wprowadzili wobec kontrolowanych pododdziałów niezapowiedzianą wwodną o wykryciu zakażonego chorobą zakaźną wśród przyjmowanych rezerwistów – figuranta izolowano wraz z kontaktami, a stan uzupełniono z rezerwistów, którzy nie mieli styczności z zakażonym. 4 września MSW podało, że minister ocenił zgranie stanu osobowego. 6 września Wolfowicz podsumował, że brygada licząca około siedmiu batalionów została odmobilizowana w ciągu doby mimo dłuższych normatywów; dodatkowo przedstawiciele Sekretariatu wprowadzali wwodne o grupach nieznanych osób w rejonie dworca i w masywie leśnym pod Orszą, w których roli przeciwnika wystąpili żołnierze Sił Operacji Specjalnych SZ Białorusi (SSO).
Ujawnienie oznaczeń jednostek – 1. obs, jw nr 5530, „Witiaź” – jest w białoruskiej komunikacji rzadkością i świadczy o celowej demonstracji odbiorcom zewnętrznym. Wprowadzenie epizodu epidemiologicznego pokazuje, że kontrola obejmuje nie tylko szybkość odmobilizowania, lecz również odporność procesu mobilizacyjnego na zakłócenia niekinetyczne, z jakimi Mińsk musi się liczyć w warunkach współczesnej wojny hybrydowej. Wykorzystanie SSO w roli grupy dywersyjnej w lesie w rejonie Orszy powtarza kanoniczną białoruską narrację o infiltracji z kierunku zachodniego i utrwala wzorzec, w którym pododdziały WW MSW są przygotowywane do zwalczania rozproszonych grup przeciwnika w terenie miejskim i leśnym, a nie do klasycznych operacji porządkowych. Zestawienie faktury inspekcji z wypowiedzią Wolfowicza ma pokazywać gotowość białoruskiego systemu bezpieczeństwa wewnętrznego do zwalczania zagrożeń zewnętrznych.
Rosja – XXII Narada szefów służb wywiadowczych WNP w Sankt Petersburgu
4 września w Pałacu Konstantynowskim w Strielnie odbyło się XXII posiedzenie Narady Szefów Organów Bezpieczeństwa i Służb Wywiadowczych państw WNP ds. działalności wywiadowczej. Uczestniczyły delegacje Azerbejdżanu, Armenii, Białorusi, Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu i Uzbekistanu. Do uczestników zwrócił się pisemnie prezydent Władimir Putin, wskazując, że współdziałanie służb WNP w sferze wywiadu jest znaczącym czynnikiem umacniania suwerenności i bezpieczeństwa. Dyrektor SWR Siergiej Naryszkin wygłosił referat „Zagadnienia doskonalenia współdziałania służb specjalnych państw WNP w warunkach wzrostu niestabilności”, w którym posłużył się analogią wojny północnej i „pułapki Tukidydesa”. Po posiedzeniu Naryszkin oświadczył, że próby rozchwiania sytuacji w Rosji przed wyborami do Dumy Państwowej kwalifikuje jako wrogie, wspierane przez „zachodnich sponsorów, a raczej zachodnich gospodarzy skorumpowanego reżimu kijowskiego”.
Format Narady WNP jest dla Moskwy głównym narzędziem utrzymania kontroli nad przepływem informacji wywiadowczej w Azji Centralnej i na Kaukazie Południowym, a udział delegacji białoruskiej cementuje jej podporządkowanie. Wykorzystanie na tej platformie analogii wojny północnej i „pułapki Tukidydesa” nie jest ozdobnikiem retorycznym – jest to próba wpisania współczesnej konfrontacji z Zachodem w rosyjski kanon doktrynalny, w którym Rosja zawsze uzyskuje ostateczny sukces kosztem hegemona wychodzącego z konfrontacji osłabionym. Powiązanie działalności aparatu wywiadowczego z kalendarzem wyborczym w FR w wystąpieniu Naryszkina zapowiada wzmożenie operacji kontrwywiadowczych i represyjnych w drugiej połowie września, kiedy potrzeba pokazywania „wykrytych spisków” będzie największa. Dla partnerów WNP taki układ tworzy dodatkową presję do współdziałania – brak reakcji na sygnały wysyłane z Sankt Petersburga będzie odczytywany jako brak lojalności politycznej wobec Moskwy.
Rosja – narada Putina ze stałymi członkami Rady Bezpieczeństwa FR
4 września prezydent Władimir Putin przeprowadził naradę ze stałymi członkami Rady Bezpieczeństwa FR. Naradę zwołano po powrocie prezydenta z Władywostoku, gdzie brał udział w posiedzeniu plenarnym XI Wschodniego Forum Ekonomicznego 3 września, odbył szereg kontaktów międzynarodowych oraz uczestniczył w naradzie ds. rozwoju Dalekiego Wschodu i wizytował stocznię „Zwiezda”. Wcześniej, 31 sierpnia i 1 września, pracował w Biszkeku na szczycie SzOW, gdzie spotkał się m.in. z Xi Jinpingiem, Narendrą Modim, Recepem Tayyipem Erdoğanem i Nikolem Paszynianem. Tego samego dnia w kalendarzu kremlowskim figurowała także narada Rosyjskiego Komitetu Organizacyjnego „Pobieda”.
Zwołanie Rady Bezpieczeństwa FR bezpośrednio po powrocie prezydenta z dwóch dużych forów międzynarodowych – SzOW i Wschodniego Forum Ekonomicznego – wskazuje na potrzebę uzgodnienia stanowiska po serii kontaktów z Pekinem, Delhi i Ankarą oraz przekazania resortom siłowym wniosków z tych rozmów. Model cotygodniowych narad w formacie stałych członków pozostaje głównym kanałem decyzyjnym w kwestiach wojskowych i wywiadowczych, a także wypiera formalne posiedzenia Rady w pełnym składzie, których rzadkość zwiększa ich wagę polityczną. Zbieżność narady z posiedzeniem Komitetu „Pobieda” utrwala rosyjski wzór łączenia decyzji operacyjnych z symboliczną ramą pamięci historycznej II wojny światowej, którą Kreml wykorzystuje jako podbudowę legitymizacyjną dla własnych działań na kierunku zachodnim. Istotny pozostaje sam fakt, że decyzje z tego okna trafiają do resortów w oknie kilkudniowym, a ich pierwsze widoczne efekty pojawiają się zwykle w drugiej i trzeciej dekadzie miesiąca.
Hanno Pevkur rezygnuje ze stanowiska ministra obrony Estonii
2 września 2026 r. Hanno Pevkur, minister obrony Estonii od lipca 2022 r., ogłosił rezygnację ze stanowiska. Decyzja była następstwem krytycznych ustaleń estońskiej Najwyższej Izby Kontroli (est. Riigikontroll) dotyczących zarządzania finansami i majątkiem w sektorze obronnym. Pevkur powiedział, że bierze na siebie odpowiedzialność polityczną za stwierdzone problemy. Bezpośrednio w centrum sprawy znalazł się zakup amunicji artyleryjskiej dla Ukrainy finansowany ze środków Unii Europejskiej. Estonia przeznaczyła na kontrakt około 70 mln euro, dokonując znacznej płatności z góry na rzecz włoskiej spółki Datasel S.R.L. Firma została wcześniej przyjęta przez indyjskie przedsiębiorstwo Neco Defence Munitions. Według najnowszych ustaleń dostawca nie miał wcześniejszego doświadczenia w produkcji tego rodzaju amunicji. Problem polegał nie tylko na opóźnieniach w realizacji dostaw. Audyt ujawnił szersze nieprawidłowości dotyczące zarządzania i ewidencji majątku oraz finansów estońskiego sektora obronnego. Sprawą zainteresowały się również organy ścigania. Pevkur nie twierdził, że osobiście negocjował kontrakt. Jego argumentacja opierała się na odpowiedzialności politycznej ministra za funkcjonowanie podległego mu systemu. W wywiadzie dla estońskiej telewizji publicznej wskazał, że ustalenia audytu dotyczące działalności Estońskiego Centrum Inwestycji Obronnych (est. Riigi Kaitseinvesteeringute Keskus – RKIK) oraz innych struktur były na tyle poważne, że uzasadniają jego odejście.
Rezygnacja Hanno Pevkura to klasyczny przykład odpowiedzialności politycznej ministra za system, nawet gdy nie negocjował on bezpośrednio wadliwych kontraktów. Sprawa kontraktu z Datasel S.R.L. na amunicję dla Ukrainy pokazała lukę w due diligence przy wyborze dostawcy bez track record, co w połączeniu z uchybieniami audytowymi Riigikontroll w RKIK i resorcie obrony stworzyło silną presję polityczną. Dla Estonii oznacza to konieczność pilnej reformy procesów zakupowych i nadzoru wewnętrznego w sektorze obronnym, aby uniknąć powtórki przy kolejnych kontraktach finansowanych z EPF
Nowe fregaty dla Szwecji
31 sierpnia 2026 r. Szwecja podpisała z francuskim koncernem Naval Group kontrakt na cztery fregaty obrony powietrznej typu FDI (Frégate de Défense et d’Intervention). Wartość zamówienia wynosi około 47 mld SEK, czyli około 4,3 mld euro. Równolegle Szwecja i Francja zawarły ramowe porozumienie o pogłębieniu współpracy obronnej. Okręty zostaną zbudowane przez Naval Group we Francji na bazie francuskiego projektu FDI, ale będą dostosowane do szwedzkich wymagań i otrzymają nazwę klasy Luleå. Pierwszy okręt, HMS Luleå, ma zostać dostarczony w 2030 r., a następne – HMS Norrköping, HMS Trelleborg i HMS Halmstad – w latach 2032–2034. Najważniejszym elementem programu będzie rozbudowana obrona powietrzna. Fregaty zostaną wyposażone w pociski Aster 30 oraz CAMM-ER. Oprócz nich otrzymają m.in. szwedzkie pociski przeciwokrętowe RBS15, lekkie torpedy Torped 47, radary Giraffe 1X, zdalnie sterowane stanowiska bojowe Trackfire oraz działa Bofors kalibru 57 i 40 mm. Naval Group będzie odpowiadał za integrację systemów okrętowych. Według szwedzkiego ministra obrony Pål Jonsona cztery fregaty mają potroić obecne zdolności Szwecji w zakresie obrony powietrznej na morzu. Okręty będą również przeznaczone do działań przeciwko okrętom podwodnym, ochrony żeglugi i morskich linii komunikacyjnych oraz kontroli morza. Równolegle podpisane porozumienie szwedzko-francuskie przewiduje pogłębienie współpracy w zakresie działań operacyjnych, rozwoju zdolności wojskowych, sprzętu oraz przemysłu obronnego.
Zakup czterech fregat FDI to coś więcej niż modernizacja szwedzkiej marynarki. Pokazuje zmianę podejścia Sztokholmu – od silnego uzależnienia od własnych konstrukcji do większego wykorzystywania sprawdzonych europejskich platform. Nie oznacza to rezygnacji z własnego przemysłu. Fregaty Luleå otrzymają liczne szwedzkie systemy, a Szwecja nadal utrzymuje szerokie kompetencje w dziedzinie uzbrojenia i budowy okrętów.
Prorosyjska urzędniczka Szwedzkich Demokratów z dostępem do spraw wsparcia wojskowego dla Ukrainy
Na początku września 2026 r. w Szwecji wybuchł skandal bezpieczeństwa wokół urzędniczki Szwedzkich Demokratów (SD) pracującej w Riksdagu, która od lat utrzymywała kontakty w kręgach powiązanych z rosyjskimi służbami i promowała prorosyjski punkt widzenia. Według ustaleń szwedzkiej prasy kobieta ta pracowała m.in. w komisji konstytucyjnej i wcześniej w komisji ds. UE, gdzie miała dostęp do co najmniej 30 wrażliwych spraw, w tym dotyczących szwedzkiego wsparcia wojskowego dla Ukrainy, omijania sankcji przez Rosję oraz współpracy obronnej w ramach NATO i UE. Równocześnie jej partner, Gustav Gellerbrant – szef biura koordynacyjnego Szwedzkich Demokratów w Kancelarii Rządu – wysyłał do niej ze służbowego konta maile zawierające informacje o stanowisku Szwecji w sprawach UE i Ukrainy, co podniosło obawy o potencjalny wyciek danych dotyczących m.in. dostaw broni i pomocy militarnej. Choć formalnie nie postawiono zarzutów szpiegostwa, opozycja i część koalicji rządzącej określiła sprawę jako poważne ryzyko dla bezpieczeństwa państwa, domagając się zawieszenia obu osób i pilnego postępowania wyjaśniającego z udziałem Säpo. W tle pojawiły się szersze ostrzeżenia o rosyjskich operacjach wpływowych wymierzonych w szwedzkie decyzje dotyczące wsparcia militarnego dla Ukrainy i integracji z NATO, co czyni ten incydent szczególnie newralgicznym na kilka dni przed wyborami parlamentarnymi (13 września 2026 r.)
Sprawa urzędniczki Szwedzkich Demokratów pokazuje, że współczesne zagrożenie wywiadowcze może polegać na wykorzystaniu osób mających dostęp do wrażliwych informacji i kontaktów politycznych. Szczególnie niepokojący jest przepływ informacji dotyczących Ukrainy, NATO i polityki UE między osobami pracującymi w strukturach państwa. Na tym etapie sprawy rozpocząć się może proces weryfikacji ich kontaktów i dostępu do informacji niejawnych. Sprawa pokazuje również, jak rosyjskie operacje wpływu mogą wykorzystywać istniejące podziały polityczne w państwach NATO, zwłaszcza w okresie wyborczym.
Aktualności Instytutu Wschodniej Flanki (IWF):
Delegacja Instytutu Wschodniej Flanki będzie obecna podczas tegorocznych targów MSPO w Kielcach. 8 września o godz. 14:45 zapraszamy na stoisko PAIH (3Z-11), gdzie dyrektor IWF dr Piotr Woyke wygłosi wystąpienie pt. „Technologie, których będą potrzebować Siły Zbrojne RP w perspektywie najbliższych 10 lat”, poświęcone kluczowym rozwiązaniom, które w najbliższej dekadzie mogą odegrać istotną rolę w rozwoju zdolności i modernizacji Sił Zbrojnych RP. Zapraszamy do spotkania z przedstawicielami IWF.
Dr Piotr Woyke, Dyrektor IWF, w rozmowie z Wirtualną Polską odniósł się do planowanych przez Siły Zbrojne RP testów polskich bezzałogowych systemów rażenia dalekiego zasięgu. Ekspert wskazał na znaczenie rozwijania krajowych zdolności w obszarze Deep Precision Strike oraz potencjał dronów zdolnych do działania na dystansie około 1000 km. Zwrócił również uwagę na ich możliwe zastosowanie, koszty oraz znaczenie skali i tempa wdrażania. Zachęcamy do zapoznania się z treścią całego artykułu.