Zachęcamy do lektury przeglądu minionego tygodnia w państwach Europy Środkowo-Wschodniej:
Rumunia stworzy drugi hub logistyczny wsparcia dla Ukrainy
Gen. dyw. Maik Keller, z-ca dowódca w komórce NATO odpowiedzialnej za wsparcie wojskowe dla Ukrainy (NATO Security Assistance and Training fo Ukraine Command, NSATU), potwierdził, że przygotowywany jest drugi hub logistyczny na terytorium Rumunii. Jego otwarcie nastąpi już w styczniu 2026 r., zaś głównym celem ma być odciążenie działającego od 2022 r. podobnego centrum w Rzeszowie, w Polsce. Nowa lokalizacja ułatwi efektywną dystrybucję sprzętu przekazywanego przez państwa członkowskie NATO, w tym dostaw przewidzianych na przyszły rok przez Stany Zjednoczone w ramach programu PURL (amerykański sprzęt finansowany przez państwa europejskie).
Rumunia konsekwentnie prezentuje się jako alternatywna względem Polski trasa dostarczania wsparcia wojskowego i humanitarnego dla Ukrainy, a także wiarygodny partner eksportowy dla Kijowa. Utworzenie centrum logistycznego w Rumunii zmniejsza zależność państw członkowskich NATO oraz Ukrainy od Polski w zakresie logistyki wsparcia wojskowego, niemniej Rzeszów nadal pozostaje kluczowym ośrodkiem, choćby ze względu na działające już procedury zwiększające jego bezpieczeństwo (np. w zakresie obrony powietrznej).
Czechy potwierdzają kontynuację zakupów amunicji dla Ukrainy w 2026 r.
Nowy minister obrony Czech gen. broni (rez.) Jaromír Zůna potwierdził, że program pozyskiwania przez Pragę amunicji na rzecz Ukrainy w “państwach trzecich” będzie kontynuowany w przyszłym roku. Jednocześnie publicznie poparł stanowisko swojego państwa, Węgier czy Słowacji, które wynegocjowały dla siebie wyłączenie z nowych unijnych funduszy na rzecz Kijowa, wskazując, że konieczne jest wdrożenie po stronie ukraińskiej bardziej efektywnego zarządzania zasobami.
Zarówno czeski, jak i słowacki rząd starają się zachować pragmatyzm w podejściu do dalszego wsparcia wojskowego dla Ukrainy. Z jednej strony mierzą się z oczekiwaniami społecznymi i pogarszającym się nastawieniem własnego elektoratu do Kijowa. Z drugiej strony, dotychczasowe inicjatywy wsparcia wojskowego pozwalały – szczególnie Czechom – na pozyskanie dodatkowych środków i szans biznesowych dla rodzimego przemysłu obronnego.
Wzrost roli bezzałogowców morskich w eksporcie ukraińskiego przemysłu obronnego
Podczas wizyty premiera Portugalii Luisa Montenegro w Kijowie w dn. 20 grudnia br., doszło do podpisania partnerstwa strategicznego w zakresie wspólnej produkcji bezzałogowych systemów nawodnych (USV). Zgodnie z postanowieniami dokumentu, oba państwa będą działać na rzecz produkcji systemów (prawdopodobnie podobnych do operujących już dronów z rodziny Magura) na potrzeby portugalskiej i ukraińskiej marynarki wojennej.
Podobne porozumienie Ukraina podpisała już ze stroną grecką, zaś bezzałogowce morskie są też testowane lub przygotowywane do koprodukcji między innymi w Polsce. Wpisuje się to w obserwowaną od kilku miesięcy liberalizację przepisów eksportowych na Ukrainie, które pozwolą na większą skalę oferować przetestowane operacyjnie, atrakcyjne kosztowo i stosunkowo łatwe do wdrożenia w produkcji technologie wojskowe na rynkach zagranicznych. Jednocześnie, po okresie dominacji dronów powietrznych, widoczne jest zwiększone zainteresowanie bezzałogowymi systemami morskimi, które mogą służyć nie tylko do misji bojowych czy rozpoznawczych, ale również jako skuteczne narzędzie dozorowania np. morskiej infrastruktury energetycznej.
Litwa rozpocznie produkcję min przeciwpancernych
W grudniu 2025 r. podpisano kontrakt o wartości 22,8 mln euro na dostawy min przeciwpancernych dla Litewskich Sił Zbrojnych. Decyzja o powierzeniu firmie Eksplosita UAB realizacji tego zamówienia jest wyraźnym krokiem w kierunku rozwoju krajowego przemysłu obronnego i wzmocnienia zdolności obronnych Litwy. Produkowane miny przeciwpancerne stanowią rodzaj uzbrojenia defensywnego, mającego istotny wpływ na powstrzymanie ruchu wojsk potencjalnego agresora.
Wybrana do realizacji kontraktu litewska firma Eksplosita UAB nie produkowała dotychczas tego typu uzbrojenia. Jest to jej pierwszy kontrakt wojskowy od chwili powstania w 2016 r., w ramach grupy Milsa Group – jednego z największych producentów dolomitu i granitu na Litwie, z ponad 60-letnim doświadczeniem w wydobyciu i przetwarzaniu surowców mineralnych.Warto zwrócić uwagę, że Litwa planuje przeznaczyć znacznie większe środki finansowe – szacowane na około 500 mln euro – na produkcję min. Intensyfikacja tych działań ma nastąpić w 2026 r., po wygaśnięciu obowiązywania Konwencji Ottawskiej, którą Litwa wypowiedziała w 2025 r. i która zakazuje produkcji min przeciwpiechotnych.Można zatem przypuszczać, że firma Eksplosita UAB, rozwijająca nowe zdolności produkcyjne, będzie również potencjalnym wykonawcą planowanych wspólnie z Finlandią kontraktów na produkcję perspektywicznego uzbrojenia.
Rosja nie informuje o przyczynach nagłej śmierci Radomira Kurtića, przedstawiciela serbskiej firmy zbrojeniowej
Władze Serbii, mimo oficjalnie przekazanych stronie rosyjskiej oczekiwań, nie otrzymały dotychczas wyjaśnień dotyczących nagłej śmierci Radomira Kurtića, wieloletniego przedstawiciela serbskiej państwowej firmy zbrojeniowej Yugoimport SDPR, do której doszło 17 listopada 2025 r. w Moskwie. Równocześnie nie zostały wyjaśnione okoliczności zniknięcia istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa przedsiębiorstwa dokumentów — zarówno w wersji papierowej, jak i cyfrowej — oraz dysków twardych z moskiewskiego przedstawicielstwa handlowego spółki. Ich brak stwierdzono podczas specjalnego audytu przeprowadzonego kilka dni po śmierci Kurtića. Sytuacja ta wywołała zauważalne napięcia w relacjach rosyjsko-serbskich.
Śmierć kluczowego przedstawiciela sektora obronnego doprowadziła w Serbii do pojawienia się podejrzeń, że Kurtić mógł zostać zamordowany przez rosyjskie służby specjalne. Oczywiście rozważane są również alternatywne hipotezy, w tym nagłe pogorszenie stanu zdrowia, jednak ze względu na zaangażowanie Yugoimport SDPR w liczne kontrakty eksportowe uzbrojenia, scenariusz przypadkowej śmierci jest przez część serbskich środowisk oceniany jako mało prawdopodobny. Tym bardziej że strona rosyjska przedłuża proces przekazania ustaleń dotyczących okoliczności zgonu, a dodatkowym czynnikiem obciążającym pozostaje zniknięcie dokumentów i nośników danych z przedstawicielstwa handlowego. Jako jedną z możliwych przyczyn ewentualnej likwidacji Radomira Kurtića wskazuje się istotne zaangażowanie Serbii w eksport uzbrojenia do państw Europy Zachodniej. Rosyjskie służby wywiadowcze miały wcześniej publicznie oskarżać firmy Yugoimport SDPR, Zenitprom oraz Sloboda o pośredni przerzut amunicji na Ukrainę za pośrednictwem sojuszników NATO, w tym Czech, Polski, Bułgarii oraz państw afrykańskich. Wiadomo również, że Rosja podejmowała w przeszłości próby fizycznej eliminacji osób kluczowych dla produkcji i sprzedaży uzbrojenia przeznaczonego dla Ukrainy. Jako przykłady można wskazać udaremnioną przez służby USA i Niemiec próbę zamachu na Armina Pappergera, prezesa niemieckiego koncernu Rheinmetall, a także wcześniejszą próbę otrucia bułgarskiego handlarza bronią Emiliana Gebrewa w Sofii przy użyciu środka z grupy „Nowiczok”.
Współpraca śledcza Litwy, Łotwy i Estonii w zwalczaniu działań sabotażowych
W ramach współpracy Litwy, Łotwy i Estonii utworzono wspólne zespoły śledcze z udziałem przedstawicieli prokuratur poszczególnych krajów, mające na celu badanie serii podpaleń i aktów sabotażu organizowanych przez wschodnie służby wywiadowcze. W 2025 roku odnotowano m.in. podpalenia muzeów i restauracji w Tallinie, atak na Muzeum Okupacji na Łotwie oraz odkrycie skrytki z dronami i materiałami wybuchowymi na Litwie. Często w działaniach tych uczestniczyły osoby rekrutowane za pośrednictwem serwisu Telegram, które angażowały się w te działania za stosunkowo niewielkie wynagrodzenie.
Powołanie wspólnych zespołów śledczych pozwala na skuteczniejsze, szybsze i transgraniczne działanie. Jednocześnie jest dowodem na efektywność rosyjskich i białoruskich działań w ramach tzw. środków aktywnych, które przy użyciu niewielkich zasobów prowadzą do obciążenia i wyczerpywania sił bezpieczeństwa NATO. Kraje będące celem ataków zmuszone są prowadzić czasochłonne śledztwa, angażując w nie jednocześnie pracę wielu agencji bezpieczeństwa.
Architektura wojny totalnej – wnioski z rozszerzonego Kolegium MO FR
Kluczowym elementem posiedzenia z udziałem Putina i Biełousowa było zarysowanie struktury Sił Zbrojnych FR na przełom lat 20./30. XXI wieku. Moskwa oficjalnie odchodzi od „lekkiej” armii ekspedycyjnej na rzecz masowego modelu dywizyjnego, dedykowanego pełnoskalowemu konfliktowi konwencjonalnemu. Tylko w 2025 r. sformowano 48 związków taktycznych (5 dywizji, 13 brygad, 30 pułków). Plan na 2026 r. zakłada utworzenie kolejnych 57 jednostek (w tym 4 dywizji i 39 pułków). Zakończono formowanie szkieletu armijnego dla odtworzonych okręgów Moskiewskiego i Leningradzkiego, co potwierdza priorytet kierunku zachodniego.Wdrożono nową architekturę „anty-dostępową”- utworzono dywizję obrony rakietowej; pułk z systemem S-500 rozpoczął dyżur bojowy (zwalczanie celów w bliskim kosmosie).W Flocie Wojennej trwa przeformowanie brygad piechoty morskiej w dywizje (2 w toku, 2 planowane na 2026) pod kątem operacji desantowych i obrony wybrzeża.
Dane z Kolegium MO FR definitywnie kończą dyskusję o „tymczasowości” wojennej gospodarki Rosji. Utrzymanie tempa formowania blisko 50 dużych związków taktycznych rocznie (2025/26) to nie uzupełnianie strat, lecz budowa nowej, „ciężkiej” masy uderzeniowej, której horyzontem operacyjnym jest koniec dekady. Kluczowa jest jednak zmiana jakościowa. Nasycenie struktur dywizjami piechoty morskiej i systemami S-500 wskazuje, że Kreml przygotowuje się do scenariusza wojny z przeciwnikiem dysponującym przewagą powietrzno-kosmiczną i morską (NATO). Rosja buduje autarkiczną „twierdzę Eurazji”, zdolną do absorpcji uderzenia strategicznego i prowadzenia długotrwałych operacji na wyczerpanie.
Instytucjonalizacja „wojny dronów” – utworzenie Wojsk Systemów Bezzałogowych FR
Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej oficjalnie zdefiniowało systemy bezzałogowe jako dominujący środek rażenia, decydując o sformowaniu do 2026 roku odrębnego rodzaju sił zbrojnych – Wojsk Systemów Bezzałogowych. Ruch ten kończy etap improwizacji, wprowadzając ustandaryzowane struktury etatowe wzorowane na centrum „Rubikon”, któremu przypisuje się niszczenie tysięcy celów. Równolegle, odpowiedzią Moskwy na szczelną „linię dronów” przeciwnika jest skokowa adaptacja techniczna i taktyczna. Tylko w 2025 roku rosyjską armię nasycono ponad 38 tysiącami lekkich pojazdów (motocykle, buggy) oraz 130 tysiącami zestawów „okopowego” WRE (walka radioelektroniczna), uzupełniając ten ekosystem masową robotyzacją logistyki dowożącą tysiące ton zaopatrzenia na pierwszą linię.
Decyzja o instytucjonalizacji wojsk bezzałogowych stanowi doktrynalny przełom, tworzący w rosyjskiej armii „system funkcjonalny” równorzędny tradycyjnej artylerii czy lotnictwu. Strategicznie Kreml dąży do uprzemysłowienia „partyzantki technologicznej”, łącząc masowe użycie tanich środków rażenia z wysoką mobilnością, aby przełamać statyczność pozycyjną frontu. Jest to systemowa próba przywrócenia zdolności manewrowych w warunkach pełnej przezroczystości pola walki, co ze statusu frontowego eksperymentu przechodzi w obowiązujący standard operacyjny SZ FR.
„Cicha” totalna mobilizacja – architektura kadrowa SZ FR na 2026 r.
Władimir Putin i Andriej Biełousow oficjalnie raportują pozyskanie w 2025 roku 410 tysięcy kontraktników, co w narracji Kremla ma definitywnie oddalać widmo nowej fali powszechnej mobilizacji. Profil statystycznego rekruta ulega przy tym wyraźnemu odmłodzeniu i profesjonalizacji – dwie trzecie stanowią osoby poniżej 40. roku życia, a co trzeci posiada wykształcenie specjalistyczne. Równolegle państwo radykalnie uszczelnia system zarządzania zasobami ludzkimi. Z jednej strony zaostrzono kryteria odroczeń dla sektora IT, ograniczając je wyłącznie do akredytowanych podmiotów, oraz rozpoczęto proces podnoszenia wieku rezerwy, docelowo aż do 65. roku życia dla oficerów. Z drugiej strony, władze rozbudowują pakiet socjalny, oferując weteranom od 26 grudnia darmową re-edukację, co ma łagodzić napięcia społeczne. Całość spina – ujawniony przez niezależne śledztwa – nowy mechanizm cyfrowej ewidencji, pozwalający na „znikanie” niewygodnych danych o stratach osobowych.
Rosja realizuje strategię „pełzającej mobilizacji” obliczoną na wojnę wieloletnią, unikając politycznie kosztownego ogłaszania stanu wojennego. Utrzymanie tempa ponad 400 tysięcy kontraktów rocznie przy jednoczesnym wydłużaniu wieku rezerwisty tworzy trwały „pas transmisyjny” na front, niezależny od nastrojów społecznych. Jest to ewolucja w stronę modelu hybrydowego, w którym maksymalizacja zaciągu finansowego (ochotniczego) wspierana jest przez coraz szczelniejszy gorset prawny, uniemożliwiający ucieczkę z systemu wojskowego. Nie jest to demobilizacja, lecz brutalna optymalizacja zasobów ludzkich pod kątem długotrwałego konfliktu na wyniszczenie.
Autarkia technologiczna – rosyjski przemysł obronny na wojnie systemowej
Ostatni tydzień grudnia w rosyjskiej gospodarce obronnej upłynął pod znakiem systemowego uszczelniania „twierdzy technologicznej”. Kluczowym elementem tej strategii jest aktywność koncernu Rostec, którego spółka RT-IB (Cyberbezpieczeństwo) ujawniła obsługę ponad 1,5 mln alertów bezpieczeństwa w ciągu zaledwie 10 miesięcy 2025 roku, blokując niemal 50 tys. realnych incydentów. W odpowiedzi na rosnącą presję, rosyjski przemysł zbrojeniowy wdrożył do ochrony swoich systemów narzędzia oparte na sztucznej inteligencji, skracając czas reakcji o jedną czwartą. Równolegle, podczas Narodowego Forum Przemysłowego w Moskwie, nakreślono mapę drogową dla „suwerenności krzemowej”, zakładającą siedmiokrotny wzrost krajowej produkcji mikroelektroniki do 2035 roku. Jest to warunek sine qua non dla utrzymania masowej produkcji systemów obrony powietrznej i rakietowej oraz robotyki, które stanowią rdzeń programu zbrojeniowego “GPR-36”. W tym kontekście znamienne jest uruchomienie seryjnej produkcji samolotów Ił-114-300. Choć oficjalnie są to maszyny cywilne, pełnią one rolę poligonu doświadczalnego dla łańcuchów dostaw w warunkach sankcji, a ich konstrukcja stanowi bazę dla przyszłych platform patrolowo-rozpoznawczych, mających zastąpić flotę zachodnią.
Rosja wchodzi w 2026 rok z jasnym planem budowy zamkniętego obiegu technologicznego. Działania Rostecu i resortu przemysłu wskazują, że Moskwa porzuciła złudzenia o „powrocie do normalności” i przestawia cały sektor high-tech na tryb wojenny. Integracja AI z systemami cyberobrony fabryk zbrojeniowych oraz desperacka walka o własną mikroelektronikę to dowód, że Kreml szykuje się na długotrwałą wojnę technologiczną, w której dostęp do procesorów będzie równie ważny jak dostawy amunicji.To potwierdza, że AI w doktrynie Kremla nie służy już tylko do sterowania rojem dronów, ale staje się tarczą dla zaplecza przemysłowego.Ił-114-300 to tylko wierzchołek góry lodowej – symbol próby zbudowania lotnictwa niezależnego od Boeinga i Airbusa, zdolnego obsługiwać logistykę wojny na ogromnych dystansach Eurazji
Militaryzacja bezpieczeństwa wewnętrznego – nowy paradygmat FSB
Ostatnie dni przyniosły serię głośnych operacji FSB, które definiują nową doktrynę bezpieczeństwa wewnętrznego. Służby nagłośniły zatrzymanie dziesięciu obywateli w pięciu kluczowych regionach, oskarżanych o podpalenia i sabotaż infrastruktury krytycznej pod dyktando jak wskazywano – „ukraińskich kuratorów”. Charakterystyczna jest narracja o tzw. „wielopiętrowym werbunku”: ofiary najpierw tracą pieniądze w wyniku oszustw telefonicznych, a następnie są szantażowane koniecznością „odpracowania długu” poprzez dywersję, co FSB kwalifikuje bezpośrednio jako terroryzm zagrożony karą 20 lat więzienia. Równolegle w Soczi aresztowano rodzinę (ojca i córkę) oskarżoną o próbę wyjazdu na front po stronie przeciwnika i zbieranie danych o rosyjskich żołnierzach.
FSB systematycznie przekształca przestrzeń cywilną w kolejny teatr działań wojennych. Forsowanie tezy o „szantażowanych dywersantach” służy dwóm celom: po pierwsze, legitymizuje drakońskie prawo antyterrorystyczne wobec zwykłych obywateli; po drugie, buduje syndrom oblężonej twierdzy, w której każdy kontakt z zagranicą (nawet przez telefon) jest potencjalnym aktem zdrady. To sygnał, że aparat represji przechodzi od punktowego zwalczania opozycji do masowej profilaktyki kontrwywiadowczej, traktując społeczeństwo jako zasób, który należy albo zmobilizować, albo spacyfikować strachem przed oskarżeniem o terroryzm.
Aktualności Instytutu Wschodniej Flanki (IWF):
- Instytut Wschodniej Flanki wspólnie z portalem Defence24 opublikował raport pt. “Wojna Dronowa – Stan na koniec 2025 r. Kompendium Instytutu Wschodniej Flanki”. Czy Polska faktycznie stoi przed wielką szansą, związaną z rozwojem przemysłu dronowoego i stworzeniem spójnej koncepcji szkoły wojny dronowej? Czy nasza wspólnota zda egzamin w obliczu perspektywy zagrożenia?
- Piotr Woyke,dyrektor IWF udzielił wywiadu dziennikowi Rzeczpospolita (16.12), w którym wskazał, że prowadzone negocjacje z udziałem USA i przywódców europejskich są dobrą okazją dla Rosjan do negocjowania pauzy, a nie nowej architektury bezpieczeństwa w Europie.
- ppłk (rez.) Maciej Korowaj, ekspert IWF udzielił wywiadu w programie “TAK JEST” stacji TVN24 (19.12), gdzie komentował trudności związane z przekazaniem zamrożonych rosyjskich aktywów finansowych oraz wziął udział w dyskusji( 20.12) w programie Polskiego Radia Białystok o presji hybrydowej na Polskę.
- ppłk (rez.) Maciej Korowaj, ekspert IWF udzielił wywiadu stacji Polsat (19.12), komentując problematykę negocjacji pokojowych i perspektywę prowadzenia wojny przez Rosję w przyszłym roku.
- Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzymy spokoju, nadziei i wytchnienia od codziennych obowiązków. Niech ten wyjątkowy rodzinny czas przyniesie poczucie bezpieczeństwa, siłę do podejmowania wyzwań oraz pomyślność w nadchodzącym Nowym Roku. Dziękujemy, że jesteście z nami!